Niedzielne popołudnie w Bielsku – Białej upłynęło pod znakiem siatkarskich emocji. Podopieczni Piotra Gruszki na własnym boisku zmierzyli się z AZSem Częstochowa, ponosząc porażkę. Jednakże wygrana w złotym secie zapewniła zespołowi 13 miejsce w sezonie 2014/2015.
Początek pierwszej odsłony jest zdecydowanie bardziej udany dla zespołu z Częstochowy. Goście blokują Jose Luisa Gonzaleza, a następnie zostaje zatrzymany Wojciech Ferens (0:2). Także mocna zagrywka przynosi częstochowianom punkt, jednak już w następnej akcji popełniają błąd, dzięki czemu bielszczanie otwierają wynik (1:3). Atak Gonzaleza daje drużynie drugie „oczko”, a podwójny blok Gonzaleza i Sobali doprowadza do remisu (3:3). Dwie kolejne akcje przynoszą punkty zespołowi gości, który wraca do dwupunktowego prowadzenia (3:5). Zostaje ono powiększone po kolejnym dobrym ataku gości (3:6) oraz bloku na Wojciechu Ferensie (3:7). O czas prosi zatem szkoleniowiec BBTSu – Piotr Gruszka. Po wznowieniu gry błąd popełnia zawodnik AZSu Częstochowa, co pozwala bielszczanom na zdobycie czwartego punktu. W kolejnej akcji zostaje natomiast zatrzymany Bartosz Janeczek, a Ferens posyła swój serwis w aut. W konsekwencji przyjezdni prowadzą na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Dalszy fragment gry stanowi walkę punkt za punkt. Jest również pokazem błędów po obydwu stronach. Dzięki nieudanej zagrywce przyjezdnych oraz ich autowemu atakowi bielszczanie odrabiają straty do jednego „oczka” (8:9). Po stronie AZSu dobrym atakiem odpowiadają bielszczanie. Podczas kolejnej akcji obydwa zespoły toczą wyrównaną walkę. Jednak kilka udanych akcji gości pozwala im na objęcie prowadzenia (11:15). Błąd po stronie BBTSu daje częstochowianom drugą przerwę techniczną (11:16). Po wznowieniu gry gospodarze szybko odrabiają straty, zatem o czas prosi Michał Bąkiewicz. Po wznowieniu Janeczek punktuje z prawego skrzydła. Również w kolejnych akcjach powiększają swoje prowadzenie (15:19). Po przerwie na prośbę Piotra Gruszki bielszczanie nabijają piłkę na częstochowski blok, natomiast Gonzalez psuje serwis. Piłka zakończona przez Mateusza Przybyłę daje AZS 21 punkt (17:21). Przy zagrywce Łukasza Polańskiego BBTS odrabia swoje straty, które po ataku Kapelusa wynoszą już tylko dwa punkty (20:22). Końcówka toczy się natomiast pod dyktando AZSu Częstochowa, który sprytną kiwką kończy pierwszą partię.
Drugą odsłonę rozpoczyna udana kiwka Rafała Szymury. Bielszczanie bardzo szybko wyrównują wynik, a na boisku bardzo szybko wywiązuje się walka punkt za punkt (2:2). Udany atak oraz blok na zespole gospodarzy dają częstochowianom możliwość objęcia prowadzenia, które powiększa się po błędzie Kapelusa (2:5). Również dwie kolejne akcje kończą się punktami gości, którzy prowadzą już pięcioma „oczkami” (2:7). W chwilę później wydawać by się mogło, że goście po ataku Samicy zdobywają punkt, jednak sędzia przyznaje go gospodarzom, co potwierdza także wideoweryfikacja (3:7). Siatkarze AZSu Częstochowa schodzą na przerwę techniczną dopiero po ataku Mateusza Przybyły z pięciopunktową przewagą (3:8). Po wznowieniu gry Bartosz Buniak atakuje w siatkę, a drużyna zostaje ukarana czerwoną kartką (3:10). Również kolejne akcje przynoszą punkty gościom, a ich prowadzenie wynosi już 10 „oczek” (3:10). Po przerwie na prośbę Piotra Gruszki punkt zdobywa Gonzalez, a częstochowianie odpowiadają kolejną udaną akcją (4:14). Atak Janeczka w antenkę przynosi bielszczanom piątek „oczko”, natomiast autowy atak gości pozwala im na zdobycie kolejnego punktu (6:14). Nieporozumienie w szeregach gospodarzy i udana akcja częstochowian pozwala im zejść na drugą przerwę techniczną przy wysokim prowadzeniu (6:16). Po wznowieniu gry atakiem na środku popisuje się Łukasz Polański, ale również goście odpowiadają dobrą akcją (7:17). Kolejne akcje przynoszą punkty obydwu zespołom, ale to goście mają bardzo wysokie prowadzenie. Bielszczanie odnotowują jednak serię, częściowo odrabiając straty, ale to goście wygrywają drugą odsłonę (16:25).
Wynik trzeciej odsłony otwiera atak Wojciecha Ferensa, ale goście szybko doprowadzają do remisu (1:1). W kolejnej akcji popełniają błąd, dzięki czemu gospodarze obejmują niewielkie prowadzenie (2:1). W chwilę później zostaje ono zniwelowane, natomiast po akcji blok – aut częstochowianie wychodzą na prowadzenie (2:3). Powiększa się ono po nieudanym ataku Ferensa (2:4). W kolejnej akcji goście psują serwis, ale szybko reflektują się atakiem ze środka (3:5). Blok na Gonzalezie przynosi częstochowianom kolejny punkt (3:6). W zespole BBTSu dobrym atakiem popisuje się Kapelus, a dzięki podwójnemu blokowi bielszczanie mają już tylko punkt straty do rywali (5:6). Dobry atak Bartosza Janeczka przynosi częstochowianom siódmy punkt, ale również gospodarze odpowiadają dwoma udanymi akcjami i prowadzą na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Po wznowieniu gry Gonzalez zostaje zablokowany, a w chwilę później posyła piłkę w aut (8:9). Sędziowie nie zmieniają swojej decyzji po weryfikacji na prośbę trenera Gruszki. Kolejne akcje przynoszą punkty obydwu zespołom, zatem na boisku wywiązuje się wyrównana walka. Zespół z Częstochowy coraz częściej popełnia błędy i to bielszczanie obejmują prowadzenie (11:9). Przewaga gospodarzy utrzymuje się także w kolejnych akcjach. Zostaje zniwelowana dopiero dzięki atakowi Janeczka oraz Guillame Samicy (12:12). Zepsuty serwis Przybyły daje bielszczanom kolejne prowadzenie, które szybko zostaje zniwelowane (13:13). Po błędzie Gonzaleza to przyjezdni zdobywają punkt przewagi, która powiększa się dzięki atakowi Francuza ze środka (13:15). Po przerwie na prośbę Piotra Gruszki zostaje zablokowany Wojciech Ferens, natomiast częstochowianie mają drugą przerwę techniczną (13:16). Po powrocie na boisko Szymura wykorzystuje piłkę przechodzącą (13:17). Również kolejne akcje toczą się pod dyktando gości, którzy są coraz bliżej wygranej (14:21). W zespole gospodarzy punkt zdobywa Bartosz Buniak, natomiast w chwilę później błąd popełnia Samica (16:21). Błąd Gonzaleza daje gościom 22 punkt, jednak już w następnej akcji popełniają oni błąd a punkt zdobywają siatkarze z Bielska – Białej (17:22). Nieudana zagrywka Gonzaleza oraz blok aut w wykonaniu gości dają zespołowi piłkę na zakończenie tej partii(18:24). Zostaje ona obroniona dzięki atakowi Michała Błońskiego. Jednakże kiwka Janeczka kończy trzecią partię.
„Złoty set” rozpoczyna się od zepsutej zagrywki gości. W chwilę później goście doprowadzają do remisu, a także nie bronią mocnego ataku bielszczan (2:1). Punktowy blok pozwala gospodarzom na powiększenie prowadzenia, natomiast już w kolejnej akcji punkt zdobywają przyjezdni (3:2). Zepsuty serwis Janeczka oraz atak Ferensa dają bielszczanom kolejne punkty (5:2). Dalszy fragment gry toczy się pod dyktando gospodarzy, którzy powiększają swoje prowadzenie oraz zmuszają gości do błędów (7:3). W kolejnych akcjach wywiązuje się walka punkt, ale to gospodarze pewnie wygrywają złoty set i zajmują 13 lokatę w ligowej tabeli.
BBTS Bielsko – Biała – AZS Częstochowa 0:3 (21:25; 16:25; 19:25; złoty set – 15:11)
MVP: Wojciech Ferens
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna