Mateusz Malinowski: wykorzystaliśmy swoje szanse

Mateusz MalinowskiNiedzielne zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla nad Transferem Bydgoszcz zapewniło podopiecznym Roberto Piazzy trzecią pozycję w ligowej tabeli. O udanym rewanżu, a także czekającym zespół spotkaniu w Lidze Mistrzów opowiedział atakujący jastrzębskiej drużyny – Mateusz Malinowski.

Marzena Janik: Na początku gratuluję pewnego zwycięstwa nad Transferem. Po porażce z tą drużyną w pierwszej fazie rewanż przed własną publicznością można uznać za udany.

Mateusz Malinowski: Bardzo się cieszymy, bo wygraliśmy za trzy punkty. Są one bezcenne, ponieważ z tego, co słyszałem, udało nam się zrównać z Lotosem. Mamy po 51 punktów i w niedzielę rozegramy bezpośredni pojedynek o trzecie miejsce. Przed nami jest też równie ważne spotkanie z Perugią. Chcemy dobrze zagrać u siebie, żeby wejść do kolejnej fazy Ligi Mistrzów.

Spotkanie przeciwko Transferowi było bardzo zacięte, a losy poszczególnych partii ważyły się do ostatnich piłek. Czy w tym meczu pojawił się jakiś element, który przechylił szalę zwycięstwa na waszą korzyść?

Rywale popełnili więcej prostych błędów w końcówkach, a my konsekwentnie pracowaliśmy zagrywką i blokiem, więc to dało nam zwycięstwo. Pojawiło się u nas trochę więcej chłodnej głowy i wykorzystaliśmy swoje szanse.

No właśnie, zespół dobrze prezentował się dzisiaj na zagrywce. Sprawiliście rywalowi kłopoty swoim mocnym uderzeniem!

Działało to w dwie strony, ale myślę, że oni gorzej przyjmowali. Dzięki temu byliśmy w stanie ich powstrzymać. Uważam, że to był bardzo dobry mecz. Było sporo wymian i walki punkt za punkt. To spowodowało, że było mniej obron, a kiedy już się pojawiały, to bardziej my broniliśmy piłki, niż przeciwnicy.

Jakie nastroje panowały w drużynie przed tym spotkaniem?

Na pewno chcieliśmy wygrać, żeby zrewanżować się za spotkanie w pierwszej rundzie. Chcemy jeszcze utrzymać to trzecie miejsce, także nastroje są bojowe jak zawsze po zwycięstwie.

Spotkanie z Perugią będzie dla was ważne w kontekście dalszej rywalizacji w Lidze Mistrzów. Nad czym zatem zespół musi popracować, aby stawić czoła rywalowi?

Przede wszystkim w ich zespole sporo gra jeden zawodnik, więc musimy go sobie wyeliminować. Musimy zagrać też dobrze w przyjęciu i mocniej w ataku. Atanasijević to mocny punkt w zagrywce naszego rywala. Będziemy się starali, żeby przy jego zagrywce nie stracić zbyt wielu punktów. Mam nadzieję, że przed tym meczem uda nam się odpocząć, bo ciągnie się za nami pasmo zwycięstw, ale też okupujemy delikatnym zmęczeniem.

Na waszą korzyść przemawia również fakt, że pierwsze spotkanie rozegracie we własnej hali i przed własną publicznością…

Jest to duży plus przed tym, żeby spróbować tutaj wygrać, a potem pojechać i urwać punkt. Przy wygranej tutaj za trzy punkty wystarczą nam tylko dwa sety. Myślę, że będzie dobrze.

Po spotkaniu Jastrzębskiego Węgla z Transferem Bydgoszcz z Mateuszem Malinowskim rozmawiała Marzena Janik

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz