Biało-Czerwoni wygrali drugie spotkanie w Teheranie 3:1 i wywożą łącznie cztery punkty z tego trudnego terenu. Podopieczni Stephane’a Antigi zaliczyli kolejny świetny występ podczas tegorocznej Ligi Światowej i są coraz bliżej awansu do Final Six w Rio de Janeiro.
Pierwszy punkt dla polskiej drużyny zdobył Mateusz Mika atakując skutecznie z szóstej strefy (1:1). Od początku Irańczycy dobrze zaprezentowali się w defensywie i w grze na siatce (3:1), jednak Polacy po trudnych zagrywkach Bieńka szybko doprowadzili do wyrównania (3:3). Przed pierwszą przerwą techniczną bardzo dobrą serię zaliczył Kuba Jarosz – punktowa zagrywka i skończone ataki z sytuacyjnych piłek wyprowadziły nas na prowadzenie (5:6 i 6:7). Przez dłuższy okres czasu obydwa zespoły walczyły punkt za punkt, popisując się widowiskowymi obronami, ale popełniając również liczne błędy w zagrywce. Na drugiej przerwie technicznej Irańczycy objęli trzypunktowe prowadzenie, zdobywając punkty po nieskończonych akcjach polskiej ekipy (16:13). Biało-Czerwonym dopiero przy stanie 21:19 udało się przełamać rywali i zdobyć kontaktowy punkt (21:20), co zaskutkowało przerwą na żądanie trenera Kovaca. Blok Mateusza Miki doprowadził do wyrównania wyniku po 22. W ostatniej akcji nieporozumienie między polskim rozgrywającym i atakującym doprowadziło do zwycięstwa gospodarzy w pierwszej partii (25:23).
Drugi set rozpoczął się od zepsutej zagrywki gospodarzy (1:0). Po błędzie Ebadipoura i skończonej akcji na siatce przez Nowakowskiego Polacy wyszli na trzypunktowe prowadzenie (3:6). Kolejny atak Piotra Nowakowskiego pozwolił zejść nam na przerwę techniczną z dwupunktową przewagą (6:8). Autowy atak Jarosza doprowadził do remisu po 10. Cierpliwa gra i as serwisowy Bieńka umożliwił odzyskanie trzypunktowego prowadzenia (10:13). Grając punkt za punkt, utrzymaliśmy wysokie prowadzenie, powiększając je o jedno oczko skutecznym potrójnym blokiem, tuż po drugiej przerwie technicznej (13:17). Polacy kontynuowali dobrą grę w defensywie i na siatce, ciągle powiększając przewagę i zmuszając gospodarzy do błędów (14:19). Spokojna gra punkt za punkt doprowadziła do wygranej seta przez podopiecznych Antigi (20:25).
Dobre zagrywki Fabiana Drzyzgi i skuteczna gra na siatce zaowocowały dwupunktową przewagą na początku trzeciej partii (0:3). Świetna postawa Michała Kubiaka i punktowa zagrywka kolejny raz wyprowadziły Biało-Czerwonych na wysokie prowadzenie (2:5). Na przerwę techniczną obydwa zespoły zeszły po udanym ataku Kuby Jarosza (5:8). Dobra postawa w defensywie i ofensywie pozwoliła gospodarzom zdobyć kontaktowy punkt (7:8). Autowy atak Jarosza doprowadził do remisu po 9. Irańczycy zdołali przełamać Biało-Czerwonych i zdobyć punkt przewagi (11:10), lecz po chwili błędy własne gospodarzy ponownie wyprowadziły Polaków na wysokie prowadzenie (11:14). Udane kontrataki Mateusza Miki i Kuby Jarosza oraz pomyłki i nieporozumienia podopiecznych Kovaca powiększyły przewagę Biało-Czerwonych do pięciu punktów (14:19). Niestety skuteczna gra Irańczyków doprowadziła zmniejszenia różnicy punktowej (17:19). Genialna gra w obronie Pawła Zatorskiego oraz atak „pod górę” po bloku Kubiaka odbudowały naszą przewagę (18:22). Trzeciego seta zakończył atak Mateusza Miki po skosie (20:25).
Na początku czwartej partii bardzo dobrze zafunkcjonował polski blok – Jakub Jarosz i Mateusz Bieniek zapisali na swoim koncie po punkcie w tym elemencie (1:4). Gospodarze ku uciesze publiczności szybko odrobili straty, zdobywając cztery punkty w serii (5:4). Polacy odzyskali prowadzenie po autowym ataku Irańczyków i wygranym starciu Kubiaka z Maroufem na siatce (7:9). Kolejny autowy atak gospodarzy i nabicie na blok piłki przez Michała Kubiaka powiększyły naszą przewagę do czterech oczek (9:13). Spokojna gra Biało-Czerwonych pozwoliła utrzymać zdecydowane prowadzenie (12:16). Ponownie trudne zagrywki Mateusza Bieńka umożliwiły Polakom skuteczną grę na bloku i zbudowanie kontrakcji (12:18). Pewność siebie i spokój w grze przyniosły pożądany rezultat – walcząc punkt za punkt Polacy zdołali wygrać czwartego seta do 19, tuż po bloku Kuby Jarosza, odnosząc tym samym zwycięstwo 3:1 w całym meczu.
Iran – Polska 1:3 (25:23, 20:25, 20:25, 19:25)
Polska: Łomacz, Jarosz, Bieniek, Nowakowski, Kubiak, Mika, Zatorski (Libero) oraz Możdżonek, Drzyzga, Wrona, Buszek
Iran: Marouf, Mahmoudi, Seyed, Ebadipour, Mirzajanpour, Golami, Marandi (Libero) oraz Mahdawi, Ghaemi, Senobar, Ghafour
Autor: Aleksandra Złotowska
Źródło: inf. własna