Jurij Gladyr: Wyszliśmy obronną ręką z trudnej sytuacji

DSCN4445ZAKSA Kędzierzyn – Koźle jest niekwestionowanym liderem Plus Ligi, który pewnie zmierza po Mistrzostwo Polski. Również w Bielsku – Białej kędzierzynianie, mimo dobrej postawy BBTS-u, odnieśli zwycięstwo. O samym spotkaniu i celach na dalszą część sezonu opowiedział środkowy ZAKSY, Jurij Gladyr.

Marzena Janik: Mimo, że mecz w Bielsku – Białej był trzysetowy, kibice mogli oglądać dobrą siatkówkę zarówno w wykonaniu ZAKSY, jak i zespołu gospodarzy.

Jurij Gladyr: Myślę, że zespół BBTS-u walczył do samego końca, za co należą im się duże brawa od publiczności. My natomiast zrobiliśmy to, po co tutaj przyjechaliśmy. Po prostu zrobiliśmy swoje, zgarniając pełną pulę punktów. Są nam teraz bardzo potrzebne i będą miały znaczenie w dalszej klasyfikacji.

To spotkanie ZAKSA rozstrzygnęła na swoją korzyść w trzech setach, ale bielszczanom niewiele zabrakło, żeby przedłużyć rywalizację chociażby o jednego seta.

BBTS prowadził przez większość trzeciej partii, stawiając nam tym samym trudne warunki. Tak naprawdę to zespół z Bielska bardzo ryzykował we wszystkich elementach, zaczynając od serwisu, kończąc na ataku. Nie mieli nic do stracenia, więc walka im się opłaciła do pewnego momentu. Później popełnili kilka prostych błędów.  My natomiast zanotowaliśmy kilka udanych zagrywek i w samej końcówce udało nam się wyrwać to zwycięstwo, z czego niezmiernie się cieszymy.

Zatem wynik końcowy nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku…

Nie chcemy dywagować nad tym, co mogło się wydarzyć, a co nie. Wygraliśmy trzeciego seta i cieszymy się z tego, że wyszliśmy obronną ręką z trudnej sytuacji, a o to przecież chodzi w siatkówce. Jesteśmy zadowoleni z tego, że mecz rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść, bo po raz kolejny udowodniliśmy, że jesteśmy mocnym zespołem, który potrafi odrobić przewagę rywala.

Do Kędzierzyna wracacie więc w dobrych nastrojach, z pozytywnym nastawieniem na kolejne spotkanie. Zapytam jednak, które elementy w grze powinny ulec poprawie?

Siatkówka jest sportem niewybaczalnym, więc zawsze trzeba popracować nad wszystkimi elementami. Nigdy nie jest tak, że wszystko jest perfekcyjne. Codziennie przychodzimy na treningi i wykonujemy kawał dobrej roboty, po to, żeby wygrywać swoje mecze. Teraz czekają nas bardzo wymagające spotkania z zespołami z Rzeszowa, Gdańska i Bełchatowa. Prawdopodobnie po tych trzech pojedynkach będziemy wiedzieli, czy zakończymy rundę zasadniczą na pierwszym miejscu, bo taki jest nasz cel.

Skoro celem drużyny jest utrzymanie pozycji lidera do końca fazy zasadniczej, to z całą pewnością wiąże się to ze zdobyciem Mistrzostwa Polski, na które ZAKSA czeka już od kilku lat.

Wszyscy czekamy na to od bardzo dawna. Szczególnie, że obecny sezon w Kędzierzynie jest już moim siódmym. Dwukrotnie miałem okazję grać w finale, ale wówczas ZAKSA zdobywała srebrne medale. Jestem święcie przekonany, że w tym roku jest właściwy moment na osiągnięcie tego sukcesu.

Z Jurijem Gladyrem rozmawiała Marzena Janik.

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz