Wilki Bednaruka powstrzymane w Jastrzębiu

Jastrzębski Węgiel - zespółNiedzielne popołudnie w Jastrzębiu – Zdroju upłynęło pod znakiem siatkarskiego widowiska. Jastrzębski Węgiel przed własną publicznością pokonał AZS Politechnikę Warszawską, nie tracąc ani seta. Dla podopiecznych Roberto Piazzy są to zatem trzy cenne trzy punkty w ligowej tabeli. MVP spotkania otrzymał natomiast Grzegorz Kosok.

Spotkanie rozpoczyna się od autowego ataku gospodarzy. W chwilę później warszawianie psują zagrywkę (1:1). Następnie udanym atakiem odpowiada Krzysztof Gierczyński, a goście nabijają piłkę na jastrzębski blok (2:2). Zepsuty serwis gości daje jastrzębianom niewielkie prowadzenie. szybko zostaje ono jednak zniwelowane, a na prowadzenie wchodzą akademicy. Powiększają oni swój dorobek punktowy po dobrym ataku Waldemara Świrydowicza oraz ataku w aut Gierczyńskiego (3:6). Wydawało się, że gospodarze zdobędą punkt po błędzie akademików, ale challange zmienia decyzję sędziów. Jastrzębianie zdobywają punkt dopiero po autowej zagrywce gości oraz pojedynczym bloku Gierczyńskiego (5:7). Kolejna akcja przynosi punkt zespołowi Jakuba Bednaruka i to warszawianie schodzą na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:5. Po wznowieniu gry punkt z prawego skrzydła zdobywa Krzysztof Gierczyński, ale tym samym odpowiada Bartłomiej Lemański (6:9). Atak Guillame Quesque daje jastrzębianom siódmy punkt, jednakże goście przez cały czas utrzymują trzypunktowe prowadzenie (7:10). Zmniejsza się ono po ataku Mateusza Malinowskiego (8:10). Kolejne akcje stanowią walkę punkt za punkt. Jastrzębianie odrabiają straty po dobrym ataku Alena Pajenka (10:12). Jednakże atak Dominika Depowskiego daje 13 punkt gościom.  Po ataku Malinowskiego i bloku na akademikach jastrzębianie tracą do rywala tylko jeden punkt (12:13). Dzięki atakowi Grzegorza Kosoka oraz Guillame Quesque dochodzi do wyrównania. Natomiast na drugiej przerwie technicznej goście prowadzą 16:14. Po jej zakończeniu Piotr Lipiński psuje serwis. W szeregach Jastrzębskiego Węgla nie udaje się natomiast obronić piłki, zatem goście utrzymują prowadzenie (15:17). Atak gości w antenkę daje jastrzębianom kolejne „oczko” (16:18). Dopiero dzięki atakowi Quesque i potrójnemu blokowi gospodarze wyrównują wynik (18:18). Zepsuta zagrywka Francuza daje gościom nieznaczne prowadzenie, jednak warszawianie odpowiadają tym samym, a na tablicy wyników ponownie widnieje remis. Końcowy fragment seta to festiwal zepsutych serwisów i zaciętej walki. „Pajp” w wykonaniu Guillame Quesque daje jastrzębianom 21 punkt, natomiast po zablokowaniu Artura Szalpuka gospodarze obejmują prowadzenie (22:21). O czas prosi zatem trener Bednaruk. Po wznowieniu punkty zdobywają obydwa zespoły, ale ostatecznie pierwszą partię wygrywają jastrzębianie, kończąc asem serwisowym Malinowskiego.

Drugą odsłonę otwiera autowy atak Francuza. Jednakże bardzo szybko dochodzi do wyrównania wyniku, a także walki punkt za punkt (1:1). Swój trzeci punkt jastrzębianie zdobywają po ataku Malinowskiego, ale również goście odpowiadają atakiem. Ich zepsuta doprowadza do kolejnego remisu, zatem dopiero po ataku Gierczyńskiego i podwójnym bloku jastrzębianie obejmują prowadzenie (7:6). Dzięki sprytnej kiwce Francuza gospodarze prowadzą na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Po wznowieniu gry atakiem ze skrzydła popisuje się Mateusz Malinowski, a Krzysztog Gierczyński dokłada punkt z „pajpa” (10:6). O czas prosi więc Jakub Bednaruk. Jednak po tym wznowieniu jastrzębianie popisują się blokiem, a także atakiem Grzegorza Kosoka (12:6). Atak Pawła Mikołajczaka po jastrzębskim bloku przynosi siódmy punkt gościom, w których szeregach asem popisuje się Bartłomiej Lemański (12:8). Kolejne dwie akcje także kończą się punktami jastrzębian, którzy wracają do sześciopunktowego prowadzenia. Drugą przerwę wykorzystuje więc Jakub Bednaruk (14:8). Po jej zakończeniu serwis psuje Grzegorz Kosok, natomiast w szeregach gości błąd popełnia Waldemar Świrydowicz (15:9). Atak Pawła Mikołajczaka w siatkę daje natomiast drugą przerwę techniczną (16:9). Po tej przerwie punkt dla Politechniki zdobywa Michał Filip (16:10). Tym samym odpowiadają jastrzębianie (17:10). Kolejne akcje przynoszą natomiast punkty obydwu zespołom. Natomiast dzięki punktowemu blokowi Kosoka i punktowej zagrywce Pajenka prowadzenie gospodarzy wzrasta do dziewięciu „oczek” (20:11). Dobry atak Śliwki pozwala akademikom na zdobycie 12 punktu, zaś zepsuty serwis Bieńkowskiego zbliża jastrzębian do wygranej w drugim secie. Atak Grzegorza Kosoka oraz podwójny blok pozwalają powiększyć prowadzenie Jastrzębskiego Węgla. Kolejna akcja kończy się punktem gości, ale to jastrzębianie wygrywają tę odsłonę, a w całym meczu prowadzą 2:0.

Trzecią partię od punktu rozpoczynają gospodarze. Jednakże Mateusz Malinowski odpowiada udanym atakiem, a w chwilę później zostaje zablokowany Aleksander Śliwka (2:1). W chwilę później na boisku wywiązuje się długa wymiana, którą ostatecznie wygrywają jastrzębianie. Warszawianie natomiast odpowiadają dobrym atakiem Szalpuka, natomiast już w kolejnej akcji psują serwis (4:3). Jastrzębianie również się mylą, co po raz kolejny doprowadza do remisu, a także pozwala na wywiązanie się zaciętej walki (4:4). Po błędzie swojego zespołu o weryfikację prosi Roberto Piazza, natomiast sędziowie nie zmieniają decyzji i szósty punkt pozostaje na koncie gości (5:6). Jednak jastrzębianie bardzo szybko wyrównują wynik i obejmują prowadzenie (7:6). Akcja blok – aut w wykonaniu Francuza daje jastrzębianom pierwszą przerwę techniczną w tym secie (8:6). Po wznowieniu dochodzi do dyskusji z sędzią, za co akademicy zostają ukarani żółtą kartką. W chwilę później natomiast dobrym atakiem popisuje się Michał Filip (8:7). Pojedynczy blok Mateusza Sacharewicza pozwala gościom na doprowadzenie do remisu (8:8). Zaś atak Malinowskiego daje prowadzenie gospodarzom. Powiększa się ono dzięki atakowi Alena Pajenka (10:8). Atak Śliwki z lewego skrzydła daje warszawiakom dziewiąty punkt (11:9). Kolejne akcje rozstrzygają się na korzyść obydwu zespołów. Jednakże to jastrzębianie cieszą się nieznacznym prowadzeniem (13:10), które zostaje powiększone po błędzie podwójnego odbicia w szeregach gości. O czas prosi Jakub Bednaruk. Dalszy fragment gry toczy się pod dyktando zespołu Roberto Piazzy. To jastrzębianie prowadzą na drugiej przerwie technicznej 16:11, a po wznowieniu wykorzystują piłkę przechodzącą (17:11). Kolejny atak Krzysztofa Gierczyńskiego pozwala jastrzębianom na zdobycie 18 punktu (18:12). Natomiast po udanym bloku prowadzenie gospodarzy wynosi siedem „oczek” (19:12). Po przerwie na prośbę szkoleniowca gości punkt zdobywają akademicy. Jastrzębianie odpowiadają jednak atakiem Gierczyńskiego (20:13). Kolejna akcja kończy się punktem gości, ale Grzegorz Kosok nabija piłkę  na blok, co daje zespołowi 21 punkt. Również kolejne akcje kończą się punktami dla gospodarzy. Po długich dyskusjach na boisku zagrywkę psuje Grzegorz Kosok, jednakże Alen Pajenk punktuje na środku, zdobywając 23 punkt. Blok na zawodniku gości daje jastrzębianom pierwszą piłkę meczową. Zostaje ona jednak obroniona, a atak Malinowskiego kończy mecz.

Jastrzębski Węgiel – AZS Politechnika Warszawska (25:23; 25:18; 25:16)

MVP: Grzegorz Kosok

Jastrzębski Węgiel: Gierczyński, Pajenk, Malinowski, Masny, Kosok, Quesque, Wojtaszek (libero) oraz Łasko, Filippov

AZS Politechnika Warszawska: Lipiński, Depowski, Lemański, Świrydowicz, Szalpuk, Mikołajczak, Olenderek (libero) oraz Radomski, Bieńkowski, Filip, Śliwka, Sacharewicz

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz