Środowe popołudnie w Jastrzębiu – Zdroju upłynęło pod znakiem rywalizacji w ramach przygotowań do zbliżającego się sezonu. Podopieczni Marka Lebedewa przed własną publicznością podjęli ZAKSĘ Kędzierzyn – Koźle, natomiast cały mecz zakończył się remisem.
Spotkanie rozpoczęło się od nieudanej zagrywki Michała Masnego i punktu zdobytego przez zawodników ZAKSY (0:2). Jastrzębianie bardzo szybko doprowadzili jednak do remisu, a następnie wykonali blok, który pozwolił im objąć prowadzenie (3:2). Do stanu 7:7 toczyła się walka punkt za punkt, którą przełamało wykorzystanie przez jastrzębian piłki sytuacyjnej i atak Damiana Borucha (9:7). Kolejne akcje przyniosły punkty obydwu drużynom . Udany blok zawodników z Kędzierzyna – Koźla doprowadził do remisu (10:10). Gospodarze powrócili jeszcze do dwupunktowej przewagi (12:10), ale ich autowe zagranie doprowadziło do kolejnego remisu a następnie gra przerodziła się w zaciętą walkę. Po kilku akcjach siatkarze Jastrzębskiego Węgla odzyskali dwupunktowe prowadzenie (17:15), wówczas o przerwę poprosił szkoleniowiec ZAKSY. Po wznowieniu gry jastrzębianie utrzymywali swoją przewagę, którą rywale zniwelowali dobrą kiwką oraz punktowym serwisem (19:19). Tym razem o czas poprosił trener jastrzębian, a po wznowieniu gry doszło do zaciętej końcówki. Ostatecznie wygrali siatkarze z Opolszczyzny, którzy objęli prowadzenie w całym meczu (23:25).
Druga odsłona zdecydowanie lepiej rozpoczęła się dla zawodników ZAKSY. Goście bardzo szybko objęli trzypunktową przewagę (1:4), która równie szybko została zniwelowana przez gospodarzy. Przy stanie 4:4 o przerwę poprosił trener kędzierzynian. Po powrocie na boisko w ataku pomylił się Grzegorz Bociek, co dało prowadzenie zespołowi z Jastrzębia – Zdroju. W kolejnych akcjach gospodarze powiększyli swoje prowadzenie i, utrzymując je, walczyli punkt za punkt. W końcówce kolejną przerwę wykorzystał szkoleniowiec ZAKSY, z kolei po jej zakończeniu punkt dla jastrzębian zdobył Jason De Rocco, a w chwilę później jastrzębianie popisali się blokiem(22:19). Ich przewaga wzrosła dzięki kolejnej punktowej zagrywce (23:19). Błąd kędzierzynian dał gospodarzom piłkę setową, a set zakończył się wynikiem 25:23.
W trzeciej odsłonie ponownie lepiej rozpoczęli goście, którzy wypracowali sobie trzypunktową przewagę (2:5). Jastrzębianie odrobili swoje straty, dwukrotnie wybijając piłkę po rękach rywala (4:5). Kolejne dwie akcje zakończyły się błędami jastrzębian, co spowodowało, że goście powrócili do trzypunktowej przewagi (4:7). Dalszy fragment seta stanowił ciekawą wymianę akcji ze zmiennym prowadzeniem. W końcówce to jednak ZAKSA okazała się lepsza i mimo kilku udanych akcji gospodarze nie zdołali wygrać. Set zakończył się z kolei efektownym blokiem przyjezdnych (23:25).
Czwarta partia rozpoczęła się od wyrównanej walki. Autowe zagranie gości spowodowało jednak, że jastrzębianie objęli prowadzenie, które powiększyli po dwóch kolejnych akcjach (6:3). Wówczas o przerwę poprosił szkoleniowiec gości. Po tym wznowieniu goście stopniowo zmniejszali swoje straty, które udało mi się odrobić po dobrym ataku z prawego skrzydła (7:7). Na kilka następnych akcji goście objęli kilkupunktową przewagę. Jednakże dobra walka jastrzębian na siatce po raz kolejny pozwoliła wyrównać stan seta, a następnie powiększyć dystans punktowy, który w końcówce wynosił nawet pięć „oczek” (20:15). Dobry atak Macieja Muzaja powiększył prowadzenie gospodarzy, natomiast w kolejnych akcjach przyniósł piłki setowe. Tę partię jastrzębianie wygrali 25:17, ale cały mecz zakończył się remisem 2:2.
Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn – Koźle 2:2 (23:25, 25:23, 23:25, 25:17)
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna