El. IO 2016: Podsumowanie pierwszego dnia zmagań w Berlinie

CompetitionLogos_300_120Tocząca się w Berlinie rywalizacja już pierwszego dnia przyniosła kibicom wiele emocji. Szczególnie ciekawym okazał się mecz reprezentacji Polski, która mimo trudów rywalizacji zdołała pokonać Serbię, a tym samym udanie rozpocząć zmagania.

Turniej w Berlinie z wysokiego „C” zaczęli Rosjanie. Podopieczni Wladimira Alekny w trzech setach pokonali Finów, nie dając im szans na zdobycie dwudziestu punktów w każdej z odsłon. Ponadto siatkarze Sbornej brylowali w każdym z elementów. Dobrze radzili sobie w większości elementów. Jedynym mankamentem w ich grze była zagrywka, bowiem popełnili 16 błędów, przegrywając pod tym względem walkę z przeciwnikiem, który zapisał na swoim koncie 11 nieudanych zagrywek. Warto wspomnieć, że Rosjanie utrzymywali dużo wyższe przyjęcie, czego efektem była większa ilość zakończonych ataków. Zdecydowanym liderem drużyny był natomiast Maxim Mikhailov, który zapisał na swoim koncie 13 „oczek” w ataku, jak również dołożył punkt bezpośrednio z zagrywki. Także pozostali zawodnicy zaprezentowali wysoki poziom gry, odnosząc tym samym zasłużone zwycięstwo.

Wielu emocji dostarczył kibicom mecz gospodarzy przeciwko reprezentacji Belgii. Mimo zakończenia w trzech setach wyniki poszczególnych odsłon ważyły się do ostatniej chwili. Tylko drugą partię Niemcy rozstrzygnęli na własną korzyść, nie pozwalając rywalom zdobyć 20 punktów. Belgowie postraszyli zatem podopiecznych Vitala Heynena, bowiem świetnie radzili sobie zarówno z przyjęciem zagrywki, jak i atakiem. W tym elemencie – znany doskonale polskim kibicom – Sam Deroo zdobył dla Belgów 15 „oczek”. Przegrał więc rywalizację z liderem gospodarzy Gyorgy Grozerem (18 punktów w ataku). Popełnione błędy były natomiast na zbliżonym poziomie, co pokazuje, że mecz był wojną nerwów, a wszystko – poza wydarzeniami na boisku – rozgrywało się w głowach zawodników.

Na zakończenie pierwszego dnia rywalizacji Polacy zmierzyli się z kadrą Serbii. Mecz pełen był nie tylko emocji, ale również nieoczekiwanych zwrotów akcji i długich wymian. Biało – czerwoni przede wszystkim dobrze radzili sobie w polu serwisowym, bowiem zagrywki Mateusza Bieńka i Bartosza Kurka sprawiły rywalom kłopoty, a niejednokrotnie okazały się nie do przyjęcia. W tym elemencie podopieczni Stephane’a Antigi spisywali się wręcz rewelacyjnie. Zapisali na swoim koncie 8 asów, podczas gdy Serbom udało się tylko trzykrotnie zapunktować zagrywką. Mimo wygranej w czterech setach, Polacy popełnili dużą ilość błędów w ataku. Ponadto sędziowie odnotowali kilkukrotne przekroczenie linii środkowej oraz uderzenie piłką w antenkę. Z całą pewnością ciekawy dla kibiców był przebieg czwartego seta, w którym przez długi czas Serbowie cieszyli się prowadzeniem. Biało – czerwoni doprowadzili jednak do remisu, obejmując prowadzenie w końcowej części seta. Ich dobra gra umożliwiła wykonanie pierwszego kroku w stronę kwalifikacji olimpijskiej, o którą będą również walczyć w kolejnych dniach turnieju.

Autor: Marzena Janik

Źródło: inf. własna/ cev.lu

Dodaj komentarz