Porażka Aluprofu z Muszyną

Muszynianka - logoPrzedostatnia kolejka fazy zasadniczej Orlen Ligi przyniosła bielszczankom porażkę. Zespół trenera Rusa poległ w Muszynie, urywając rywalkom jedynie seta. Porażka bielszczanek spowodowała,iż nie mają one już szans na czwartą lokatę i zajmą ostatecznie V miejsce po rundzie zasadniczej.

Spotkanie w Muszynie otworzył skuteczny atak Karoliny Różyckiej. Bielszczanki popełniły błąd dotknięcia siatki, asem serwisowym zaskoczyła je Ivana Plchotova i o czas musiał poprosić trener Rus (1-4). Mocne i przemyślane ataki Różyckiej dały zespołowi Bogdana Serwińskiego dwa punkty przewagi na I przerwie technicznej (8-6). Bielszczanki goniły wynik i po błędzie Natalii Kurnikowskiej wyszły na prowadzenie (10-9). Autowy atak Heleny Horki dał remis po 12. Błędy własne bielszczanek a zarazem dobra gra Różyckiej i Wojcieskiej spowodowały, że na II przerwę techniczną obie ekipy schodziły przy prowadzeniu „mineralnych” (16-12). Katie Carter skutecznie atakowała a błąd w przyjęciu Kolety Łyszkiewicz dał gospodyniom pięć punktów przewagi (18-13). Zespół z Bielska nie potrafił powstrzymać Natalii Kurnikowskiej, kończąc przy tym pojedyncze ataki. I już wydawało się, że muszynianki pewnie zmierzają do wygranej, w polu serwisowym pojawiła się Heike Beier, której dwa punktowe serwisy dały wynik 22-23. Niestety, już w kolejnej akcji skutecznie zaatakowała Katie Carter, muszynianki zatrzymały atak Aleksandry Trojan i rozstrzygnęły seta na swoją korzyść (25-22).

Punktowy blok bielszczanek na Kurnikowskiej rozpoczął drugą partię. Aleksandra Trojan zaatakowała w aut, na przyjęciu pomyliła się Natalia Strózik i gospodynie odskoczyły na trzy punkty (4-1). Dwa bloki na Natalii Bamber – Laskowskiej a następnie blok na Heike Beier dał mineralnym 8 punkt, przy zaledwie jednym przyjezdnych (8-1). Skutecznie atakowały Ivana Plchotova, Sylwia Wojcieska, Natalia Kurnikowska a w obronie dwoiła się i troiła Paulina Maj. Po stronie Bielska mnożyły się błędy w przyjęciu, nic nie wniosły zmiany trenera Rusa. Bielszczanki musiały się pogodzić z siatkarskim nokautem, przegrywając seta 11-25.

Set numer trzy był w miarę wyrównany, ale tylko w pierwszych minutach jego trwania Od stanu 8-6 dla zespołu z Bielska Białej na parkiecie dominowały jego podopieczne. Wychodziło im niemal wszystko, gra Muszyny się kompletnie załamała. Bamber zatrzymywała ataki Carter, mineralne słabiej zaprezentowały się w grze obronnej. Koleta Łyszkiewicz obijała blok rywalek, Małgorzata Lis grała skutecznie na środku siatki. Muszynianki praktycznie oddały seta bez walki (13-25). Tym razem to zespół Bogdana Serwińskiego zanotował siatkarski nokaut.

Czwarty set to ostra wymiana ciosów od pierwszej piłki. Muszyna odskakiwała, Bielszczanki odrabiały straty(15-15). Skuteczność w ataku odzyskała Katie Carter, Natalia Kurnikowska sprytnie obijała blok rywalek (21-17). Zespół z Bielska Białej wciąż miał problemy z przyjęciem serwisów rywalek, kończąc przy tym pojedyncze akcje. Atak Sylwii Wojcieskiej dał gospodyniom piłkę meczową, którą już w kolejnej akcji wykorzystała Katie Carter(25-19).

Polski Cukier Muszynianka – BKS Aluprof 3:1 (25:22, 25:11, 13:25, 25:19)

MVP: Sylwia Wojcieska

Polski Cukier Muszynianka FAKRO Muszyna: Różycka, Carter, Wojcieska, Radenković, Kurnikowska, Plchotova, Maj-Erwardt (libero) oraz Ciaszkiewicz-Lach, Gierak

BKS Aluprof Bielsko – Biała: Horka, Lis, Beier, Trojan, Muhlsteinova, Łyszkiewicz, Wojtowicz (libero) oraz Bamber-Laskowska, Wilk, Strózik, Pelc, Piśla

Autor: Danuta Jurasz

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz