Mecz 11 kolejki Orlen Ligi w Hali pod Dębowcem na swoją korzyść rozstrzygnęły siatkarki Impelu. Mimo dobrej gry w całym meczu podopieczne Emanuele Sbano były w stanie wygrać tylko jednego seta, natomiast wrocławianki zdobyły w tym meczu komplet punktów.
Początek meczu między BKS-em Aluprofem a Impelem Wrocław był bardzo wyrównany. Wynik po stronie bielszczanek otworzyła Małgorzata Lis, natomiast dwupunktową przewagę bielszczanki osiągnęły, obijając blok Katarzyny Skowrońskiej – Dolaty (3:1). Jednakże dwie kolejne akcje na swoją korzyść rozstrzygnęły przyjezdne, które szybko odrobiły straty i wyszły na prowadzenie (3:4). Przewaga rywalek powiększyła się dzięki dobremu blokowi oraz asowi serwisowemu Skowrońskiej (3:6). O czas poprosił więc Emanuele Sbano. Po zakończeniu przerwy błąd popełniła Wrocławska atakująca, a gospodyniom udało się częściowo odrobić straty. Fragment gry tuż przed pierwszą przerwą techniczną w całości należał do Impelu, który na czasie prowadził 8:5. Także kolejne akcje przyniosły punkty wrocławiankom, które uniemożliwiły rywalkom zdobycie jakiegokolwiek punktu. Przy stanie 11:5 drugą przerwę wykorzystał bielski szkoleniowiec, ale miejscowe siatkarki pozostały bezradne wobec dobrej gry przeciwniczek, które konsekwentnie utrzymywały wypracowaną przez siebie przewagę (7:13). Bielszczanki rozpoczęły odrabianie strat dzięki Kornelii Moskwie, która najpierw popisała się udanym atakiem, a potem zanotowała punktową zagrywkę. To spowodowało, że straty gospodyń zmalały do trzech „oczek”, a o czas poprosił Nicola Negro (10:13). Po jego zakończeniu Moskwa popełniła błąd rozegrania, natomiast wrocławianki nie poradziły sobie z atakiem Bamber – Laskowskiej (11:14). Przed drugą przerwą techniczną kibice mogli zobaczyć ciekawe akcje po obydwu stronach. Bielszczanki nie odrobiły jednak swoich strat, a siatkarki Impelu zeszły z boiska prowadząc czterema punktami (12:16). Kolejne akcje przynosiły punkty obydwu zespołom, ale przewaga gości była na tyle wysoka, że mogły one grać swobodnie w końcówce, ale bielszczanki przy piłce setowej dla Impelu odrobiły kilka punktów i dopiero atak Kąkolewskiej zakończył premierową partię (19:25).
Już na początku drugiego seta doszło do remisu, jednak dwie dobre akcje w wykonaniu siatkarek z Wrocławia umożliwiły im objęcie dwupunktowego prowadzenia (1:3). Zostało ono jednak zniwelowane dzięki Helenie Horce, która przedarła się przez blok rywalek, a także Natalii – Bamber Laskowskiej (3:3). Z kolei w chwilę później na boisku wywiązała się zacięta walka, a żadna z drużyn nie mogła objąć większego prowadzenia. Dwie następne akcje przyniosły punkty zawodniczkom z Bielska – Białej, które po raz pierwszy w tym secie osiągnęły dwa punkty przewagi nad rywalkami, które bardzo szybko odrobiły straty (7:7). Jednakże przerwa techniczna należała do gospodyń, bowiem puściły one boisko z nieznacznym prowadzeniem (8:7). Po wznowieniu gry przewaga bielszczanek wzrosła do trzech punktów, natomiast czas na żądanie wykorzystał Nicola Negro. Dalszy fragment gry był bardzo wyrównany, mimo to bielszczanki utrzymywały kilkupunktową przewagę, która stopniała przy zagrywce Kristin Hildebrand (14:12). Tym razem o przerwę poprosił Emanuele Sbano, a kolejna zagrywka Amerykanki okazała się nie do przyjęcia (14:13). W kolejnej akcji wrocławianki były blisko remisu, ale to bielszczanki zeszły na drugą przerwę techniczną przy prowadzeniu 16:14. Po powrocie na boisko doszło do walki punkt za punkt, ale to bielszczanki przez cały czas miały punkt w zapasie. Przy stanie 18:17 zawodniczki Impelu doprowadziły do remisu. Jednakże już w kolejnej akcji, a następnie objęły prowadzenie (18:19). Końcowy fragment seta również był wyrównany. Dwa punktowe bloki pozwoliły bielszczankom na krótko odskoczyć, ponieważ rywalki doprowadziły do remisu (23:23). W chwilę później gospodynie miały piłkę setową, jednak doszło do kolejnego wyrównania i set rozstrzygnął się na przewagi.
