Joanna Wiatr i Martyna Wardak po raz kolejny zdobyły złoty medal w cyklu Plaża Open. Zawodniczki w finale pokonały parę Strąg/ Stasiak, co pozwoliło im stanąć na najwyższym stopniu podium. O rywalizacji w turnieju oraz dalszych planach na sezon plażowy opowiedziała Joanna Wiatr.
Marzena Janik: Podczas turnieju Plaży Open po raz drugi sięgnęłyście po złote medale. To już drugi sukces na tym obiekcie, zatem należą wam się ogromne gratulacje!
Joanna Wiatr: Bardzo się cieszymy z tego, że udało nam się wygrać. Zwycięstwo jest tym bardziej cenne, że po sukces sięgnęłyśmy w Rybniku, ponieważ pochodzę ze Śląska. Jest to moje województwo, a na trybunach znalazła się cała rodzina. Cieszę się z tego, że mogli patrzeć, jak wygrywam.
Potrzebowałyście dwóch setów, aby odnieść zwycięstwo. Rywalki nie miały zatem wiele do powiedzenia w tym finałowym meczu.
Pierwszy set był bardzo zacięty. Właściwie przez cały czas goniłyśmy przeciwniczki. W końcówce dopisało nam trochę szczęścia i szala zwycięstwa została przechylona na naszą korzyść. Wydaje mi się, że to zdecydowało o wygranej. Natomiast drugi set poszedł już znacznie łatwiej.
Mimo dwusetowego zwycięstwa nie obeszło się bez błędów. Pojawiały się one zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie…
Oczywiście, że tak. Każda z nas popełniła dużo własnych błędów, ale przeciwniczki na szczęście popełniły ich więcej i dlatego wynik meczu był taki, a nie inny.
Turniej w Rybniku był dla ciebie drugim po krótkiej przerwie, ponieważ nie rywalizowałaś przed dwoma tygodniami w Chorzowie. Czym była spowodowana ta przerwa?
Podczas tegorocznego cyklu nie wystąpiłam tylko w Chorzowie. Moja przerwa była spowodowana tym, iż jestem trenerką kadry narodowej w siatkówce plażowej kadetek i razem z dziewczynami miałam zawody.
Już niebawem odbędzie się turniej w Pile. Jakie nastroje panują u was zarówno po zwycięstwie w Rybniku, jak i przed kolejnym wyjazdem?
Mamy nadzieję, że utrzymamy zwycięską passę. Tydzień temu w Łodzi zajęłyśmy pierwsze miejsce, w Rybniku sytuacja również się powtórzyła. W Pile również planujemy odnieść sukces. Tym bardziej, że dobrze nam się tam gra. W zeszłym roku również odniosłyśmy zwycięstwo, więc liczymy, że powtórzymy ten sukces.
Czy jest coś, nad czym musicie popracować przed startem w kolejnym turnieju?
Dużo rzeczy jest do poprawienia. Począwszy od kondycji, skończywszy na technice grania.
Na zakończenie: co możesz powiedzieć o poziomie sportowym rywalizacji i o organizacji rybnickiego turnieju?
Uważam, że Plaża Open z roku na rok rozwija się w bardzo dobrą stronę. Dzięki temu w turnieju biorą udział coraz lepsze pary. Poziom z każdym rokiem wzrasta, a organizacja jest na najwyższym poziomie. Cieszymy się, że możemy wspólnie z organizatorami uczestniczyć w takim turnieju, jakim jest cykl Plaża Open.
* Z Joanną Wiatr rozmawiała Marzena Janik.
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna