Środowe popołudnie w Jastrzębiu – Zdroju upłynęło pod znakiem siatkarskich emocji. W ćwierćfinałowym spotkaniu Pucharu Polski Jastrzębski Węgiel pokonał MKS Banimex Będzin, zapewniając sobie tym samym awans do finałowego turnieju Pucharu Polski.
Wynik spotkania o półfinał Pucharu Polski otwiera mocny atak Michała Łasko. Goście jednak bardzo szybko odpowiadają atakiem ze skrzydła a złe przyjęcie Guillame Quesque pozwala gościom na objęcie prowadzenia (1:2). Kolejne akcje przynoszą natomiast punkty obydwu zespołom, natomiast na boisku szybko wywiązuje się zacięta walka (3:3). As serwisowy Francuza daje jastrzębianom czwarte „oczko”, ale goście również odpowiadają udaną akcją, szybko wyrównując wynik (4:4). Podczas rozgrywania następnych akcji goście popełniają błędy, zatem zespół Jastrzębskiego Węgla obejmuje dwupunktowe prowadzenie (7:5). Dobry atak będzinian po skosie oraz udany blok umożliwiają gościom doprowadzenie do remisu (7:7). Atak przyjezdnych po bloku przynosi drużynie pierwszą przerwę techniczną, na której prowadzą 8:7. Po wznowieniu gry punkt dla jastrzębian zdobywa Michał Łasko, jednak nieudany potrójny blok gospodarzy powoduje, iż goście po raz kolejny wychodzą na prowadzenie (8:9). Dopiero nieudana zagrywka Miłosza Hebdy oraz udana kiwka Quesque dają przewagę Jastrzębskiemu Węglowi (10:9). Zostaje ono jednak zniwelowane atakiem Michała Żuka (10:10). „Pajp” w wykonaniu Krzysztofa Gierczyńskiego, a także atak Guillame Quesqe dają gospodarzom dwupunktowe prowadzenie (12:10). O przerwę prosi zatem Roberto Santilli. Po jej zakończeniu punkt ze środka zdobywa Alen Pajenk (13:10). Już po chwili Słoweniec ponawia akcję przez środek, natomiast popełniony przez niego błąd daje będzinanom 11 „oczko” (14:11). Po stronie Jastrzębskiego Węgla atakiem z prawego skrzydła popisuje się Michał Łasko, a Quesque psuje serwis. Nieudana kiwka Gierczyńskiego daje gościom kolejny punkt, co pozwala im także zmniejszyć straty (13:15). Jednakże atak Francuza grającego w szeregach gospodarzy daje drużynie 16 punkt, a co za tym idzie drugą przerwę techniczną (16:13). Po wznowieniu gry na boisku wywiązuje się wyrównana walka, natomiast punkty zdobywają obydwie drużyny. Jastrzębianie utrzymują swoją przewagę, mimo kończącego ataku gości. Sprytna kiwka Grzegorza Kosoka oraz potrójny blok pozwalają zespołowi wrócić do czteropunktowego prowadzenia. Drugą przerwę w tej partii wykorzystuje zatem Roberto Santilli (19:15). Po przerwie kolejny atak na swoim koncie zapisuje Michał Łasko, natomiast goście rewanżują się atakiem na opadający blok (20:16). Także kolejna akcja kończy się punktem zespołu z Będzina. W tej sytuacji o przerwę prosi Roberto Piazza (20:17). Końcówka także jest wyrównana. Jednakże przyjezdnym nie udaje się odrobić strat. Długa wymiana, jaka wywiązuje się na placu gry pada łupem gospodarzy. Mają oni piłkę setową. Zostaje jednak obroniona, a partię kończy zepsuty serwis Hebdy.
Drugą odsłonę rozpoczyna atak Miłosza Hebdy na opadający blok. Jastrzębianie szybko odpowiadają jednak dobrym atakiem, a także podwójnym blokiem (2:1). Dalszy fragment gry jest wyrównaną walką po obydwu stronach. Obydwa zespoły popełniają błędy, ale to jastrzębianie cieszą się nieznacznym prowadzeniem (6:5). Po błędzie gospodarzy będzinianom udaje się doprowadzić do remisu, a po ataku Michała Żuka obejmują prowadzenie (6:7). Blok na Michale Łasko daje drużynie MKSu Będzin pierwszą przerwę techniczną (6:8), po której kapitan zespołu gospodarzy zdobywa punkt sprytną kiwką (7:8). Do remisu jastrzębianie doprowadzają właśnie dzięki Michałowi Łasko, natomiast po ataku gości w antenkę i dobrej akcji na skrzydle zespół Roberto Piazzy wychodzi na prowadzenie (10:8). O czas prosi więc trener gości. Po tym wznowieniu punkt dla będzinian zdobywa Michał Żuk, natomiast Quesque zdobywa punkt z „pajpa”. Kilka kolejnych akcji kończy się punktami gości, którzy obejmują prowadzenie, które zostaje powiększone po ataku Hebdy. O przerwę prosi zatem Roberto Piazza (11:13). As serwisowy będzinian, a także ich atak pozwalają drużynie na powiększenie prowadzenia do czterech punktów (11:15). Błąd Michała Łasko daje zespołowi MKSu drugą przerwę techniczną (11:16). Po wznowieniu gry goście psują serwis, jak również popełniają błąd w ataku, dzięki czemu jastrzębianom udaje się zmniejszyć straty. Jednakże atak Hebdy na opadający blok umożliwia gościom zdobycie kolejnego punktu, a także powrót do wysokiej przewagi (13:18). Po przerwie na prośbę Roberto Piazzy goście zdobywają już 19 punkt (13:19). Atak Quesque po stronie gospodarzy oraz autowy atak przyjezdnych dają jastrzębianom kolejne dwa „oczka” (15:19). Kilka kolejnych piłek przynosi punkty gospodarzom, ale to będzinianie od dłuższego czasu utrzymują swoje prowadzenie (17:21). Zostaje ono zniwelowane po ataku Gierczyńskiego i błędzie gości w ataku (19:21). Przerwa na prośbę Roberto Santilliego powoduje błąd zagrywki po stronie jastrzębian. Błąd będzinian w ataku przynosi jastrzębianom już 20 punkt. Gospodarze odrabiają swoje straty po mocnej zagrywce Malinowskiego oraz udanym ataku Gierczyńskiego (22:22). Dwa ataki Michała Żuka dają będzinanom piłkę setową, ale potrójny blok jastrzębian i autowy atak przyjezdnych doprowadzają do kolejnego remisu (24:24). Będzinianie mają kolejną piłkę setową po ataku Hebdy, ale ich atak w aut doprowadza do kolejnego remisu. Na boisku wywiązuje się również bardzo zacięta walka.
Początek trzeciej odsłony jest zdecydowanie bardziej udany dla zespołu gości. Jastrzębianie szybko jednak doprowadzają do remisu, ale trzypunktowa przewaga przyjezdnych wystarcza do tego, aby o przerwę poprosił Roberto Piazza (2:5). Po wznowieniu gry punkt dla Jastrzębskiego Węgla zdobywa Grzegorz Kosok, ale będzinianie utrzymują swoje prowadzenie (3:6). Kolejne akcje przynoszą punkty obydwu zespołom, jednak to goście prowadzą na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Po wznowieniu gry będzinianie psują serwis, a ich atak w antenkę pozwala jastrzębianom na zmniejszenie strat (6:8). Po ataku Michała Łasko wynoszą już tylko jedno „oczko”. Dalszy fragment gry jest natomiast widowiskowy dla kibiców, ale to goście ciągle są na prowadzeniu (8:10). Zostaje ono zniwelowane dopiero po nieudanej zagrywce Żuka, jak również autowym ataku Pawlińskiego (10:10). Kolejne akcje przynoszą punkty obydwu zespołom, zatem kibice ponownie są świadkami zaciętego pojedynku i długich wymian. Po jednej z takich akcji dochodzi do dyskusji, a zespół z Będzina zostaje ukarany żółtą kartką (12:11). Prowadzenie jastrzębian powiększa się po udanym bloku. Goście jednak odpowiadają atakiem ze środka, a następnie nie bronią ataku Michała Łasko (14:12). Kolejne piłki przynoszą punkty obydwu zespołom, ale to gospodarze utrzymują na drugiej przerwie technicznej dwupunktową przewagę (16:14). Po wznowieniu gry Michał Łasko psuje serwis, natomiast Alen Pajenk popisuje się atakiem ze środka (17:15). Końcówka tej odsłony toczy się pod dyktando gospodarzy. Jastrzębianie wypracowują sobie czteropunktowe prowadzenie, które zostaje częściowo zniwelowane przez gości. Przy stanie 21:19 o czas prosi Roberto Piazza. Po tym wznowieniu Maciej Pawliński zdobywa 20 punkt, a już w chwilę później Michał Żuk psuje serwis (22:20). Kolejne akcje przynoszą punkty obydwu zespołom, ale to jastrzębianie wygrywają trzeciego seta, obejmując prowadzenie w całym meczu.
Pierwszy punkt w czwartym secie zdobywa zespół z Będzina. Jastrzębianie jednak bardzo szybko doprowadzają do remisu (1:1). Popełniony przez nich błąd daje prowadzenie przyjezdnym, którzy nie bronią kolejnego ataku Michała Łasko. As serwisowy Alena Pajenka pozwala Jastrzębskiemu Węglowi objąć prowadzenie, które powiększa się dzięki podwójnemu blokowi (4:2). Dobry atak Macieja Pawlińskiego i as serwisowy tego zawodnika wyrównuje wynik, ale po sprytnej kiwce Kosoka jastrzębianie ponownie są na prowadzeniu (5:4). Kolejny podwójny blok oraz mocny atak Michała Łasko pozwalają Jastrzębskiemu Węglowi na powiększenie prowadzenia do trzech „oczek” (7:4). Sprytny atak Hebdy daje będzinianom kolejny punkt, ale to jastrzębianie prowadzą na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Po wznowieniu gry punkt zdobywają przyjezdni, ale dobry atak jastrzębian pozwala im wrócić do wysokiego prowadzenia. W tej sytuacji o przerwę prosi Roberto Santilli. Po tej przerwie będzinianie zdobywają dwa punkty, a blok na Michale Łasko zmniejsza ich straty do jednego „oczka” (9:8). Tym razem o czas prosi Roberto Piazza. Po wznowieniu punkt dla gospodarzy zdobywa Grzegorz Kosok (10:8). Dalszy fragment gry jest wymianą udanych akcji po obydwu stronach. Jastrzębianom udaje się wrócić do wysokiego prowadzenia, ale błąd Michała Łasko po daje przyjezdnym kolejną możliwość odrobienia strat (12:10). Dalsza część seta to długie wymiany, jak również błędy po obydwu stronach. Atak Mateusza Malinowskiego przynosi jastrzębianom 14 punkt, natomiast będzinianie konsekwentnie starają się dogonić rywala. Nie ułatwia im tego Mateusz Malinowski, którego serwis daje Jastrzębskiemu Węglowi drugą przerwę techniczną (16:13). Po tym wznowieniu gry Malinowski psuje serwis, natomiast goście popisują się asem (16:15). Kolejne akcje przynoszą punkty obydwu zespołom, ale gospodarze konsekwentnie utrzymują swoje prowadzenie. Zostaje ono zupełnie zniwelowane po bloku na Guillame Quesque. O przerwę prosi zatem Roberto Piazza (18:18). Po wznowieniu gry punkt dla będzińskiego MKSu zdobywa Michał Żuk, który już w chwilę później obija piłkę o blok gospodarzy (18:20). Autowy atak Michała Łasko przynosi gościom kolejny punkt, a ich prowadzenie powiększa się do trzech „oczek” (18:21). Udane ataki Guillame Quesque i Michała Łasko pozwalają zespołowi na odrobienie strat (20:21). O czas prosi więc Roberto Santilli. Po tej przerwie jastrzębianie popisują się udanym blokiem, doprowadzając do remisu (21:21). Kolejne akcje przynoszą punkty obydwu drużynom, zatem na tablicy wyników po raz kolejny widnieje remis (22:22). Blok na Michale Łasko oraz skuteczny atak przynoszą zespołowi z Będzina piłkę setową, jednak po ataku Pajenka gospodarze przedłużają tę odsłonę (23:24). Set kończy się jednak wygraną gości, którzy doprowadzają do remisu w całym spotkaniu (23:25).
Decydującą odsłonę rozpoczyna atak Grzegorza Kosoka po bloku rywali. Już w chwilę później będzinianie popełniają błąd, a jastrzębianie prowadzą już 2:0. Także kolejna akcja kończy się punktem gospodarzy (3:0). Goście zdobywają punkt po ataku Mikołaja Sarneckiego, a także Macieja Pawlińskiego (3:2). Atak Guillame Quesque i as serwisowy Łasko pozwalają gospodarzom na powrót do trzypunktowej przewagi (5:2), która powiększa się po ataku Alena Pajenka (6:2). O czas prosi zatem Roberto Santilli. Po tym wznowieniu Guillame Quesque popisuje się atakiem ze skrzydła, natomiast Michał Łasko psuje serwis (7:3). Udana zagrywka Hebdy pozwala będzinianom zmniejszyć straty, jednak już w kolejnej akcji będziński przyjmujący posyła piłkę daleko w aut, zatem jastrzębianie prowadzą 8:4 przy zmianie stron. Kolejne akcje przynoszą punkty obydwu zespołom. Jednakże pojawia się coraz więcej błędów na zagrywce, a prowadzenie nadal utrzymuje się po stronie gospodarzy (9:5). W kolejnych akcjach na boisku wywiązuje się walka punkt za punkt. Dobry atak Krzysztofa Gierczyńskiego oraz jego serwis powiększają prowadzenie Jastrzębskiego Węgla do 5 „oczek” (12:7). O przerwę prosi zatem szkoleniowiec przyjezdnych. Końcowy fragment to walka punkt za punkt, ale ostatecznie wygrywają jastrzębianie, zapewniając sobie tym samym awans do półfinału Pucharu Polski.
Jastrzębski Węgiel – MKS Banimex Będzin 3:2 (25:20; 25:27; 25:22;23:25;15:10)
Jastrzębski Węgiel: Łasko, Gierczyński, Pajenk, Masny, Kosok, Quesque, Wojtaszek (libero) oraz Popiwczak, Malinowski, Filippov, Kańczok
MKS Banimex Będzin: Hebda, Pawliński, Gaca, Oczko, Warda, Żuk, Milczarek (libero) oraz Kowalski, Sarnecki, Hunek, Wojtowicz, Mierzejewski
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna