Damian Boruch to jeden z nowych zawodników, którzy w sezonie 2015/2016 będą reprezentowali barwy drużyny z Jastrzębia – Zdroju. Były środkowy Pekpolu Ostrołęka na łamach naszego portalu opowiada o sezonie w I lidze, zmianie barw klubowych oraz o ostatnich sparingach z nowym zespołem.
Marzena Janik: Miniona edycja rozgrywek I ligi zakończyła się dla Pekpolu Ostrołęka siódmą pozycją. Lokata w samym środku tabeli jest satysfakcjonująca, czy też pozostał niedosyt?
Damian Boruch: Założenia postawione nam przed sezonem mówiły o byciu w pierwszej ósemce także plan został wykonany. Wiadomo, że niedosyt będzie zawsze, bo każdy mecz chce się wygrać lecz niestety tak nie było. Ślepsk postawił bardzo wysoko poprzeczkę której nie byliśmy w stanie przeskoczyć.
Jak z perspektywy czasu możesz ocenić zmagania zespołu w całych rozgrywkach?
Było dużo roszad w składzie, bo zostało tylko pięciu zawodników z poprzedniego sezonu. Myślę, że, na tak zmontowaną drużynę, byliśmy fajnie zgrani, co spowodowało sporo kolejnych kontraktów z innymi zespołami, w większości pierwszoligowymi.
Przed sezonem 2015/2016 przeniosłeś się do Jastrzębskiego Węgla. Co spowodowało podjęcie takiej decyzji?
Jak większość zawodników po sezonie chciałem znaleźć klub, ponieważ w Ostrołęce nie doszliśmy do porozumienia. Pojawiła się oferta z Jastrzębia, więc po bardzo krótkiej naradzie z dziewczyną postanowiłem spróbować swoich sił na parkietach Plus Ligi.
Od kilku tygodni masz okazję współpracować nie tylko z nowym szkoleniowcem, ale również w nowej drużynie. Jakie są Twoje dotychczasowe wrażenia związane z pobytem w Jastrzębiu?
Nie jesteśmy jeszcze w komplecie, ale bardzo mi się tu podoba i szybko nawiązałem kontakt z resztą chłopaków. Miałem z tym nawet trochę łatwiej, bo z kilkoma z nich już wcześniej grałem i trenowałem.
W ostatni weekend zespół rozegrał w Siedlcach dwa mecze sparingowe. Jak zatem możesz ocenić postawę drużyny w tych spotkaniach?
Mecze były udane, bez straty seta. Wiadomo, że jest to okres przygotowawczy, gdzie dopiero sprawdzamy swoje siły i ogranie na boisku więc nie wszystko było tak jak być powinno. Jednak do początku ligi jeszcze mamy trochę czasu i na pewno błędy, które gdzieś były postaramy się wyeliminować.
Przed rozpoczęciem sezonu rozegracie jeszcze kilka spotkań kontrolnych, wśród których jest na liście memoriał Arkadiusza Gołasia. Będzie to zatem świetna okazja do dalszej pracy nad formą!
Oczywiście, że tak. Każdy mecz, sparing, czy turniej jest bardzo dobrą okazją na zgranie się z drużyną i sprawdzeniem swoich sił z innymi zespołami.
Wiadomo, że przed nadchodzącym sezonem zaszły zmiany w systemie gry. Jak oceniasz brak fazy play – off w kontekście całych rozgrywek i sezonu reprezentacyjnego?
Będzie to na pewno coś innego, niż było bo jednak play-offy były dosyć specyficzne. Tak naprawdę po rundzie zasadniczej nawet zespół z ósmego miejsca mógł walczyć o najwyższe cele. Zobaczymy, co przyniosą zmiany i czy będą one lepsze.
Jakie są twoje oczekiwania w związku z nowym sezonem?
Oczekiwania na ten sezon są u mnie dosyć proste i jasne. Ogranie się, poprawienie tego, co było jeszcze źle no i występy na parkietach plusligowych w nadchodzącym sezonie, co jednocześnie będzie moim debiutem w tej klasie rozgrywkowej.
* Z Damianem Boruchem rozmawiała Marzena Janik
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna/ fot. eostroleka.pl