Powiększona przed trwającym sezonem Orlen Liga przynosi zaskakujące wyniki w wielu spotkaniach. Jednym z nich była wygrana Tauronu MKSu Banimexu Dąbrowy Górniczej nad Chemikiem Police. O emocjach, jakie panowały w zespole w trakcie spotkania oraz po jego zakończeniu, jak również o swojej grze w Dąbrowie opowiada środkowa – Dominika Sobolska.
Marzena Janik: zacznijmy od ostatniego spotkania w Orlen Lidze. Zespół MKSu Dąbrowa Górnicza jako pierwszy pokonał Chemik Police. Jakie emocje towarzyszyły drużynie podczas spotkania i po jego zakończeniu?
Dominika Sobolska: W trakcie meczu byłyśmy skupione i każda z nas dała z siebie wszystko. Przed czwartym setem powiedziałyśmy sobie, że możemy to zrobić dzisiaj. Po meczu była oczywiście wielka radość. Byłam po prostu szczęśliwa.
Została pani uhonorowana statuetką MVP, zatem mecz przyniósł podwójną satysfakcję.
Tak naprawdę każda z nas mogłaby dostać MVP w tym meczu. Wszystkie zagrałyśmy świetnie. Oczywiście cieszę się z tego wyróżnienia, bo jednak mecze z Chemikiem są dla mnie trochę inne.
Oprócz Orlen Ligi zespół występuje również w rozgrywkach Pucharu CEV. Jakie nastroje panowały w zespole przed spotkaniem z drużyną z Turcji?
Zwycięstwo nad Chemikiem na pewno nas podbudowało. Pokazałyśmy również sobie, że potrafimy grać dobrą siatkówkę. Nie oznacza to jednak, że mecze będą się same wygrywały. Spotkanie z Galatasaray na pewno nie będzie łatwy, ale mamy atut własnego boiska. Musimy wyjść na boisko i zagrać najlepiej, jak potrafimy.
Przed nadchodzącym sezonem zdecydowała się pani na zmianę barw klubowych. Co wpłynęło na decyzję o wyborze drużyny z Dąbrowy Górniczej?
Dąbrowa jest jednym z najlepszych klubów w Polsce. Słyszałam wiele dobrego o MKS-ie od dziewczyn, które miały okazję tutaj grać. Chciałam trafić do klubu, w którym mogłabym się rozwijać, a zespół z Dąbrowy daje mi taką możliwość.
Jak z perspektywy czasu ocenia pani swój wybór?
Uważam, że to był naprawdę dobry wybór i nawet przez chwilę nie żałowałam swojej decyzji. Cieszę się, że gram dla Dąbrowy.
Co może pani powiedzieć o współpracy ze sztabem szkoleniowym oraz aklimatyzacji w drużynie?
Jeśli chodzi o sztab szkoleniowy to naprawdę znają się na rzeczy i jestem zadowolona z twej współpracy. Na aklimatyzację nie potrzebowałam wiele czasu. Do zespołu dołączyło sporo nowych zawodniczek, jednak z żadną wcześniej nie grałam. Nie był to kłopot. Tworzymy naprawdę fajny zespół.
Miniony rok był bardzo udany dla polskiej siatkówki. Również dla MKS-u zakończył się on zwycięsko. Czego zatem życzy pani sobie, zespołowi oraz kibicom na niedawno rozpoczęty rok?
Przede wszystkim zdrowia i roku bez kontuzji. A poza tym jak najwięcej wygranych spotkań (uśmiech).
* Z Dominiką Sobolską rozmawiała Marzena Janik
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna / fot. mks.dabrowa.pl