Spotkanie KS Jastrzębie – Borynia z Ekstrimem Gorlice przyniosło kibicom wiele emocji. O tym, co doprowadziło zespół do zwycięstwa i o nastawieniu przed kolejnym meczem mówi kapitan drużyny – Agnieszka Starzyk – Bonach.
Marzena Janik: Na początku gratuluję zwycięstwa. Po takim trudnym spotkaniu zdobycie dwóch punktów z całą pewnością satysfakcjonuje drużynę.
Agnieszka Starzyk – Bonach: Dziękuję bardzo. To był dla nas ważny mecz, bo w Gorlicach przegrałyśmy 3:0, dosyć sromotnie, więc tym bardziej jesteśmy szczęśliwe, że mogłyśmy wygrać mecz u siebie.
Co, pani zdaniem, było najważniejszym elementem, jaki poprowadził was do zwycięstwa?
Myślę, że nie spuszczanie i wiara w zwycięstwo. Ani przez moment się nie poddałyśmy. Byłyśmy dzisiaj drużyną, więc uważam, że to spowodowało wywalczenie wygranej.
Po dosyć zaciętym pierwszym secie kolejne wskazywały na to, że gorliczanki wyjadą z Jastrzębia z kompletem punktów…
Na szczęście tak się nie stało. Włączyłyśmy piąty bieg, więc co mogę powiedzieć? Losy spotkania po prostu się odwróciły. Taka jest kobieca siatkówka. Tak się tym razem stało, na szczęście na naszą korzyść.
W piątym secie zespół dominował już od samego początku. Można właściwie powiedzieć, że Ekstrim nie miał szans na zwycięstwo.
Też tak myślę. Nie wiem, co więcej powiedzieć, bo świetnie to pani ujęła. Ja się tylko cieszę, że tie-break od początku do końca był pod nasze dyktando i doprowadziłyśmy do zwycięstwa.
Już za tydzień czeka was mecz przeciwko drużynie Nike Węgrów, więc dzisiejsza wygrana z całą pewnością podniosła was na duchu…
Myślę, że bardzo, zwłaszcza, że grałyśmy w osłabieniu. Jesteśmy po prostu dobrej myśli i od poniedziałku skupiamy się na następnym meczu.
* Po meczu z Agnieszką Starzyk – Bonach rozmawiała Marzena Janik
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna