Siatkarki KSZO Ostrowiec Świętokrzyski z dorobkiem dwóch zwycięstw zajmują aktualnie dziesiątą lokatę w ligowej tabeli. O tym, co wpłynęło na sytuację drużyny i celach na dalszą część rozgrywek opowiedziała atakująca świętokrzyskiej drużyny – Sandra Szczygioł.
Marzena Janik: W ostatnich latach kibice mogli oglądać Cię w I – ligowej drużynie Budowlanych Toruń, z którą zresztą sięgnęłaś po brązowy medal tych rozgrywek. Jak zatem wspominasz czas spędzony w zespole?
Sandra Szczygioł: W Toruniu spędziłam dwa lata, ubiegły sezon był naprawdę udany. Osiągnęłyśmy najlepszy wynik w historii klubu. Na pewno miałam możliwość rozwijać się siatkarsko. Tworzyłyśmy super zespół, który dogadywał się na boisku i po za nim. Czułam się tam, jak w domu. Mam ogromny sentyment do tego miasta i ludzi, dlatego chętnie tam wracam.
Po kilku latach gry na zapleczu przyszedł czas na Twój debiut w Orlen Lidze. Skąd pomysł na to, aby reprezentować barwy KSZO Ostrowiec?
Po tym sezonie stwierdziłam, że to chyba ostatni gwizdek na debiut w Orlen lidze. Pojawiła się propozycja… Więc skorzystałam z niej i jestem w Ostrowcu.
Jak wiadomo, zespół KSZO uplasował się na 10 pozycji w tabeli, wygrywając zaledwie dwa z osiemnastu spotkań. Z czego więc wynika taki bilans rozegranych meczów?
Nasz zespół był budowany od podstaw. Dla wielu z nas był to debiut w Orlen lidze, a kilka spotkań mogło potoczyć się inaczej. Myślę, że to trochę przez brak doświadczenia, chłodnej głowy, czy tremę. Decydowały również przegrane w końcówkach. Czas z pewnością podziałał na naszą korzyść, trema minął i ostatnio prezentujemy się lepiej.
Już w najbliższą sobotę zespół przed własną publicznością podejmie Developress Rzeszów, który również zajmuje miejsce w dolnej części tabeli. Można więc powiedzieć, że rywalki są w „waszym zasięgu” i z całą pewnością łatwiej będzie nawiązać walkę…
W sobotę chcemy wygrać, bo zespół z Rzeszowa jest w „naszym zasięgu.” W pierwszej rundzie zabrakło naprawdę niewiele i to my mogłybyśmy cieszyć się wygraną.
Tym bardziej, że w ostatnich dniach lutego czeka Was wyjazd do Szczecina i mecz z dwukrotnymi Mistrzami Polski, które są trudne do pokonania dla wszystkich zespołów w Orlen Lidze.
Wychodząc na mecz z Chemikiem, nie możemy go już przegrać w szatni. Chcemy wychodzić na boisko i pokazywać jak najlepsza siatkówkę, na jaką nas stać. Chcemy również pozostawić po sobie dobre wrażenie i walczyć do końca.
Z kolei jeśli chodzi o zbliżający się mecz z Developressem, będziecie miały okazję do rewanżu za porażkę w ramach VI rundy Pucharu Polski, którą rzeszowianki wygrały w trzech setach.
Bardzo chcemy wygrać ten mecz. Liga jest dla nas priorytetem. Postaramy się dostarczyć naszym kibicom sporo emocji z happy endem.
Kończąc: jaka atmosfera panuje w zespole i jak wygląda współpraca z pozostałymi zawodniczkami oraz sztabem trenerskim?
Atmosfera zespole jest bardzo dobra. Wszyscy mamy wyznaczony wspólny cel i robimy wszystko, żeby do niego dążyć.
Z Sandrą Szczygioł rozmawiała Marzena Janik.
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna, fot. orlenliga.pl