Koleta Łyszkiewicz: nastąpi reaktywacja BKSu

Koleta ŁyszkiewiczÓsme miejsce w minionym sezonie to najgorszy wynik bielszczanek od kilkunastu lat. Przed kolejną edycją rozgrywek skład zespołu zostanie mocno przebudowany. O tym, jak wyglądał ubiegły sezon i jakie cele stawia sobie drużyna przed kolejnym opowiedziała przyjmująca bialskiej ekipy – Koleta Łyszkiewicz.

Marzena Janik: Poprzedni sezon nie należał do udanych, ponieważ drużyna zajęła ósme miejsce. Jak z perspektywy czasu może Pani ocenić występy zespołu w minionych rozgrywkach?

Koleta Łyszkiewicz: Z tego, co czytałam to był to najgorszy wynik BKSu od 16 lat. Aluprof zawsze należał do czołówki, wiec nie dziwię się nagonce kierowanej w naszą stronę. W tym sezonie byłyśmy daleko w tyle. Jestem tego zdania, że kiedy spada się na dno nic innego człowiekowi nie pozostaje jak wspinać się do góry. Jeden sezon”wpadki” nie skreśla nas z walki o czołówkę. Nie ma co roztrząsać. Nastąpi reaktywacja BKSu.

W kolejnej edycji rozgrywek nadal będzie Pani broniła barw Aluprofu, a nadchodzący sezon będzie już piątym spędzanym na Podbeskidziu. Co zatem skłoniło Panią do pozostania w bielskiej drużynie?

To prawda, że nadchodzący będzie piątym barwach BKSu. Nawet nie wiem, kiedy to minęło. Szczerze mówiąc, nie ma głównego czynnika odpowiedzialnego za decyzję pozostania w Bielsku. Po prostu kocham to miasto i tą „swojską” atmosferę. Ale miłość jeszcze nie znalazlam (uśmiech).

Przed sezonem 2015/ 2016 w zespole zaszło wiele zmian personalnych. Pojawiły się nie tylko nowe zawodniczki, ale również szkoleniowiec. Co może Pani powiedzieć o składzie, jaki tworzy się na zbliżające rozgrywki?

Pierwsze, co rzuca się w oczy to to, że skład będzie młody. Mix doświadczenia i młodości. A co do sztabu to pierwszy raz trenerem BKSu będzie Włoch. Inna mentalność i inna szkoła. Jestem pewna, że ten wybór wyjdzie nam na dobre.

Skład na pozycji przyjmującej nie jest jeszcze zamknięty, ale już teraz można powiedzieć, że zapowiada się ciekawa rywalizacja. Będzie to więc dla Pani rewelacyjna szansa do wywalczenia miejsca w wyjściowej szóstce!

Nie ważne czy skład jest już zamknięty, czy też otwarty. Wiem, że każda zawodniczka będzie walczyła o swoją pozycje. Rywalizacja to rzecz normalna w tym sporcie. Z roku na rok jestem coraz bardziej świadoma, że żeby osiągnąć swój cel najpierw trzeba pokonać własne słabości. Mocne charaktery tworzą mocny zespół.

Przed nadchodzącym sezonem dla zespołu ważne są również cele. Jakie są one dla Aluprofu przed rozpoczęciem kolejnej edycji rozgrywek Orlen Ligi?

Każdy ceniący się zespół zakłada walkę o złoto. A my się cenimy.

* Z Koletą Łyszkiewicz rozmawiała Marzena Janik

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna/fot. siatkowka.bks.bielsko.pl

Dodaj komentarz