Aleksandra Pasznik: Ciężko pracowałam, aby wrócić do gry w Orlen Lidze

Aleksandra PasznikDostałam propozycję od BKSu, a ponieważ chciałam wrócić do gry w Orlen Lidze decyzja nie zajęła mi wiele czasu. – powiedziała w rozmowie z naszym portalem rozgrywająca BKS Aluprof Bielsko – Biała, Aleksandra Pasznik.

Marzena Janik: W sezonie 2015/2016 będzie Pani broniła barw zespołu z Bielska – Białej. Co było motywacją do podjęcia takiej decyzji?

Aleksandra Pasznik: Dostałam propozycję od BKSu, a ponieważ chciałam wrócić do gry w Orlen Lidze decyzja nie zajęła mi wiele czasu. BKS to bardzo dobry klub, z imponującą historią i sukcesami, dlatego dla mnie to zaszczyt reprezentować klub.

Na pozycji rozgrywającej będzie Pani rywalizowała z Argentynką – Yael Castiglione. Można więc śmiało powiedzieć, że będzie to okazja nie tylko do pracy z doświadczoną zawodniczką, ale także do nabycia nowych umiejętności.

Patrząc na osiągnięcia Yael, będzie to trudna rywalizacja. Liczę na to, że będzie nam się dobrze współpracowało i obie wyniesiemy z niej jak najwięcej, z korzyścią także dla klubu.

Do Orlen Ligi wraca Pani po kilkuletniej przerwie. Jakie emocje wiążą się zatem z perspektywą gry przeciwko najlepszym drużynom w kraju?

Ciężko pracowałam, aby wrócić do Orlen Ligi i szczerze mówiąc nie mogę się już doczekać rozpoczęcia sezonu. Mam nadzieję, że dostanę szansę pokazania się w meczach. Granie przeciwko najlepszym polskim i zagranicznym siatkarkom to wielkie wyzwanie, ale chyba jak każdy sportowiec lubię wyzwania.

Jakie cele stawia sobie Pani wraz z drużyną na nadchodzący sezon?

Na pewno będziemy chciały poprawić zeszłoroczne miejsce. Osobiście chcę rozwinąć swoje umiejętności i pokazać się jak z najlepszej strony.

Sezon 2015/2016 będzie rozgrywany bez fazy play – off. Co Pani sądzi o tych zmianach?

Pomysł ten przemyślało i przedyskutowało wiele osób, więc myślę, że jest to dobra decyzja. Uważam, że jest to też bardziej sprawiedliwy system rozgrywek.

* Z Aleksandrą Pasznik rozmawiała Marzena Janik

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna, fot. własne

Dodaj komentarz