W spotkaniu rozpoczynającym ósmą kolejkę Plus Ligi BBTS Bielsko – Biała na własnym boisku uległ Lotosowi 1:3. Była to pierwsza porażka bielszczan w hali pod Dębowcem. MVP spotkania wybrano natomiast Mateusza Mikę.
Pierwsza partia wczorajszego meczu zakończyła się zwycięstwem bielszczan, którzy skutecznie utrudniali przyjezdnym życie za pomocą zagrywek w wykonaniu Kamila Kwasowskiego. Jednakże trzy kolejne sety należały już do gdańszczan, którzy wywieźli z Podbeskidzia komplet punktów, odnotowując tym samym ósmą wygraną w obecnym sezonie.
– Staram się znaleźć jakieś pozytywy w tym spotkaniu. Jednak nie jestem zadowolony zarówno ze spotkania, jak i z wyniku. Dzisiaj mimo wszystko udało mi się zauważyć wiele pozytywów w grze mojej drużyny. Ze statystyk wynika natomiast pewna zależność. Różnica błędów jest olbrzymia, a to wiąże się z kontrami i bardzo słabą skutecznością w ataku. Mamy problem, nad którym musimy pracować. Przyjmowaliśmy lepiej, niż Lotos, ale na wysokiej piłce to oni mieli lepszą skuteczność. Coś drgnęło w naszej grze, ale na razie zostajemy bez punktów – powiedział na konferencji prasowej trener BBTSu – Piotr Gruszka.
Już w najbliższą środę BBTS na wyjeździe zmierzy się z AZSem Częstochowa. Dla bielszczan będzie to więc kolejna okazja do zdobycia punktów w ligowej tabeli.
BBTS Bielsko – Biała – LOTOS Trefl Gdańsk 1:3 (25:20; 19:25; 14:25; 22:25)
MVP: Mateusz Mika
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna/ bbtsbielsko.pl