Bartłomiej Dzikowicz: nie ma złotej reguły na wygrywanie

Bartłomiej DzikowiczBrązowy medal to kolejny sukces Jędrzeja Brożyniaka i Bartłomieja Dzikowicza. Zawodnicy w półfinale ulegli parze Parcej/ Radojewski, ale ostatecznie udało im się stanąć na najniższym stopniu podium. O tym, co było kluczem do wygranej i co spowodowało porażkę w walce o finał opowiedział Bartłomiej Dzikowicz.

Marzena Janik: Na początku gratuluję zdobycia brązowego medalu. Trzecie miejsce w tym turnieju to dla was kolejny sukces w tym sezonie plażowym!

Bartłomiej Dzikowicz: Z jednej strony to dla nas duży sukces. Trzeba się z niego cieszyć, bo wiadomo, że niejedna para chciałaby zająć to trzecie miejsce. Zawodnicy długo na to pracują, a niekoniecznie uda im się stanąć na podium, dlatego musimy to docenić. Trzeba również przyznać, że jest taki lekki niedosyt, ponieważ turniej nie był najmocniej obsadzony, więc mieliśmy ambicje na wyższe miejsce. Wiemy jednak z doświadczenia, że to nie jest takie proste. Nie ma złotej reguły na wygrywanie, dlatego zawsze trzeba to sobie wypracować podczas całego turnieju i na treningach, więc to trzecie miejsce też musimy docenić.

Po przegranym meczu półfinałowym bardzo szybko udało wam się zapomnieć o porażce i w kolejnym spotkaniu wróciliście na właściwe tory. Kibice mogli natomiast oglądać świetne widowisko w waszym wykonaniu.

Dziękuję za miłe słowa. Myślę, że ten mecz półfinałowy zadziałał na nas mobilizująco. Fakt, że przegraliśmy o mały włos, bo tie – break zakończył się wynikiem 15:13 dla rywali. Zaważyły właściwie dwie ostatnie piłki i czuliśmy wielki niedosyt po tym meczu, ale tak jak mówię, w tym przypadku zadziałało to na nas motywująco i na to spotkanie o trzecie miejsce wyszliśmy bardzo zdeterminowani.

O ile w półfinale ponieśliście porażkę, to w meczu o brązowy medal graliście bardzo pewnie, nie dając szans przeciwnikowi na przedłużenie rywalizacji.

Tak to chyba wyglądało z boku. Ja widziałem spotkanie tylko z perspektywy boiska. To w dużej mierze wynikało z naszej postawy i dobrego samopoczucia zarówno fizycznego, jak i psychicznego.

Który z elementów gry wyszedł wam najlepiej w tym ostatnim meczu?

Myślę, że bardzo dobrze wypadła zagrywka, która mocno ułatwiła nam grę w kontrze. Niejednokrotnie przeciwnik wystawiał piłki gdzieś nad sobą. Nie były one dokładnie przyjęte albo trudne do skończenia, co ułatwia grę w obronie. To automatycznie przekłada się na kontry. Im większa ilość tych kontr, tym większe prawdopodobieństwo zdobycia punktu. Moim zdaniem to był główny klucz do zwycięstwa.

Zdaniem kibiców twoje popisy w obronie miały duży wpływ na wygraną, więc to kolejna rzecz, która ułatwiła wam zadanie!

To właśnie jest potwierdzenie słów, które wypowiedziałem przed chwilą. Myślę, że tutaj dużą zasługę miała zagrywka, dlatego miałem ułatwione zadanie w obronie. Oczywiście to przez cały czas wymaga rzetelnej oceny sytuacji na boisku, ale tego się cały czas uczymy. Mamy już jakieś doświadczenie. Widzimy, kiedy przeciwnik zagra piłkę dokładną, komfortową, a kiedy niewygodną do ataku. To też automatycznie sugeruje pozycję na boisku. Zagrywka wymuszająca wymaga dużej koncentracji na boisku i ułatwia grę w obronie.

Finał również został rozegrany na wysokim poziomie. Czy miałeś swoich faworytów w tym spotkaniu?

Przyznam szczerze, że nie chciałem nikogo typować. Byłem natomiast przekonany, że to będzie dobry mecz i wyrównana walka. Czy byłby to trzy setowy pojedynek, czy mecz zakończyłby się w dwóch partiach – tutaj mogło być różnie. Obydwie drużyny mają w sobie duży potencjał i mogą zaserwować kibicom niejedno dobre widowisko sportowe i dużo emocji.

Sezon plażowy jest już w pełni, jednak do końca pozostało jeszcze trochę czasu. Jakie są zatem wasze dalsze plany na tegoroczne lato?

Ten sezon, prawdę mówiąc, powoli dobiega końca. Zostało jeszcze kilka bardzo ważnych imprez. Za tydzień między innymi jest turniej w Pile, w zasadzie odbywają się dwa turnieje w tym samym czasie. Tutaj jest jeszcze trochę płynna kwestia, co do wyboru, gdzie się udamy. Także póki co, to pozostanie naszą tajemnicą.

* Z Bartłomiejem Dzikowiczem rozmawiała Marzena Janik

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz