Do startu sezonu ligowego pozostały już tylko dwa tygodnie. Dla wielu drużyn jest to więc czas, aby rozegrać ostatnie mecze sparingowe i sprawdzić formę. O przygotowaniach z drużyną BBTSu Bielsko – Biała i kulisach swojego transferu opowiedział nowy libero bielskiego zespołu – Łukasz Koziura.
Marzena Janik: Zacznijmy może od początków Pana kariery. Co spowodowało, że wybrał Pan właśnie siatkówkę?
Łukasz Koziura: Od dzieciństwa interesowałem się sportem,w szczególności piłką nożną i siatkówką, ale przyszedł taki moment w którym trzeba było wybrać jedną dyscyplinę. Wybrałem siatkówkę i nie żałuję tej decyzji.
W pierwszych latach gry bronił Pan barw Młodej ZAKSY, a następnie seniorskiego zespołu. Jak wspomina Pan czas spędzony w kędzierzyńskim klubie? Czy zdobyte tam doświadczenie procentuje w dalszej karierze?
Czas w Kędzierzynie wspominam bardzo dobrze, to tam zaczęła się moja przygoda z siatkówką. Zawsze moim marzeniem było zagrać w Plus Lidze oraz w Lidze Mistrzów i bardzo się cieszę, że akurat w Kędzierzynie dano mi tę szansę. Zdobyte doświadczenie na pewno procentuje. Człowiek na prawdę cały czas się uczy. Jestem jeszcze młodym zawodnikiem, więc dużo nauki przede mną.
Jak, z perspektywy czasu, ocenia Pan rok spędzony w Siedlcach?
Był to ciężki sezon, mieliśmy bardzo słaby początek. W rundzie rewanżowej zdecydowanie lepiej nam szło, zabrakło niewiele, abyśmy awansowali do fazy play – off. Jeden set zadecydował o tym, że skończyliśmy sezon na 9 miejscu.
Sezon 2015/ 2016 będzie dla Pana powrotem do gry w najwyższej lidze. Skąd wziął się pomysł na to, żeby przenieść się do Bielska – Białej?
Trener Krzysztof Stelmach pewnego dnia zadzwonił do mnie i zapytał mnie, czy chciałbym grać w jego zespole. Bez chwili zawahania powiedziałem, że tak. Tym bardziej, że wcześniej nie miałem żadnych konkretnych propozycji.
W nowym klubie o pozycję będzie Pan rywalizował z Danem Lewisem. Czy walka z tak doświadczonym zawodnikiem będzie dodatkową motywacją do pracy podczas treningów i spotkań?
Jak najbardziej tak. Dan jest bardzo doświadczonym zawodnikiem i cieszę się bardzo, że to właśnie od niego będę mógł się uczyć. Jego wskazówki będą dla mnie bardzo cenne.
Aktualnie trwa okres przygotowawczy, a zespół ma za sobą już większość planowanych sparingów. Jak może pan ocenić występy drużyny w trakcie poszczególnych spotkań?
My praktycznie w każdym meczu staraliśmy się patrzeć tylko i wyłącznie na naszą grę. Nie spoglądaliśmy na to, kto jest po drugiej stronie siatki. Z meczu na mecz staraliśmy poprawiać elementy z którymi borykamy się najbardziej.
BBTS rozpocznie sezon meczem z mocnym przeciwnikiem, jakim są wicemistrzowie kraju. Jakie nastroje panują w drużynie na dwa tygodnie przed startem rozgrywek?
Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra od samego początku przygotowań, a ostatnim sprawdzianem przed ligą będzie sparing z Częstochową. Po nim zaczniemy tylko i wyłącznie skupiać się na meczu z Gdańskiem.
Czy jest jakiś element gry, który może okazać się szczególnie ważny w meczu z Lotosem?
Ciężko cokolwiek na tę chwilę powiedzieć. My gramy u siebie i liczymy na doping kibiców.
Na zakończenie: Jakie cele stawia pan sobie razem z drużyną na ten nadchodzący sezon i czy, pana zdaniem, uda się poprawić miejsce z poprzedniej edycji rozgrywek?
Naszym celem jest w każdym meczu dawać z siebie wszystko,walczyć do ostatniej piłki i przede wszystkim zostawić serce na boisku.
* Z Łukaszem Koziurą rozmawiała Marzena Janik
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna