Beniaminek z kolejną wygraną

KS Jastrzębie-Borynia-logoŚrodowe popołudnie w Jastrzębiu – Zdroju upłynęło pod znakiem siatkarskiego widowiska. Podopieczne Jarosława Bodysa potrzebowały czterech setów, aby pokonać zespół Sparty Warszawa, dopisując tym samym trzy punkty do ligowej tabeli.

Spotkanie rozpoczął udany blok warszawianek na zawodniczce KS Borynia. Zespół prowadzony przez Jarosława Bodysa nerwowo reagował w obronie. Szkoleniowiec poprosił więc o czas. Po wznowieniu gry Sylwia Pilarek dobrze zaprezentowała się w polu serwisowym, a jej zespół świetnie radził sobie na siatce. Prowadzenie Sparty wzrosło więc do pięciu „oczek” (3:8). W kolejnych akcjach gospodynie poprawiły swoje przyjęcie, natomiast ataki kończyła Agnieszka Mitręga. Po zablokowaniu Marceliny Nowak i zakończeniu piłki przez Mitręgę gospodynie wyrównały stan seta (12:12). Żadna z drużyn nie potrafiła wyjść na wyższe prowadzenie, jednakże rywalki ze Stolicy były ciągle o punkt lepsze od jastrzębianek (13:15). W końcówce natomiast gospodynie osiągnęły nieznaczne prowadzenie. Przy stanie 21:20 na zagrywce pomyliła się Izabela Cieśnik, natomiast Agnieszka Starzyk – Bonach odpowiedziała asem serwisowym. Dzięki dobremu przyjęciu Nickowskiej, Izabela Soja rozegrała świetną piłkę do Agnieszki Mitręgi co dało gospodyniom pierwszą piłkę setową. Została ona obroniona przez zawodniczki Sparty, ale ostatecznie zespół trenera Bodysa cieszył się z wygranej 26:24.

Początek drugiej partii był wyrównaną grą po obydwu stronach. Na środku siatki brylowała Judyta Gawlak. Na skrzydłach natomiast dobrze prezentowały się Mitręga oraz Starzyk – Bonach. W kolejnych akcjach jastrzębianki spisywały się coraz lepiej, a przeciwniczki popełniały większą ilość błędów. Zdobyte punkty oddawały gospodyniom myląc się w polu serwisowym oraz na kontrach (14:20). Gabriela Mazur podejmowała próby mobilizacji swojego zespołu, jednak rywalki nadal skutecznie punktowały. Do mobilizacji zespołu próbowała przyczynić się również trenerka Agata Szustowicz, dokonując zmian w składzie Sparty. Roszady nie przyniosły jednak spodziewanego efektu, ponieważ przyjezdne nie radziły sobie z atakami Agnieszki Bodys. Kiedy na tablicy widniał wynik 22:16, warszawianki wykonały atak w antenkę. Kolejny nieudany atak dał beniaminkowi pierwszą piłkę setową,  a partia ostatecznie zakończyła się wynikiem 25:17 dl gospodyń.

W trzecim secie gospodynie były nieco zdekoncentrowane. Rywalki prezentowały ataki po skosie, budując znaczne prowadzenie nad drużyną Jarosława Bodysa (5:9). Jastrzębiankom udało się wyrównać wynik po dobrych kiwkach Judyty Gawlak, ale siatkarki Sparty były coraz skuteczniejsze w bloku, dzięki czemu ponownie wypracowały sobie przewagę nad jastrzębiankami. Mitręga podejmowała próby ominięcia bloku rywalek, jednak więcej szczęścia w końcówce miały warszawianki, które wygrały tę partię 25:23.

Czwarta odsłona rozpoczęła się natomiast od zdecydowanego prowadzenia gospodyń (5:2). Podopieczne Jarosława Bodysa były coraz skuteczniejsze w bloku, a także broniły dużą ilość ataków przyjezdnych. Warszawiankom coraz trudniej było przedrzeć się prze blok rywalek, a ich gra była coraz bardziej czytelna. Dzięki „pajpom” Agnieszki Starzyk – Bonach gospodynie powiększały swoją przewagę, natomiast przyjezdne nie radziły sobie z atakami Sylwii Andrysiak. Warszawianki kończyły tylko pojedyncze piłki. Końcówka seta to natomiast popis gry gospodyń, który zakończył się atakiem Agnieszki Starzyk – Bonach i wynikiem 25:16.

KS Jastrzębie Borynia PLKS Pszczyna- Sparta Warszawa 3:1 (26:24; 25:17;23:25; 25:16)

KS Jastrzębie Borynia PLKS Pszczyna: Mitręga, Starzyk-Bonach, Bodys, Andrysiak,Gawlak, Soja, Nickowska oraz Grzeszczak i Jędrysik

Sparta Warszawa: Gancarz, Nowak, Adamska, Mazur, Cieśnik,Pilarek, Kucińska oraz Pelczarska

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz