Wojciech Sobala: Bydgoszczanie przegrali ten mecz w głowach

DSCN1027Po sobotnim meczu z Łuczniczką Bydgoszcz siatkarze Jastrzębskiego Węgla dopisali na swoje konto drugi komplet punktów. O samym spotkaniu, jak i atutach zespołu opowiada środkowy śląskiej drużyny – Wojciech Sobala.

Marzena Janik:Mecz z Łuczniczką był w tym sezonie drugim, który udało wam się wygrać za trzy punkty. Jak zatem oceniasz to spotkanie?

Wojciech Sobala: Zwycięstwo przed własną publicznością bardzo cieszy, bo na początku mieliśmy z tym problem. Graliśmy mecze po pięć setów i było to dla nas męczące. Krótsze spotkania będą dla nas bardziej korzystne, bo nie stracimy tyle energii.

Mimo, że mecz zakończył się wynikiem 3:0, to zwycięstwo nie przyszło tak łatwo…

Pierwsze dwa sety były bardziej wyrównane, niż ten ostatni, ale tak naprawdę czuliśmy, że mamy kontrolę nad tym, co się dzieje na boisku. Tak naprawdę to, że zdobędziemy ostatni punkt w drugim secie było tylko kwestią chwili. W trzecim secie natomiast postawiliśmy większe wymagania.

Chociaż w trzecim secie już od początku postawiliście wysoką poprzeczkę, której rywale nie byli w stanie przeskoczyć.

Po tych dwóch przegranych setach bydgoszczanie przegrali ten mecz chyba w głowach. Bardzo denerwowali się niektórymi akcjami, a w taki sposób nie da się wygrać.

Jeśli chodzi o atuty zespołu, to nie tylko w meczu z Łuczniczką, ale również w poprzednich mogliście się pochwalić dobrymi blokami.

Mieliśmy w tym meczu nie tyle punktowych bloków, co bloków, po których mogliśmy obronić piłkę i wyprowadzić atak. Fajnie, że czytamy tempo ataku, czy dotykamy tych piłek, bo to zawsze deprymuje przeciwników. 

Oprócz bloków, udało się również postraszyć przeciwników zagrywką i zdobyć w ten sposób kilka punktów. 

Jeśli dobrze zaczniemy zagrywką, to wtedy mamy ułatwione zadanie w bloku. To wszystko świetnie gra ze sobą.

Przed wami mecz w Kędzierzynie – Koźlu z jedną z najsilniejszych drużyn w tym sezonie, która jak do tej pory poniosła tylko jedną porażkę. 

Z tego, co wiem, Lotos wygrał ten mecz dopiero w tie-break’u a my lubimy z tymi mocnymi zespołami powalczyć, więc na pewno się postaramy. Po meczu z Łuczniczką w zespole panuje euforia, a na mecz z ZAKSĄ na pewno będziemy nastawiać się jak najlepiej, żeby go wygrać. 

* Z Wojciechem Sobalą rozmawiała Marzena Janik

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz