Ciężko wskazać na konkretny aspekt gry, który wpłynął na obie porażki. Nie zawsze dobrze zagrywaliśmy, miewaliśmy również kłopoty w przyjęciu, lecz w tym momencie nie ma to najmniejszego znaczenia – powiedział w rozmowie z naszym portalem przyjmujący warszawskiej ekipy, Aleksander Śliwka.
Marzena Janik: Spędzasz w Politechnice Warszawskiej swój pierwszy sezon. Jak zatem przebiegła aklimatyzacja zarówno w dużym mieście, jak i w zespole?
Aleksander Śliwka: Początki były oczywiście trudne, nie da się ukryć, że różnica poziomów sportowych Plus Ligi i Młodej Ligi jest ogromna. Dodatkowo, po trzech latach zamieszkiwania maleńkiej Spały, przeprowadziłem się do Warszawy. Dziś jednak mogę powiedzieć, że aklimatyzacja pod każdym względem przebiegła pomyślnie. Jestem szczęśliwy mogąc właśnie tutaj rozwijać swoje umiejętności.
Co możesz powiedzieć o współpracy z trenerem Jakubem Bednarukiem oraz pozostałą częścią sztabu szkoleniowego?
Możliwość pracy u boku Kuby i całego sztabu szkoleniowego Politechniki była głównym powodem, dla którego zdecydowałem się właśnie na Warszawę. Współpraca przebiega dobrze, wiele się nauczyłem, a atmosfera do pracy jest świetna.
Ostatnie dwa spotkania na parkietach Plus Ligi zakończyły się porażkami Politechniki. Czego więc zabrakło, aby dopisać na konto ligowej tabeli kolejne punkty? Czy jest jakiś element, który w tych spotkaniach zawiódł szczególnie?
Ciężko wskazać na konkretny aspekt gry, który wpłynął na obie porażki. Nie zawsze dobrze zagrywaliśmy, miewaliśmy również kłopoty w przyjęciu, lecz w tym momencie nie ma to najmniejszego znaczenia. Nie spuszczamy głów. W każdym kolejnym meczu wyjdziemy po zwycięstwo i punkty, które pozwolą nam przeskoczyć w tabeli zespół Czarnych Radom. To nasz cel. Porażki zostawiamy z tyłu. Liczy się tylko to co przed nami.
Jakie nastroje panują w drużynie przed kolejnym meczem o ligowe punkty?
Zdecydowanie bojowe. Do końca walczymy o 8 lokatę, i nie zamierzamy opuszczać. Mamy nadzieję dać sobie i kibicom chwile radości.
* Z Aleksandrem Śliwką rozmawiała Marzena Janik
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna