Początek 2016 był dla jastrzębian bardzo udany. Po serii czterech wygranych śląska drużyna odniosła kilka porażek, z kolei rzeszowianie zaprezentowali w Jastrzębiu wysoką formę.
– Rzeszowianie przeważali w każdym elemencie. Ogólnie rzecz ujmując, to był mecz do jednej bramki i bez większej historii. Niestety wynik odzwierciedla wszystko. Tak to wyglądało z naszej perspektywy. – mówił po meczu środkowy Jastrzębskiego Węgla, Piotr Hain – Zbili nas strasznie, ale jeden mecz nie przekreśla wszystkiego. W naszym wykonaniu sezon nadal jest całkiem niezły.– dodał zawodnik.
Spotkanie już od początku toczyło się po myśli gości. Również statystyki pokazały, że podopieczni Andrzeja Kowala świetnie poradzili sobie zarówno w polu serwisowym, jak i w ataku. Z kolei jastrzębianie nie zdołali doprowadzić do remisu, czy odwrócić losów spotkania.
– Zawsze staramy się walczyć, niezależnie od tego, czy nam to wychodzi, czy też nie. Dzisiaj to było za mało, dlatego zwycięstwo Resovii było zasłużone.
Kolejne spotkania jastrzębianie rozegrają z wyżej notowanymi rywalami. Podopieczni Marka Lebedewa w poprzednich meczach udowodnili jednak, że potrafią przeciwstawić się nawet najlepszym drużynom Plus Ligi.
*Z Piotrem Hainem rozmawiała Marzena Janik
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna