W spotkaniu 3. kolejki Plus Ligi Jastrzębski Węgiel na własnym boisku zmierzył się z PGE Skrą Bełchatów. Podopieczni Roberto Piazzy nie sprostali rywalom, przegrywając spotkanie 0:3. Statuetkę MVP otrzymał Nicola Marechal.
Spotkanie trzeciej kolejki Plus Ligi w Jastrzębiu – Zdroju rozpoczyna się od zepsutej zagrywki Mariusza Wlazłego. Jednakże w chwilę później bełchatowianie rewanżują się udaną kiwką, a następnie atakują po jastrzębskim bloku (1:2). Dzięki autowej zagrywce Marechala oraz ataku Zbigniewa Bartmana jastrzębianie wychodzą na prowadzenie (3:2). Kolejny fragment seta jest natomiast walką punkt za punkt. Nabicie piłki na blok gospodarzy daje Skrze piąty punkt oraz prowadzenie (4:5). Jednakże po ataku Gierczyńskiego stan seta zostaje ponownie wyrównany (5:5). Atak Facundo Conte pozwala gościom na objęcie prowadzenia, które na pierwszej przerwie technicznej wynosi dwa „oczka” (6:8). Po wznowieniu gry prowadzenie Skry rośnie do trzech punktów, natomiast po autowym ataku Bartmana straty gospodarzy rosną. O czas prosi zatem Roberto Piazza (6:10). W kolejnej akcji natomiast jastrzębianie zdobywają punkt po ataku na blok w wykonaniu Michała Łasko (7:10). Bełchatowianie konsekwentnie utrzymują jednak swoje prowadzenie. Autowa zagrywka po stronie przyjezdnych oraz dobry atak kapitana jastrzębskiej ekipy pozwalają gospodarzom na częściowe zniwelowanie strat (9:11). Jednakże kilka następnych akcji przynosi punkty gościom, którzy po raz drugi powiększają prowadzenie (9:13). Natomiast podwójne odbicie po stronie Skry daje dziesiąty punkt Jastrzębskiemu Węglowi (10:13). Ku radości kibiców w chwilę później jastrzębianie popisują się podwójnym blokiem, natomiast w chwilę później atakiem ze środka w wykonaniu Alena Pajenka (12:13). W kolejnej akcji natomiast goście punktują ze skrzydła, a kolejny atak Łasko pozwala gospodarzom na zmniejszenie strat do jednego „oczka” (13:14). Stan seta zostaje wyrównany, gdy Facundo Conte atakuje po taśmie w aut (14:14). Po ataku Krzysztofa Gierczyńskiego jastrzębianie obejmują prowadzenie (15:14). W chwilę później bełchatowianie remisują, ale po ataku Pajenka jastrzębianie prowadzą na drugiej przerwie technicznej 16:15. Fragment seta po wznowieniu przynosi punkty obydwu zespołom. Dzięki atakowi Gierczyńskiego gospodarze nie pozwalają przeciwnikowi na powiększenie przewagi, natomiast po autowym ataku Marechala obejmują prowadzenie (18:17). Przerwę na żądanie wykorzystuje więc Miquel Falasca. Prowadzenie jastrzębian powiększa się po ataku Michała Łasko na bełchatowski blok, akcja jest jednak weryfikowana, a sędziowie utrzymują w mocy swoją decyzję (19:17). W chwilę później kapitan gospodarzy myli się w ataku, co daje punkt przyjezdnym (19:18), którzy już w następnej akcji doprowadzają do wyrównania (19:19). Blok na Krzysztofie Gierczyńskim pozwala Skrze objąć prowadzenie, a drugi czas wykorzystuje trener Piazza. Po wznowieniu gry popularny „Jerry” (K. Kierczyński) zdobywa punkt ze skrzydła. Po zakończeniu tej akcji na placu gry pojawia się natomiast Grzegorz Kosok. Dwie kolejne akcje rozstrzygają się na korzyść bełchatowian, którzy już chwilę po weryfikacji powiększają prowadzenie (20:23). Dzięki czwartemu asowi Wlazłego bełchatowianie maja piłkę setową (20:24). Kolejna zagrywka bełchatowskiego kapitana nie udaje się, a flot Kosoka przelatuje przez ręce Kacpra Piechockiego (22:24). Czas wykorzystuje trener Falasca. Po tym wznowieniu akcję kończy Uriarte, a Skra w całym spotkaniu wychodzi na prowadzenie 1:0.
