Rywalizacja na rybnickim kąpielisku Ruda przyniosła rozstrzygnięcia w turnieju głównym kobiet i mężczyzn. O swojej rywalizacji w cyklu Plaża Open i celach, jakie stawia przed sobą na łamach naszego portalu opowiedział Jędrzej Brożyniak.
Marzena Janik: Turniej w Rybniku rozpoczął się dla was zwycięstwem w dwóch setach. Można więc śmiało powiedzieć, że początek rywalizacji był bardzo udany!
Jędrzej Brożyniak: Rywalizację rozpoczęliśmy niekoniecznie z wysokiego „C”, ale zgodnie z planem. Zakładaliśmy, że te dwa pierwsze mecze powinny rozstrzygnąć się na naszą korzyść bez utraty seta, więc plan został przez nas wykonany.
Rywalizację rozpoczęliście od turnieju głównego i już na samym początku odnieśliście zwycięstwo. Co, twoim zdaniem, było największym atutem w premierowym spotkaniu?
W pierwszym meczu było to chyba doświadczenie. Wczesna godzina rozgrywek zadziałała na nas deprymująco, więc nie mogliśmy się odnaleźć w swojej grze. Po, gładko wygranym, pierwszym secie drugi nie poszedł nam tak, jakbyśmy tego chcieli. Przegrywaliśmy 6:12, ale doświadczenie wzięło górę i udało nam się dociągnąć końcówkę, a w konsekwencji wygrać.
Przed wami kolejne spotkania w ramach rybnickiego turnieju. Jakie nastroje panują zatem w waszej drużynie?
Oczywiście chcemy wygrać. Występujemy w roli faworyta a chłopaki będą chcieli się zrewanżować za porażkę w zeszłotygodniowej rywalizacji. W Łodzi wygraliśmy z nimi w tie – break’u, więc to na pewno nie będą łatwe mecze.
To już kolejny turniej z waszym udziałem. Jak możesz zatem ocenić poziom rywalizacji podczas spotkań w ramach Plaży Open?
Poziom jest dosyć zróżnicowany, gdyż w Legionowie była sama czołówka. Turniej w Rybniku oceniam również pozytywnie. Jest dosyć wysoki poziom, aczkolwiek nie ma dwóch – trzech czołowych zespołów.
Jutro zostanie rozegrany ostatni dzień turnieju. Czy, twoim zdaniem, uda wam się awansować do ścisłej czołówki i po raz kolejny sięgnąć po medal?
Przyjeżdżamy tutaj po to, żeby wygrać turniej. Z założenia wychodzę, że pojawiliśmy się na tym turnieju, aby sięgnąć po zwycięstwo. Chcemy dojść jak najdalej i znaleźć się w finale i później go wygrać. A co będzie, czas pokaże.
Już za tydzień odbędzie się kolejny turniej w Pile. Czy można spodziewać się was w tej rywalizacji?
Tego jeszcze nie wiemy, bo w tym samym czasie jest turniej w Przysusze. Jeszcze nie postanowiliśmy do końca, na który z turniejów się wybierzemy.
* Z Jędrzejem Brożyniakiem rozmawiała Marzena Janik
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna