Grzegorz Kosok: zabrakło trochę sportowego szczęścia

IMG_0175Środowe spotkanie w Lidze Mistrzów zakończyło się zwycięstwem rosyjskiej drużyny, która potrzebowała czterech setów, aby zdobyć w Jastrzębiu cenne punkty. Czego zabrakło polskiemu zespołowi? O tym w krótkiej rozmowie opowiedział Grzegorz Kosok.

– Zabrakło trochę sportowego szczęścia, bo może wynik na to nie wskazuje, ale biliśmy się z nimi na styku. W zasadzie każdy, kto był na hali widział, że parę piłek skończonych po naszej stronie mogło odwrócić wynik. Szkoda tego meczu, ale teraz musimy skupić się na kolejnym spotkaniu w lidze i mam nadzieję, że tam zdobędziemy punkty – mówił po spotkaniu z Lokomotivem środkowy Jastrzębskiego Węgla, Grzegorz Kosok.

Mecz podopiecznych Roberto Piazzy z wicemistrzem Rosji owocował w długie i widowiskowe akcje. Atak z drugiej piłki, którego podjął się Michał Masny został uznany za jedną z najbardziej spektakularnych akcji w trzeciej kolejce europejskich rozgrywek. Jastrzębianom nie można było natomiast odmówić woli walki i determinacji w tym spotkaniu:

– To prawda, że nie można odmówić nam woli walki, ale tak jest chyba przed każdym spotkaniem. Jak już wspominałem wcześniej, zabrakło nam sportowego szczęścia, które bardzo by się przydało i zimnej krwi w chwilach, kiedy graliśmy na styku, natomiast punkty byłyby bardzo cenne –  dodaje jastrzębski zawodnik.

W Plus Lidze rusza natomiast runda rewanżowa, którą drużyna Jastrzębskiego Węgla rozpocznie od wyjazdu do Bielska-Białej. Następnie jastrzębianie udadzą się do Częstochowy oraz Bełchatowa.

– W Plus Lidze gramy z każdym zespołem po to, żeby wygrać i tego będziemy się trzymać. Nie myślimy natomiast o tym, ile drogi przed nami, bo to nie ma najmniejszego sensu. Skupiamy się na swojej grze i przeciwnikach, z którymi musimy się zmierzyć – kończy środkowy.

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz