Meczem z hiszpańskim CAI Teruel Jastrzębski Węgiel zakończył rozgrywki w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Pewne zwycięstwo nad mistrzem Hiszpanii dało podopiecznym Roberto Piazzy awans do kolejnej rundy rozgrywek.
Początek pierwszej odsłony toczy się pod dyktando Jastrzębskiego Węgla. Dwie dobre zagrywki Michała Łasko dają gospodarzom pierwsze prowadzenie (2:0). W kolejnej akcji kapitan gospodarzy myli się, jednak zespół za sprawą Alena Pajenka utrzymuje swoje prowadzenie, które zostaje powiększone dzięki blokowi (4:1). Swój drugi punkt Hiszpanie zdobywają po nabiciu piłki na blok, ale dobra gra jastrzębian nie pozostawia im złudzeń (5:2). Autowy atak przyjezdnych daje jastrzębianom już szósty punkt, natomiast na drugiej przerwie technicznej to zespół Roberto Piazzy prowadzi 8:3. Po wznowieniu gry zespół Jastrzębskiego Węgla nie broni trudnej piłki, zatem goście zdobywają swój czwarty punkt. Po błędzie CAI Taruel oraz świetnym bloku jastrzębianie powiększają swoją przewagę. Zostaje ona częściowo odrobiona po kiwce gości, ale atak Michała Łasko przynosi drużynie kolejny punkt (11:5). Dalszy fragment seta stanowi natomiast walkę punkt za punkt. Zarówno jastrzębianie, jak i goście mylą się na zagrywce, ale również prezentują udane ataki. Piłka zakończona przez Pajenka oraz atak Francuza przynoszą zespołowi kolejne punkty. Przy siedmiopunktowym prowadzeniu zespołu z Polski o czas prosi szkoleniowiec CAI Taruel (15:8). Po tej przerwie Galic psuje atak, natomiast w zespole gospodarzy atakiem popisuje się Patryk Czarnowski, co daje jastrzębianom drugą przerwę techniczną (16:9). Po zakończeniu tego czasu goście atakują w antenkę (17:9). W chwilę później na boisku wywiązuje się dłuższa dyskusja, a o przerwę po raz drugi prosi szkoleniowiec gości. Kilka następnych akcji przynosi punkty obydwu zespołom, jednak z każdą akcją prowadzenie Jastrzębskiego Węgla powiększa się. Po ataku Patryka Czarnowskiego wynosi już 9 „oczek” i wzrasta po kolejnym błędzie hiszpańskiej drużyny (20:10). Dwie kolejne piłki przynoszą zdobycz punktową gościom, ale końcówka toczy się pod dyktando jastrzębian. Podopieczni trenera Piazzy popisują się zarówno w bloku, jak i ataku, co pozwala im wygrać pierwszą odsłonę 25:14.
Drugą odsłonę rozpoczyna mocne uderzenie Michała Łasko, ale już w kolejnej akcji goście atakują z równie dużą siłą, co pozwala wyrównać wynik (1:1). Dalsza część tej partii stanowi wyrównaną walkę. Po „pajpie” Krzysztofa Gierczyńskiego jastrzębianie zdobywają swój szósty punkt. kolejna akcja kończy się wygraną gości, zatem na tablicy wciąż widnieje remis. Ostatecznie to zespół gości schodzi na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:7. Po wznowieniu gry Hiszpanie powiększają prowadzenie do dwóch „oczek” (7:9). Jednakże atak Alena Pajenka daje gospodarzom ósmy punkt i pozwala częściowo zniwelować straty. Po kolejnym ataku tego zawodnika oraz piłce zakończonej przez Gierczyńskiego gospodarze doprowadzają do remisu, jednak nie udaje im się objąć prowadzenia (10:11). Kolejne akcje także przynoszą punkty obydwu zespołom, jednakże po autowym ataku Łasko goście powiększają prowadzenie (12:14). Zostaje ono utrzymane przez gości aż do drugiej przerwy technicznej (14:16). Po wznowieniu goście psują serwis, ale ich mocny atak pozwala na utrzymanie prowadzenia (15:17). Zostaje ono zniwelowane dopiero po ataku Pajenka i Czarnowskiego (18:18). O czas prosi więc trener gości. Po powrocie na boisko atakiem z prawego skrzydła kończy Mateusz Malinowski, jednak po błędzie Pajenka nadal jest remis. Kolejne akcje stanowią walkę punkt za punkt. Przy niewielkim prowadzeniu gości o czas prosi szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla (20:21). Po przerwie gospodarze odrabiają straty i ostatecznie wygrywają tę odsłonę 25:23.
Wynik trzeciej partii otwierają goście, jednak jastrzębianie szybko rewanżują się udanym „pajpem” w wykonaniu Alena Pajenka oraz psują zagrywkę (1:2).Tym samym odpowiadają jednak goście. Kolejne akcje to walka punkt za punkt. dopiero po dwóch błędach gości jastrzębianie powiększają swoje prowadzenie. Podczas rozgrywania kolejnych akcji zostaje ono utrzymane przez jastrzębian, a na pierwszej przerwie technicznej wynosi trzy „oczka” (8:5). Po powrocie na boisko przyjezdni popisują się udanym atakiem, natomiast w chwilę później dochodzi do dłuższej wymiany zakończonej wygraną Jastrzębskiego Węgla (9:6). Sprytna kiwka francuza pozwala natomiast na powiększenie przewagi (10:6). Pojedynczy blok Michała Łąsko spotyka się z dużym uznaniem publiczności i daje zespołowi 11 punkt (11:6). O czas prosi zatem szkoleniowiec CAI Taruel. Po wznowieniu goście punktują na prawym skrzydle, a jastrzębianie odpowiadają przez środek (12:6). Kolejne akcje to pokaz zarówno błędów, jak i dobrych akcji po obydwu stronach. Jednakże to jastrzębianie zaczynają popełniać coraz więcej błędów, dzięki czemu zespół z Taruel odrabia straty (13:10). Dopiero atak Michała Łasko przełamuje serię błędów po stronie gospodarzy. Jednakże kolejne akcje przynoszą punkty gościom i dopiero atak Krzysztofa Gierczyńskiego daje jastrzębianom drugą przerwę techniczną (16:13). Atak hiszpańskiej drużyny w antenkę przynosi gospodarzom już 17 punkt, ale goście walczą, odrabiając straty (17:15). Po kilku kolejnych akcjach wynoszą one tylko jeden punkt. o czas prosi więc trener Piazza. Po przerwie dochodzi natomiast do remisu (18:18). Końcówka seta jest bardzo wyrównana. Dwa ataki Mateusza Malinowskiego przynoszą gospodarzom bardzo cenne punkty. Również atak Krzysztofa Gierczyńskiego zbliża zespół do wygranej. Staje się ona faktem po błędzie gości i ataku Michała Łasko.
Jastrzębski Węgiel – CAI Taruel 3:0 (25:14; 25:23; 25:22)
Jastrzębski Węgiel: Łasko, Gierczyński, Pajenk, Masny, Czarnowski, Quesque, Wojtaszek (libero) oraz Malinowski, Popiwczak, Filippov
CAI Teruel: Galic, Altayo, Viciana Mera, Ruiz, Martin, Rodriguez Capel (libero) oraz Torcello, Chourio
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna