El. IO 2016: Podsumowanie I dnia rywalizacji kobiet

cev-champions-leaguePierwszy dzień rywalizacji w Ankarze przyniósł kibicom wiele emocji. Zarówno Niemki, jak i Rosjanki odniosły swoje zwycięstwa po tie-break’u. Tylko gospodynie nie dały szans reprezentacji Chorwacji i rozstrzygnęły spotkanie na swoją korzyść w trzech setach.

Szczególnie ciekawym widowiskiem okazał się mecz otwarcia, w którym po przeciwnych stronach siatki stanęła reprezentacja Niemiec i aktualne Wicemistrzynie Europy – Holenderki. Mecz już od pierwszego seta był bardzo zacięty, bowiem Oranje wygrały na przewagi. Z kolei w czwartej partii Niemki zdołały doprowadzić do remisu, a w decydującej odsłonie walka była wyrównana do samego końca. Ponadto w obydwu zespołach znalazły się zawodniczki, których gra zasługuje na szczególną uwagę. Wśród Holenderek prym wiodły, doskonale znana polskim kibicom, Maret Balkestein – Grothues i Quinta Steenbergen, które po zakończeniu spotkania mogły pochwalić się blisko 70 % skutecznością związaną zarówno z przyjęciem, jak i atakiem. Z kolei w zespole Niemiec warto spojrzeć na wysoki procent pozytywnego przyjęcia Heike Beier (75%) oraz 67% atak Margarety Kozuch, która w tym elemencie zdobyła 22 „oczka” dla swojej drużyny.

Swój pierwszy mecz w tegorocznych kwalifikacjach Polki zaczęły z wysokiego „C”. Podopieczne Jacka Nawrockiego świetnie radziły sobie we wszystkich elementach gry i miały na swoim koncie również asy serwisowe. Rosjanki z kolei pokazały dobrą grę dopiero w trzecim secie, a dzięki wygraniu kolejnej odsłony doprowadziły do remisu, czego efektem było zwycięstwo w końcowym rozrachunku. Polki natomiast miały trzysetowe zwycięstwo na wyciągnięcie ręki. Zdecydowaną liderką zespołu okazała się Katarzyna Skowrońska – Dolata, która zdobyła 19 punktów. W polu serwisowym najlepiej spisała się natomiast Anna Werblińska. Polska przyjmująca zanotowała na swoim koncie pięć asów serwisowym, pokonując w tym elemencie nie tylko koleżanki z zespołu, ale również rywalki. W zespole Sbornej liderką pod względem punktów została Obmochaeva. Wysokim przyjęciem (83% dokładnego i 50% perfekcyjnego) mogła pochwalić się Shashkova. To jednak wystarczyło, aby Rosjanki po zaciętym pojedynku odniosły zwycięstwo w premierowym spotkaniu.

Na zakończenie dnia gospodynie turnieju zmierzyły się z reprezentacją Chorwacji. Turczynki jako jedyne rozstrzygnęły spotkanie w trzech setach. Kluczowym elementem w ich grze był blok, w którym zdobyły 15 punktów. Wygrały rywalizację również w pozostałych częściach gry. Chorwatkom trudno było zniwelować różnicę w polu serwisowym, gdyż popełniły 8 błędów, przy trzech zepsutych zagrywkach ze strony swoich rywalek. Podopieczne Miroslava Aksentijevica najbliżej zwycięstwa były w drugim secie, ale zdobycie 22 „oczek” nie wystarczyło do pokonania silnych rywalek. Ponadto w zespole chorwackim nie było wyróżniającej się zawodniczki, a najlepiej punktujące siatkarki zapisały na swoim koncie najwyżej 4 punkty, w przeciwieństwie do Turczynek, których liderka zanotowała 12 skończonych akcji.

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna/ cev.lu

Dodaj komentarz