Zespół Cerradu Czarnych Radom w meczu przeciwko ZAKSIE był blisko zwycięstwa za trzy punkty, ale ostatecznie lepsi okazali się siatkarze z Opolszczyzny. O tym, co ustaliło wynik mówili po spotkaniu zawodnicy obydwu drużyn – Bartłomiej Bołądź i Rafał Buszek.
Bartłomiej Bołądź (Cerrad Czarni Radom): Po zakończeniu pierwszego seta wróciliśmy z dalekiej podróży i szkoda, że w czwartej odsłonie nie potrafiliśmy wykorzystać swojej szansy na zdobycie trzech punktów. W poprzednim sezonie było zresztą podobnie: prowadziliśmy ze Skrą czy Lotosem, ale przestój powodował, że to rywale wygrywali mecze. My „urwaliśmy” ZAKSIE jeden punkt i to jest w tej chwili dla nas najważniejsze.
Rafał Buszek (ZAKSA Kędzierzyn – Koźle): Hala zespołu z Radomia jest obiektem, na którym gra się bardzo ciężko. Właściwie za każdym razem, jak tutaj przyjeżdżam, mój zespół gra tie-break’a. W tym sezonie liczy się każde zwycięstwo i punkt, a gospodarzom niewiele brakowało, aby wygrać w czterech setach. Dlatego tym bardziej cieszymy się z tych wywalczonych punktów.
Autor: Marzena Janik
Źródło: oprac. własne na podst. plusliga.pl