Maciej Muzaj: nadszedł czas, żeby coś zmienić

Maciej MuzajPrzez trzy ostatnie sezony bronił barw PGE Skry Bełchatów. Teraz jednak postanowił przenieść się na Śląsk. O tym, co skłoniło go do podjęcia decyzji, a także jakie cele stawia sobie przed kolejną edycją rozgrywek na łamach naszego portalu opowiedział Maciej Muzaj.

Marzena Janik: Zacznijmy może od zmiany barw klubowych, jakiej dokonałeś w ostatnim czasie. Skąd pomysł na to, żeby grać właśnie w Jastrzębiu?

Maciej Muzaj: Po 3 sezonach w Bełchatowie nadszedł czas, żeby coś zmienić. Wraz z menedżerem szukaliśmy klubu gdzie byłoby wiecej okazji do gry. Było kilka ofert, z czego byłem bardzo zadowolony, bo miałem możliwość wyboru. Rozmowy jakie prowadziliśmy z Jastrzębskim bardzo dobrze się zapowiadały, a kiedy było jasne, że Michał Łasko odchodzi oferta stała się jeszcze bardziej atrakcyjna. Jastrzębski Węgiel jest klubem z wielkimi tradycjami i w środowisku cieszy się raczej nienaganna opinią, jeśli chodzi o organizację więc wybór nie był trudny.

Przez ostatnie trzy sezony reprezentowałeś barwy Skry. Jak z perspektywy czasu możesz ocenić czas spędzony w Bełchatowie?

W Skrze bardzo dużo się nauczyłem. „Wyciągnęli” mnie jeszcze ze Spały w ostatnim roku juniora i było to dla mnie ogromne wyróżnienie. Przez te 3 sezony wiele zobaczyłem, poznałem kilku zawodników bardzo doświadczonych zawodników światowej klasy, od których bardzo dużo można było czerpać. I to nie tylko na boisku w zakresie technicznym ale również pod względem charakteru, nastawienia do gry, treningów, czy nawet całego sportowego życia. Nie będę ukrywał, że najwięcej pomagał mi Mariusz Wlazły, który jest dla mnie wielkim autorytetem i wspaniałym człowiekiem. Czas spędzony w Bełchatowie nie był na pewno czasem straconym i mam nadzieję, że gdzieś w bliższej lub dalszej przyszłości moja droga z Bełchatowem znów się połączy.

Warto wspomnieć o sukcesach, po jakie sięgnąłeś w tym czasie. Dwa medale Mistrzostw Polski i Super Puchar to bardzo duże zdobycze, które z pewnością wiążą się z nabyciem doświadczenia!

Osiągnięcia drużynowe są i jestem z nich bardzo dumny, aczkolwiek fajnie by było zdobyć kiedyś medal Plus Ligi, będąc szóstkowym zawodnikiem.

Jakie cele stawiasz sobie na zbliżający się sezon ligowy? Czy są jakieś priorytety, na których chciałbyś się skupić podczas gry w Jastrzębiu?

Bardzo się ciesze z przejścia do Jastrzębskiego Węgla i nie mogę się już doczekać rozpoczęcia treningów. Moje cele na ten sezon są takie, aby jak najwięcej się uczyć i jak najwięcej grać. Oczywiście chcę przy tym osiągać jak najlepsze wyniki dla Jastrzębia.

Zespół w kolejnej edycji rozgrywek poprowadzi Mark Lebedew. Jak zapatrujesz się na współpracę z australijskim szkoleniowcem?

Tak, jak powiedziałem, nie mogę doczekać się zajęć i pracy z nowym trenerem. To doświadczony szkoleniowiec, do którego mam wielki szacunek. Myślę, że jeżeli będę tylko odpowiednio pracował, to jestem w stanie dużo się od niego nauczyć.

Sezon 2015/2016 przyniesie zmiany w systemie rozgrywek Plus Ligi. Co sądzisz o wyeliminowaniu fazy play – off i walce o miejsca tuż po fazie zasadniczej?

Na pewno będzie to dla mnie coś nowego. Będzie to sezon, w którym każdy mecz będzie ważny i to mi się podoba! Nie będzie sytuacji, gdzie można któryś z meczów „odpuścić”, ale z drugiej strony możliwe, że nie będzie też miejsca i czasu, aby wprowadzać młodszych zawodników. Jednak patrzę na to pozytywnie i staram się nie szukać i nie stwarzać samemu sobie problemów.

* Z Maciejem Muzajem rozmawiała Marzena Janik

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz