Beniaminek urwał seta wicemistrzowi

Asseco Resovia - logoW spotkaniu kończącym I kolejkę Plus Ligi, siatkarze Cuprum Lubin ulegli ekipie Asseco Resovii Rzeszów 1-3.

Początek spotkania to punktowe ataki Rafała Buszka i trzy „oczka” przewagi przyjezdnych z Rzeszowa (5-2). Widać było duże zdenerwowanie po stronie gospodarzy, którzy w obecnym sezonie występują w roli beniaminka. Rzeszowianie odskoczyli rywalowi na kilka punktów i kontynuowali grę. Z minuty na minutę rosła ich przewaga a po stronie lubinian zdarzały się nieporozumienia. Po ataku Trommela gospodarze tracili już tylko 3 punty do rzeszowian (11-14). Kiedy już zespołowi z Lubina udało się zbliżyć punktowo do rywali, wicemistrz Polski znów odskakiwał. Po punktowej zagrywce Ivovića podopieczni trenera Kowala prowadzili już 22-17. Beniaminek z Lubina nie był w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali i set padł łupem rzeszowian (25-20).

Do drugiej partii lubinianie przystąpili mocno zdeterminowani. Punktowe ataki Marcela Gromadowskiego pozwoliły im osiągnąć trzypunktową przewagę (6-3). Na I przerwie technicznej zespół trenera Cretu prowadził 8-4. Dobre przyjęcie umożliwiało Grzegorzowi Łomaczowi prowadzenie kombinacyjnej gry. Wicemistrz Polski miał problem z odczytaniem gry rywala ,a ci punktowali niemal z każdej akcji (10-5). Zespół Andrzeja Kowala był bezradny a rywale niemiłosiernie punktowali. Na tablicy wyników widniał wynik 17-10 a gospodarze, mimo wysokiej przewagi, nie zwalniali. Set padł łupem gospodarzy i w meczu był remis 1-1.

Kolejna partia to od samego początku zacięta walka. Na prowadzeniu byli raz goście a chwilę potem gospodarze. Żadna z drużyn nie była w stanie wypracować większej przewagi. Po autowym ataku Penczeva o czas poprosił trener Kowal, gdyż jego zespół tracił do rywala dwa „oczka (11-13). Kiedy na boisku pojawił się Johen Schops, gra rzeszowian diametralnie się zmieniła. Reprezentant Niemiec kończył trudne piłki i rzeszowianie odzyskali prowadzenie (19-16). Gospodarze starali się odrobić straty, ale dobra gra przyjezdnych im to uniemożliwiła. Punktowy blok gości dał im prowadzenie 2-1 w całym spotkaniu (25-17).

Czwarta partia to od początku dominacja wicemistrza Polski. Punktowy blok Russela Holmesa dał im prowadzenie 4-1. Wysokie prowadzenie spowodowało, iż w szeregach Resovii zapanowało rozluźnienie, co poskutkowało utratą punktów (6-5). Rzeszowianie powiększali przewagę a szkoleniowiec Cuprum zdecydował się na zmianę, na boisku pojawił się Paweł Siezieniewski (17-12). Zmiana ta wprawdzie zmieniła obraz gry i lubinianie lepiej przyjmowali, ale nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonej ekipy z Rzeszowa. Spotkanie zakończył punktowym serwisem Schops (25-17).

MVP: Rafał Buszek.

Cuprum Lubin – Resovia Rzeszów 1:3 (20:25, 25:20, 17:25, 17:25)

Cuprum: Łomacz, Paszycki, Trommel, Gromadowski, Kadziewicz, Borovnjak, Rusek (libero) oraz Michalski, Siezieniewski

Asseco Resovia: Tichacek, Dryja, Ivović, Konarski, Holmes, Buszek, Żurek (libero) oraz Penchev, Perłowski, Schops, Kozłowski

Autor: Danuta Jurasz

źródło: informacja własna

Dodaj komentarz