Ta partia, podobnie jak poprzednie rozpoczęła się od zaciętej walki punkt za punkt. Przy stanie 2:2 prowadzenie objęły natomiast wrocławianki, ale szybko doszło do wyrównania. Dwie kolejne akcje rozstrzygnęły się na korzyść przyjezdnych, które w chwilę później popełniły błąd, dając punkt rywalkom (4:5). W kolejnych akcjach lepiej radziły sobie przyjezdne. Wrocławianki zeszły bowiem na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:5. Po wznowieniu gry wrocławianki powiększyły swoją przewagę do pięciu „oczek”, natomiast bielszczanki zapunktowały dopiero po przerwie na żądanie swojego szkoleniowca. Zaskoczeniem dla rywalek okazała się także Yael Castiglione, która zaatakowała ze środka, zdobywając siódmy punkt (7:11). W kolejnych akcjach bielszczankom udało się zmniejszyć straty, ale po zakończeniu przerwy technicznej wrocławianki powróciły do czteropunktowej przewagi (13:17). W kolejnych akcjach na boisku wywiązała się walka punkt za punkt, ale to siatkarki Impelu miały w zapasie kilka punktów, które wystarczyły do zwycięstwa w tym secie.
Czwartą partię lepiej rozpoczęły bielszczanki. Jednak bardzo szybko zaprzepaściły swoje prowadzenie. Dalsze akcje stanowiły z kolei wymianę punkt za punkt, gdzie żadna z drużyn nie mogła objąć większego prowadzenia. Na pierwszej przerwie technicznej prowadziły z kolei przyjezdne (7:8). Jednak po wznowieniu gry bielszczanki doprowadziły do remisu, natomiast w następnych akcjach trudno było im utrzymać przewagę. Udało się to natomiast wrocławiankom, które dzięki swojej dobrej grze zdobyły trzy punkty przewagi nad gospodyniami (8:11). W kolejnych akcjach ich przewaga wzrosła, natomiast bielszczankom tylko częściowo udało się odrobić straty do rywalek (10:13). W kolejnej części seta po raz kolejny na boisku wywiązała się zacięta walka, natomiast siatkarki Aluprofu przez moment traciły do rywalek tylko dwa „oczka”. Jednakże na przerwie technicznej trzypunktowym prowadzeniem cieszyły się wrocławianki (13:16). Po jej zakończeniu prowadzenie Impelu wzrosło do sześciu punktów, a podczas kolejnych akcji zrobiło się na tyle bezpieczne, że pozwoliło przyjezdnym wygrać nie tylko tę odsłonę, ale także cały mecz.
BKS ALuprof Bielsko – Biała – Impel Wrocław (19:25, 28:26, 17:25, 18:25)
MVP: Katarzyna Skowrońska – Dolata
BKS Aluprof Bielsko – Biała: Horka, Lis, Bamber – Laskowska, Moskwa, Mucha, Castiglione, Wojtowicz (Libero) oraz Trojan, Strózik, Radosova, Łyszkiewicz, Pasznik
Impel Wrocław: Ptak, Kąkolewska, Hildebrand, Radecka, Skowrońska – Dolata, Costagrande, Durr (Libero) oraz Kaczor, Sikorska
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna