Kacper Stelmach: Każdy mecz rządzi się swoimi prawami

DSCN0903Środowy mecz po raz kolejny zakończył się porażką akademików, a ponadto częstochowianie wyjechali z Jastrzębia bez punktów. Ostatnie spotkanie ósmej kolejki Plus Ligi na łamach naszego portalu skomentował młody przyjmujący AZS-u, Kacper Stelmach.

Marzena Janik: Mecz w Jastrzębiu po raz kolejny zakończył się dla Was porażką, zatem ciężko zaliczyć ten okres do udanych.

Kacper Stelmach: To prawda. W najbliższym czasie będziemy się jednak starali przełamać tą złą passę i wygrać w kolejnym meczu. 

Jastrzębski Węgiel to zespół, który w tym meczu dobrze się zaprezentował, dlatego ciężko było wam pokazać lepszą siatkówkę.

Na pewno jastrzębianie zagrali dobry mecz w przyjęciu. Mieli również wysoką skuteczność w ataku, co nie ułatwiało nam sprawy. Myślę, że spokojnie mogliśmy tutaj powalczyć i ugrać coś więcej. Mamy tym większy żal, że nie udało nam się urwać punktu.

Kiedy ostatnim obydwie drużyny rywalizowały ze sobą na tym obiekcie, mecz przyniósł o wiele więcej emocji. Tym razem mimo wyrównanych początków to jastrzębianie odnieśli zwycięstwo w trzech setach.

Ciężko jest mi się wypowiadać na temat poprzednich spotkań, ponieważ jeszcze wtedy nie było mnie w zespole, ale jak wiadomo, każdy mecz rządzi się swoimi prawami. Bardzo żałujemy, że nie udało nam się wywieźć stąd punktu, czy wygrać meczu.

W całym meczu zespół popełnił bardzo dużo błędów, których czasem bardzo trudno było uniknąć…

Do zmiany przepisów musimy się po prostu przystosować, a im szybciej to zrobimy, tym łatwiej będzie nam wyeliminować błąd dotknięcia siatki i zyskamy w ten sposób pewną przewagę. Jeśli chodzi o pozostałe błędy, ciężko jest jakieś wymienić. Myślę, że zdecydowała tutaj jedna czy druga nieskończona piłka. Błędy zagrywki i, wspomniane już wcześniej, dotknięcia siatki również miały duże znaczenie dla wyniku spotkania. 

W całym spotkaniu popełniliście sporo błędów, ale rywale mogli zostać zaskoczeni niektórymi serwisami, czy dobrym blokiem po waszej stronie.

Taki jest sport i czasami mimo dobrego początku bieg seta się zmienia, a później bardzo trudno jest odnieść zwycięstwo.

Jak wspomniałeś, ten sezon jest twoim pierwszym w zespole AZS-u Częstochowa. Zapytam więc, jak układa się współpraca ze sztabem szkoleniowym i całą drużyną?

Koledzy przyjęli mnie bardzo dobrze. Aktualnie jestem najmłodszym zawodnikiem w drużynie i dopiero wkraczam w seniorską siatkówkę. Stawiam pierwsze kroki, więc ten sezon jest dla mnie wyjątkowy. Na pewno mogę dużo się nauczyć i nabyć nowe umiejętności, bo gram z zawodnikami starszymi od siebie. Również trener daje mi dużo wskazówek. Pomaga, zwraca uwagę, więc myślę, że tylko na tym skorzystam. 

* Z Kacprem Stelmachem rozmawiała Marzena Janik. 

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz