Co dalej z kobiecą reprezentacją Polski?

Występy polskich siatkarek już od jakiegoś czasu pozostawiają wiele do życzenia. Biało – czerwone nie są zespołem należącym do światowej czołówki, a w ostatnich latach zabrakło ich w kilku ważnych turniejach na arenie międzynarodowej. Również tegoroczne Igrzyska Olimpijskie odbędą się bez udziału naszej kadry narodowej, która powinna zostać gruntownie przebudowana.

Kobieca reprezentacja naszego kraju boryka się z wieloma problemami. Turniej kwalifikacyjny rozegrany przed kilkoma tygodniami w odległej Ankarze obnażył mnóstwo słabości Polek. Potwierdził również jedno – nasza drużyna posiada ogromny potencjał, którego bez wątpienia nie wykorzystano. Każdy, nawet siatkarski laik, mógł zauważyć, że w grze naszej drużyny czegoś brakuje, chociaż trudno jest wskazać konkretny element.

Kibice śledzący z uwagą poczynania polskich siatkarek nie są przyzwyczajeni do wysokiego poziomu gry prezentowanej przez zawodniczki. Wiele z nich na co dzień występuje w uznanych klubach zarówno na podwórku krajowym, jak i za granicą. Ich forma nie przekłada się jednak na grę reprezentacyjną. Czasem odnoszę nawet wrażenie, że tuż przed rywalizacją międzynarodową zawodniczki dopada jakaś dziwna niemoc, z którą często nie mogą sobie poradzić. Nie można im jednak odmówić chęci do gry, a przede wszystkim waleczności. Sympatycy siatkówki byli świadkami takiej postawy chociażby podczas meczu Polska – Włochy. Były wówczas momenty, w których to Włoszki dostawały zadyszki, nie grając siatkówki na poziomie, do którego przyzwyczaiły swoich fanów.

Skoro jednak mowa o kobiecej reprezentacji Polski, warto też wspomnieć o sukcesie ostatnich kilku lat. Chociaż od zdobycia podwójnego Mistrzostwa Europy oraz brązowego medalu tej imprezy minęło już sporo czasu, w Polkach nie zmieniło się nastawienie do rywalizacji i chęć odnoszenia zwycięstw. Ich determinacja, a także wola walki zostały nagrodzone podczas ubiegłorocznych Igrzysk Europejskich w Baku, które zespół zakończył na drugim stopniu podium. Przypomnę, iż w czasie turnieju biało – czerwone przegrały jedynie z gospodyniami, reprezentacją Azerbejdżanu, a w finale uległy znakomicie dysponowanym Holenderkom. Podobnie, jak cała drużyna, duży wkład w zdobycie tego medalu miała libero – Agata Sawicka, która, jako jedyna, okupiła sukces kontuzją kolana, a co za tym idzie kilkumiesięczną przerwą.

Patrząc jednak na grę naszej reprezentacji w minionych latach, poza sukcesem w Baku, trudno znaleźć więcej pozytywów. Biało – czerwonych zabrakło zarówno podczas Igrzysk Olimpijskich w 2012 roku, jak i w Mistrzostwach Świata przed dwoma laty. Nieudany turniej w Ankarze zamknął Polkom drogę awansu do tegorocznego turnieju w Rio. Każdy, nawet siatkarski laik, może się zorientować, że w naszej kadrze narodowej tkwi jakiś problem. Należy się zatem zastanowić, co jest jego źródłem. Myślę, że podstawowe zawodniczki drużyny narodowej zostały zbyt mocno obciążone odpowiedzialnością za niepowodzenia, a co za tym idzie, na ich barkach spoczywała duża presja. W Polsce jest wiele młodych, utalentowanych siatkarek, które mogłyby przejąć reprezentacyjne stery i z pomocą sztabu trenerskiego oraz działaczy odbudować pozytywny wizerunek drużyny narodowej. Reprezentacji Polski kobiet z całą pewnością przyda się „powiew świeżości” i zapał młodego pokolenia.

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna, zdjęcie: worldgrandprix.2015.fivb.com

Dodaj komentarz