Sobotnie popołudnie w Jastrzębiu – Zdroju upłynęło pod znakiem siatkarskich emocji. Podopieczni Roberto Piazzy potrzebowali jedynie trzech setów, aby pokonać zespół Effectora Kielce. Po spotkaniu, zarówno szkoleniowcy, jak i kapitanowie podzielili się natomiast swoimi opiniami.
Adrian Staszewski (kapitan Effectora Kielce): Dzisiaj nie mogliśmy nawiązać realnej walki z Jastrzębskim Węglem. Nie było to możliwe z powodu naszego przyjęcia. Nie byliśmy również w stanie grać często przez środek, a na skrzydłach ataki wykonywało się bardzo ciężko. Mieliśmy także bardzo poważne przestoje, podczas których traciliśmy punkty seriami i cała nasza przewaga była szybko roztrwoniona. W końcówce jastrzębianom udało się nas dogonić i wygrywać poszczególne sety, a co za tym idzie, całe spotkanie.
Michał Łasko (kapitan Jastrzębskiego Węgla): Jesteśmy bardzo zadowoleni z punktów, które dzisiaj zdobyliśmy, ponieważ są one dla nas ważne. Dla mnie to spotkanie wcale nie było takie łatwe, jak mogłyby to sugerować statystyki. Kielczanie przez większość meczu prezentowali naprawdę dobrą siatkówkę, zwłaszcza w obronie. Musieliśmy atakować bardzo często, aby w ogóle skończyć akcję. Z siatkarskiego punktu widzenia był to fajny mecz, który na szczęście skończył się naszą wygraną. Teraz myślami jesteśmy przy wtorkowym spotkaniu Ligi Mistrzów. Nie mamy więc dużo czasu na to, aby cieszyć się dzisiejszym zwycięstwem.
Dariusz Daszkiewicz (trener Effectora Kielce): Wygrana gospodarzy nawet przez chwilę nie podlegała w dzisiejszym meczu dyskusji. Rozegraliśmy dzisiaj słaby mecz. Do 12 punktu w pierwszych dwóch partiach i do 16 w trzecim secie toczyliśmy wyrównaną walkę. Nasza niemoc sprawiała natomiast, że Jastrzębski Węgiel obejmował prowadzenie. Kiedy wynik był już oczywisty, próbowaliśmy odrobić straty, ale nie ulega wątpliwości, iż zagraliśmy słabo w każdym z elementów. W przyjęciu nie poradziliśmy sobie aż z siedmioma piłkami, kilka z nich zostało przyjętych na drugą stronę. Z takim odbiorem ciężko było nawiązać jakąkolwiek walkę z przeciwnikami. Nawet, jeśli mieliśmy swoją szansę, to roztrwoniliśmy ją przez własną niefrasobliwość. Nie mogliśmy także wyprowadzić skutecznego ataku. Jeśli z takim zespołem jak Jastrzębski Węgiel ma się swoją szansę, która nie zostanie wykorzystana, to rywale więcej nam nie dadzą. Oni zagrali bardzo konsekwentnie, a my nie mieliśmy nic do powiedzenia.
Roberto Piazza (trener Jastrzębskiego Węgla): Dzisiejsze spotkanie rozpoczęło się zdobywaniem punktów nie tylko dla nas, ale również dla rywala. Kielczanie również zagrali dobrą siatkówkę, dlatego my musimy być zadowoleni z wyniku. Każdy zawodnik zaprezentował się lepiej, niż w poprzednim meczu i z tego również należy się cieszyć. To było moim celem na ten sezon – podnieść poziom wszystkich zawodników z każdym spotkaniem i każdą piłką.
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna/ jastrzebskiwegiel.pl