Asseco Resovia lepsza w Jastrzębiu – Zdroju

Asseco Resovia - logoWtorkowy wieczór w Jastrzębiu – Zdroju upłynął pod znakiem siatkarskiego widowiska na wysokim poziomie. W ramach rywalizacji półfinałowej zespół Roberto Piazzy zmierzył się z Asseco Resovią, która wywiozła ze Śląska cenną wygraną. Tym samym rzeszowianie są o krok od awansu do turnieju finałowego.

 Spotkanie rozpoczyna udany atak Michała Łasko, ale rzeszowianie odpowiadają dobrą piłką zakończoną przez Ivovica (1:1). Następnie wywiązuje się walka punkt za punkt. Żadna z drużyn nie obejmuje większego prowadzenia, które po raz kolejny zostaje objęte przez gospodarzy po ataku Grzegorza Kosoka (5:4). Rzeszowianie bardzo szybko doprowadzają do remisu, a następnie obejmują prowadzenie (5:6). Jednakże po stronie gospodarzy nie do zatrzymania jest Michał Łasko, który po raz kolejny punktuje ze skrzydła (6:6). Udany atak Marko Ivovica w zespole gości pozwala im wyjść na niewielkie prowadzenie, które natychmiast zostaje zniwelowane przez kapitana gospodarzy. Kolejna akcja przynosi punkt zespołowi Asseco Resovii i to podopieczni Andrzeja Kowala prowadzą na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Po wznowieniu gry punkt dla jastrzębian zdobywa Guillame Quesue, który już w chwilę później psuje serwis. Po ataku Krzysztofa Gierczyńskiego na tablicy wyników nadal widnieje remis (9:9). Także kolejne akcje powodują zmieniające się prowadzenie. przy stanie 11:10 rzeszowianie popełniają błąd utrudnienia rozegrania. O weryfikację prosi Andrzej Kowal, a sędziowie zmieniają swoją decyzję. Tym samym zespół gości obejmuje dwupunktową przewagę (10:12), która zostaje zniwelowana po dobrym ataku Quesque. Kolejną akcję w zespole gości kończy razem o weryfikację prosi Roberto Piazza. W tym przypadku sędziowie utrzymują swoją decyzję w mocy. Jastrzębianie zdobywają natomiast punkt po udanym bloku. „Pajp” Gierczyńskiego doprowadza do remisu, z kolei atak Penczeva daje gościom kolejne prowadzenie (13:14). Niezawodny w zespole Jastrzębskiego Węgla Michał Łasko zdobywa dla drużyny punkt atakiem z prawego skrzydła, ale również rzeszowianie posyłają bardzo mocną piłkę (14:15). Autowy serwis gości po raz kolejny wyrównuje stan seta, ale myli się także Quesque i to przyjezdni prowadzą na drugiej przerwie technicznej 16:15. Po jej zakończeniu piłkę na blok nabija Krzysztof Gierczyński. Po stronie gości atakuje Ivović, który już w chwilę później psuje serwis, a na tablicy wyników nadal widnieje remis. Jastrzębianie obejmują prowadzenie dzięki pojedynczemu blokowi Michała Łasko oraz po błędzie przekroczenia linii środkowej przez zawodnika gości (19:17). O czas prosi zatem Andrzej Kowal. Po wznowieniu z lewego skrzydła atakuje Penczev, a w chwilę później po raz pierwszy zostaje zatrzymany Michał Łasko (19:19). Ze strony gospodarzy dobrym atakiem popisuje się Gierczyński, a dzięki podwójnemu blokowi na Penczevie jastrzębianie wracają do dwupunktowego prowadzenia (21:19). Po przerwie na żądanie rzeszowskiego szkoleniowca punkt dla tej drużyny zdobywa Jochen Schops, ale gospodarze odpowiadają „pajpem” Gierczyńskiego (22:20). Weryfikację wykorzystują goście z Podkarpacia, jednak nie zmienia ona decyzji sędziów, a zespół punktuje piłką po bloku (22:21). Również kolejna akcja przynosi punkt przyjezdnym, którym udaje się doprowadzić do remisu (22:22). Tym razem przerwę na żądanie wykorzystuje Roberto Piazza. Już w kolejnej akcji punkt dla Jastrzębskiego Węgla zdobywa Guillame Quesque, jednakże po ataku Ivovica przyjezdni doprowadzają do kolejnego remisu, a już w chwilę później stoją oni przed szansą zakończenia seta. P czas prosi jednak szkoleniowiec zespołu gospodarzy. Po tej przerwie serwis psuje Russell Holmes (24:24). Kolejne akcje przynoszą punkty obydwu zespołom, zatem ponownie wywiązuje się zacięta walka. Nieporozumienie w zespole Asseco Resovii daje przewagę i piłkę setową Jastrzębskiemu Węglowi. Zostaje ona jednak obroniona, a rzeszowianie nie tylko doprowadzają do remisu, ale wychodzą także na prowadzenie (28:29). Autowa zagrywka przyjezdnych pozwala jastrzębianom na przedłużenie seta. Kolejny atak Michała Łasko wyrównuje wynik, a po „pajpie” Pajenka gospodarze mają kolejną piłkę setową (31:30). Jednakże i tym razem zostaje ona obroniona. O challange prosi Roberto Piazza, natomiast sędziowie zmieniają decyzję (31:31). Po kolejnym ataku Gierczyńskiego jastrzębianie stoją przed kolejną szansą. Set kończy się atakiem Michała Łasko, a jastrzębianie obejmują prowadzenie w całym spotkaniu.