Drugą odsłonę spotkania rozpoczyna długa wymiana zakończona blokiem na Michale Łasko. Punkt zostaje jednak przyznany gospodarzom (1:0). Goście szybko remisują, ale „pajp” w wykonaniu Gierczyńskiego daje jastrzębianom drugi punkt (2:1). Kolejne piłki przynoszą natomiast punkty obydwu zespołom. Dzięki przyjęciu trudnego serwisu Marechala jastrzębianie wyprowadzają kontrę, którą kończy Zbigniew Bartman (3:2). Atak z lewego skrzydła, a także pojedynczy blok Patryka Czarnowskiego jastrzębianie obejmują dwupunktowe prowadzenie (5:3). Jednakże błąd na zagrywce daje czwarty punkt zawodnikom Skry (5:4). Kolejne akcje przynoszą punkty obydwu zespołom. przy stanie 6:6 na prowadzenie wychodzą goście. Jednak bardzo szybko dochodzi do remisu, za sprawą nieudanej zagrywki Conte (7:7). Dobry atak Marechala daje Skrze pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:7. Po wznowieniu gry Skra powiększa prowadzenie do dwóch „oczek” (7:9). Jednakże zepsuty serwis Wrony daje ósmy punkt Jastrzębskiemu Węglowi. W chwilę później gospodarzom udaje się zniwelować straty, ale Michał Łasko psuje serwis, zatem przewaga Skry się utrzymuje (9:11). Powiększa się po asie serwisowym Marechala (9:12). Autowy serwis Francuza, a także punktowa zagrywka Bartmana ponownie dają jastrzębianom szanse na remis (11:12). Kolejny fragment seta jest walką punkt za punkt. dopiero po dwóch dobrych akcjach Skra obejmuje prowadzenie, które już po chwili zostaje zniwelowane dzięki piłce zakończonej przez Michała Łasko. Natomiast po ataku Karola Kłosa Skra prowadzi na drugiej przerwie technicznej 16:14. Po wznowieniu gry punkt zdobywają jastrzębianie, którzy remisują po kolejnym ataku Łasko (16:16). Skra jednak rewanżuje się udanym atakiem, ponownie obejmując prowadzenie. Po ataku Zbigniewa Bartmana w siatkę prowadzenie gości wynosi dwa „oczka”, jednak zmniejsza się po sprytnej kiwce Pajenka. Dzięki atakowi Bartmana natomiast stan seta zostaje wyrównany (18:18). Kolejne trzy akcje rozstrzygają się natomiast na korzyść gości. (18:21). Po przerwie na żądanie Roberto Piazzy atak z prawego skrzydła odnotowuje Michał Łasko, a w chwilę później zostaje zablokowany Conte (20:21). O czas prosi więc trener Falasca. Po tym wznowieniu gry punkt w ataku zdobywają goście (20:22). Ich prowadzenie powiększa się po zagrywce Karola Kłosa (20:23). W chwilę później goście mają piłkę setową (20:24). W chwilę później punktuje Gierczyński, a Conte rewanżuje się tym samym kończąc seta.
Trzecią partię rozpoczynają dwie udane akcje gości. Jastrzębianie zdobywają punkt dopiero po zepsutej zagrywce, ale prowadzenie gości nadal się utrzymuje (1:3). Kolejne akcje kończą się punktami obydwu zespołów, jednakże Skra wciąż jest na prowadzeniu. Dwa ataki Michała Łasko pozwalają na wyrównanie wyniku, natomiast piłka po bloku daje punkt Skrze (4:5). Również kolejna akcja rozstrzyga się na korzyść gości, ale weryfikacja na żądanie trenera Piazzy nie zmienia decyzji sędziów. Dopiero po nieudanej zagrywce Uriarte jastrzębianie zdobywają punkt (5:6). Atak Michała Łasko pozwala na wyrównanie po raz kolejny stanu seta. Natomiast zagrywka Michała Masnego zatrzymuje się na siatce (6:7). Nieudany atak Czarnowskiego daje gościom pierwszą przerwę techniczną w tej partii (6:8). Po wznowieniu gry Bartman nabija piłkę na blok gości, a decyzja sędziowska zostaje utrzymana w mocy po challanege’u (7:8). Kiedy prowadzenie Skry wzrasta do trzech „oczek” o czas prosi Roberto Piazza. Kolejny fragment seta jest natomiast walką punkt za punkt. jednakże z każdą kolejną akcją Skra powiększa prowadzenie. Atak Bartmana pozwala na zdobycie następnego „oczka”, a błąd gości w ataku daje gospodarzom 11 punkt (11:15). Autowa zagrywka Bartmana doprowadza natomiast do drugiej przerwy technicznej (11:16). Kolejne akcje przynoszą punkty obydwu zespołom. Jednak autowy serwis Bartmana przybliża Skrę do wygranej. Goście także odpowiadają zepsutym serwisem (19:23). Atak Michała Łasko przedłuża natomiast szanse gospodarzy w tym spotkaniu (20:23). Po wznowieniu gry goście mają piłkę meczową, która zostaje obroniona przez Grzegorza Kosoka (21:24). Także kolejna akcja zostaje zakończona przez Jastrzębski Węgiel, który broni już drugą piłkę meczową. Jednakże atak Wlazłego kończy mecz, a punkty jadą do Bełchatowa.
Jastrzębski Węgiel – PGE Skra Bełchatów 3:0 (22:25; 21:25; 22:25)
MVP: Nicola Marechal
Jastrzębski Węgiel: Łasko, Gierczyński, Pajenk, Masny, Czarnowski, Bartman, Wojtaszek (libero) oraz Malinowski, Kosok, Fillippov
PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Kłos, Conte, Wrona, Uriarte, Marechal, Piechocki (libero) oraz Brdjović
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna