Szósty tydzień zmagań siatkarzy w Lidze Światowej ponownie sprezentował sympatykom piłki siatkowej wiele emocji. Rosjanie pozostali jedynym zespołem elity, który w dalszym ciągu nie zanotował zwycięstwa. W trakcie tego weekendu zakończyły się dwutygodniowe rywalizacje pretendentów, którzy rozegrają w Grecji Final Four o awans do II dywizji.
Czwartą kolejkę zmagań Elity zainagurowały dwa zwycięskie pojedynki Serbów z Australijczykami. Podopieczni Nikoli Grbicia na własnym „podwórku” rozegrali dwa wyrównane starcia z Australią. Zapisując na swoim koncie sześć punktów awansowali na drugie miejsce w tabeli grupy A, tuż przed Włochami i z czteropunktową stratą do prowadzących Brazylijczyków. Canarinhos zmierzyli się z Italią. Włosi zatriumfowali nad Kanarkami w pięciosetowym boju na Foro Italico, ulegając im jednak dwa dni później 0:3.
W grupie B Amerykanie zanotowali dwie pierwsze porażki. Podopieczni Johna Sperawa. Irańczycy nie dali rywalom żadnych szans, wygrywając obydwa pojedynki 3:0, ku wielkiej uciesze teherańskiej publiki. Sborna po raz drugi została dwukrotnie pokonana przez Polaków, tym razem przed własną publicznością w Kazaniu. W pierwszym meczu podopieczni Woronkowa byli w stanie dotrzymać nam kroku jedynie w trakcie pierwszego seta, który wygrali 32:30. Drugi pojedynek był zdecydowanie bardziej wyrównany i przyniósł Biało-Czerwonym triumf dopiero po tie-breaku. Polacy zbliżyli się do Amerykanów, którzy z 17 punktami na koncie zajmują fotel lidera. Tuż za graczami Antigi, z 13 punktami, plasują się Irańczycy, wciąż zachowując szanse na awans do Final Six w Rio de Janeiro.
Kubańczycy zapisali na swoim koncie kolejne punkty, zaliczając dobry występ i triumfując nad reprezentacją Kanady. W tym dwumeczu lepsi okazali się być jednak Kanadyjczycy, którzy z terenu rywala wywieźli cztery punkty i z dorobkiem 22 punktów prowadzą w tabeli grupy C. Drugie miejsce obejmuje drużyna z Argentyny (13 pkt), która w tym tygodniu rywalizowała z bułgarskim zespołem, który jako organizator Final Four ma do niego zagwarantowany awans. Pierwszy mecz zakończył się podziałem punktów z większą korzyścią Bułgarów. Drugie spotkanie zdecydowanie zdominowali gospodarze i bez problemów wygrali je 3:0.
Francja z 24 punktami na koncie umocniła się na pozycji lidera w grupie F, pokonując dwukrotnie reprezentacje Czech w stosunku 3:0 i 3:1. Podopieczni Laurenta Tillie bez większych problemów zdołali wygrać obydwa spotkania. Bez niespodzianek zakończyła się rywalizacja Japonii z Koreą Południową – gospodarze zdecydowanie wygrali oba pojedynki 3:0.
W grupie E odbyły się dwa pojedynki Holendrów z Portugalczykami. Pierwszy mecz zakończył się trzysetowym zwycięstwem mieszkańców Beneluxu, natomiast drugie spotkanie, po tie-breaku wygrali goście z Półwyspu Iberyjskiego. W trakcie tych rozgrywek pauzowali Belgowie i Finowie.
Swoje zmagania w Lidze Światowej kontynuowali „pretendenci”. Po drugim tygodniu rywalizacji znamy już zespoły, które zagrają w Final Four w Grecji. Stawką wygranej będzie awans do tzw. „zaplecza elity”. Z gospodarzami rywalizować będą zespoły z Czarnogóry, Chin i Egiptu, które wygrały swoje grupy.
Autor: Aleksandra Złotowska
Źródło: oprac. własne / worldleague2015.fivb.com