Początek drugiej odsłony jest zdecydowanie bardziej udany dla rzeszowian. Jednakże w zespole Jastrzębskiego Węgla pojedynczym blokiem popisuje się Michał Masny, szybko doprowadzając do remisu (1:1). Kolejne akcje przynoszą punkty obydwu drużynom. Szybko wywiązuje się więc zacięta walka. Dwie następne piłki rozstrzygają się na korzyść przyjezdnych, jednak ich błąd daje 3 punkt jastrzębianom (3:4). Goście jednak wypracowali prowadzenie, które w kolejnych akcjach udaje im się utrzymać (3:6). W zespole Jastrzębskiego Węgla na skrzydle punktuje Michał Łasko, jednakże błąd popełnia Masny, co daje gościom swobodę w grze (4:7). Autowy serwis rzeszowian daje Jastrzębskiemu Węglowi kolejne „oczko”, ale weryfikacja na prośbę Andrzeja Kowala zmienia decyzję sędziów i rzeszowianie na pierwszej przerwie technicznej prowadzą 8:4. Po wznowieniu gry punkt ze środka zdobywa Grzegorz Kosok, który już w chwilę później w podobny sposób odpowiada Jochen Schops (5:9). Dalszy fragment gry to także walka punkt za punkt, jednakże ze znaczną przewagą gości, która powiększa się po bloku na francuskim przyjmującym (6:11). O czas prosi więc Roberto Piazza. Po tym wznowieniu punkt z prawego skrzydła zdobywa Michał Łasko (7:11), ale atak Schopsa i błąd Gierczyńskiego przynoszą rzeszowianom kolejne punkty (7:13). Blok na Mateuszu Malinowskim powoduje, iż o czas prosi włoski szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla. Jednakże rzeszowianie zdobywają kolejne punkty. Po stronie gospodarzy asem popisuje się Alen Pajenk, natomiast po ataku Krzysztofa Gierczyńskiego jastrzębianie zmniejszają straty do pięciu „oczek” (10:15). Kolejna akcja przynosi punkt gościom, którzy na drugiej przewie technicznej prowadzą 16:10. Po powrocie na boisko zagrywkę psuje Marko Ivović, ale blok na rywalach pozwala im utrzymać prowadzenie (11:17). Świetny atak Kosoka do skosu oraz podwójny blok jastrzębian pozwalają zespołowi na odrobienie strat (14:18). Ale również goście odpowiadają udaną akcją (15:19). Po ataku Dryji ze środka rzeszowianie wracają do pięciopunktowej przewagi (15:20). W zespole gospodarzy atakiem popisuje się Alen Pajenk, jednak po zweryfikowaniu kolejnej akcji punkt zdobywają przyjezdni (16:21), którzy pewnie zmierzają do zwycięstwa w drugiej odsłonie, która kończy się zepsutym serwisem Masnego.

Trzecia odsłona od samego początku jest bardzo wyrównana. Żadna z drużyn nie zdobywa większej przewagi. Na krótki moment udaje się to zespołowi z Rzeszowa, ale gospodarze szybko doprowadzają do remisu i powodują, iż na boisku wywiązuje się zacięta walka. Świetny atak Gierczyńskiego po raz kolejny doprowadza do remisu, ale to goście prowadzą na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Po wznowieniu gry punkt dla gospodarzy zdobywa Alen Pajenk, natomiast Rafał Buszek doprowadza do kolejnego remisu rzeszowian (8:9). Nabicie piłki na jastrzębski blok daje przyjezdnym kolejne dwupunktowe prowadzenie, ale atak Michała Łasko do prostej przynosi jastrzębianom 9 „oczko”. Kolejne akcje to pokaz nieudanych serwisów. Jastrzębianie radzą sobie jednak gorzej w obronie, co pozwala rzeszowianom na osiągnięcie trzech punktów przewagi (10:13). Zostaje ona powiększona po kilku udanych akcjach Asseco Resovii. Przy stanie 11:15 o czas prosi trener Piazza. Po wznowieniu gry Schops atakuje ze środka, co daje drużynie z Podkarpacia drugą przerwę techniczną (11:16). Kolejne akcje także przynoszą punkt gościom, których prowadzenie powiększa się do siedmiu „oczek” (12:19). O czas prosi więc Roberto Piazza. Po tym wznowieniu Michał Łasko zostaje zablokowany, ale w chwilę później punktuje Patryk Czarnowski (13:20). Rzeszowianie wygrywają trzecią odsłonę, obejmując prowadzenie w całym spotkaniu.

Czwarta partia rozpoczyna się od udanego ataku Rafała Buszka. Jastrzębianie popełniają błąd, dzięki czemu goście mają dwupunktowe prowadzenie, które powiększa się po kolejnym błędzie (0:3). O czas prosi zatem Roberto Piazza. Po tym wznowieniu z „pajpa” atakuje Krzyszto Gierczyński (1:3). Po stronie rzeszowian punktuje Nowakowski, ale dzięki atakowi Pajenka do skosu gospodarze zdobywają drugi punkt (2:4). Na boisku wywiązuje się walka punkt za punkt ze znacznym prowadzeniem gości (3:6). Po przerwie technicznej Alen Pajenk prezentuje dwie udane zagrywki, zmniejszając straty do rywala. Dalszy fragment gry przynosi punkty obydwu zespołom, a jastrzębianie konsekwentnie starają się odrobić swoje straty (10:14). Blok na Nowakowskim zmniejsza je do trzech „oczek” (11:14), natomiast autowy atak Penczeva przynosi gospodarzom już 12 punkt (12:14). O czas prosi więc Andrzej Kowal. Po wznowieniu gry jastrzębianie mylą się na zagrywce, a goście doprowadzają do drugiej przerwy technicznej (12:16). Po tym wznowieniu goście atakują w aut, a zespół Roberto Piazzy zostaje zatrzymany (13:17). Kolejne akcje przynoszą punkty obydwu zespołom, ale to rzeszowianie kończą piłki, dzięki czemu wygrywają całe spotkanie.

Jastrzębski Węgiel – Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (34:32; 18:25; 16:25; 18:25; 22: 25)

MVP: Fabian Drzyzga

Jastrzębski Węgiel: Łasko, Gierczyński, Pajenk, Masny, Kosok, Quesque, Wojtaszek (libero) oraz Malinowski, Filippov, Czarnowski, Popiwczak

Asseco Resovia Rzeszów: Nowakowski, Ivović, Schops, Drzyzga, Penczev, Dryja, Ignaczak (libero) oraz Lotman, Konarski, Holmes, Buszek, Tichacek

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz