Sobotnie popołudnie w Jastrzębiu – Zdroju upłynęło pod znakiem siatkarskiego widowiska, które zakończyło zmagania podopiecznych Roberto Piazzy w rundzie zasadniczej. O spotkaniu z Cuprum Lubin, jak również o swojej aklimatyzacji w zespole opowiedział francuski przyjmujący – Guillame Quesque.
Mecz z Cuprum był długą potyczką wygraną przez waszych rywali. Czego twoim zdaniem zabrakło, aby odnieść zwycięstwo?
Czego zabrakło? Ciężko jest mi powiedzieć. W pierwszym secie byliśmy bardzo blisko wygranej, ale to goście okazali się lepsi. Nie graliśmy zbyt szybko. Spotkanie nie należało do najważniejszych, więc swoje małe zwycięstwo odnieśliśmy w drugim secie, który był nam potrzebny do utrzymania czwartego miejsca.
To spotkanie było czwartą porażką z rzędu odniesioną przez Jastrzębski Węgiel…
Tak, to już czwarty mecz, który zakończył się naszą przegraną. Teraz nie jest nam łatwo. Ciężko pracujemy, aby dobrze wypaść w meczach pierwszej fazy play – off. Jesteśmy gotowi do dalszej walki.
Do zespołu dołączyłeś już w trakcie sezonu. Jak zatem czujesz się w zespole?
Czuję się tutaj bardzo dobrze. Koledzy z drużyny szybko mnie zaakceptowali. Każdy z nich jest sympatyczny. Oni również szybko i dobrze mnie zaakceptowali.
A trener? Jak współpracuje ci się z Roberto Piazzą?
Współpraca z trenerem również układa się świetnie. Miałem okazję pracować z trenerem przez kilka sezonów we Włoszech. Poza tym w drużynie pracuje Vanny Miale, z którym wykonujemy ciężką pracę na treningach. Nie miałem więc żadnych kłopotów, aby przyzwyczaić się do rytmu pracy.
Dotychczas nie grałeś na polskich boiskach. Co możesz zatem powiedzieć o lidze, w której występuje zespół, mieście oraz kibicach?
Liga w Polsce jest bardzo dobra. Gra w niej wiele mocnych drużyn. Jastrzębie jest natomiast małym miastem. Pochodzę z Paryża, który jest dużo większy, ale szybko udało mi się tutaj zaaklimatyzować. Jeśli chodzi o kibiców, są rewelacyjni. Kibicują drużynie zarówno podczas meczów w naszej hali, jak i na wyjazdach. Są naprawdę świetni i cieszę się, że mogę dla nich grać.
* Z Guillame Quesque rozmawiała Marzena Janik
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna fot. własne