W sobotnie popołudnie Mistrzowie Polski przed własną publicznością podjęli BBTS Bielsko – Biała. Rzeszowianie odnieśli zwycięstwo w trzech setach, natomiast po spotkaniu kapitanowie oraz trenerzy podzielili się swoimi opiniami.
Marcin Wika (kapitan BBTS-u Bielsko – Biała) Chciałbym rozpocząć od gratulacji, które składam gospodarzom. Od początku w ich grze było widać determinację, natomiast po naszej stronie było kiepskie przyjęcie, stąd trudno było nam grać przy wysokiej piłce. Takie mecze są niezwykle trudne.
Krzysztof Stelmach (szkoleniowiec BBTS-u Bielsko – Biała): Ataki Resovii były bardzo mocne, dlatego nie mieliśmy możliwości, aby zaprezentować nasz normalny poziom. Uważam, że potrafimy zaprezentować się lepiej, a także grać lepszą siatkówkę. Zgodzę się z Marcinem, że nasze przyjęcie przełożyło się na atak. Musieliśmy lepiej przyjmować, co nie było możliwe z powodu zagrywki rzeszowian.
Olieg Achrem (kapitan Asseco Resovii Rzeszów): Ten mecz był świetny w naszym wykonaniu. Podjęliśmy się ryzyka w polu serwisowym, co bardzo nam się opłaciło. Odrzuciliśmy bielszczan od siatki, zmuszając ich tym samym do zagrania wysokiej piłki. Cieszymy się ze zdobytych punktów i szykujemy na następny mecz ze Skrą.
Andrzej Kowal (szkoleniowiec Asseco Resovii Rzeszów): Zagrywka była dzisiaj kluczem do odniesienia zwycięstwa. Zarówno zespół z Bielska – Białej, jak i my dzięki serwisowi wypracowywaliśmy prowadzenie. Muszę przyznać, że zespół ma duży potencjał w ataku, dzięki czemu potrafi zniwelować braki, jakie powoduje słabsze przyjęcie. Poziom naszej gry nie jest jeszcze wysoki, ale najważniejsze są punkty. Tak naprawdę, cały czas uczymy się siebie, bo w składzie nastąpiły duże zmiany i potrzebujemy czasu, aby się zgrać. Najbardziej cieszy mnie, że nie gubimy punktów, bo doskonale zdajemy sobie sprawę ze zmian w systemie rozgrywek.
Autor: Marzena Janik
Źródło: oprac. własne na podst. assecoresovia.pl