BKS Aluprof wygrywa z Mistrzyniami Polski

BKS AluprofNiedzielne spotkanie w Bielsku – Białej okazało się sporą niespodzianką dla kibiców. Ósmy w ligowej tabeli Aluprof przed własną publicznością pokonał zespół Chemika Police, dopisując do ligowej tabeli cenne punkty.

Pierwsze akcje meczu przyniosły punkty zarówno gospodyniom, jak i przyjezdnym. Dzięki skutecznej kontrze w wykonaniu Anny Werblińskiej policzanki objęły jednopunktowe prowadzenie (4:5). Gospodynie natomiast bardzo szybko wyrównały straty i tuż przed pierwszą przerwą techniczną cieszyły się nieznaczną przewagą (6:5). Dwie kolejne akcje zakończyły się punktami przyjezdnych, które podczas regulaminowej pauzy miały komfort w postaci dwóch „oczek” (6:8). Po jej zakończeniu gra nieco się wyrównała, a w dalszym fragmencie premierowej odsłony Mistrzynie Polski objęły nad rywalkami dwupunktową przewagę (8:10). Bielszczankom trudno było odrobić straty, ale ręce blokujących skutecznie obiła Nikola Radosova (11:13), a do remisu ponownie doszło po ataku Montano (15:15). Tuż po drugiej przerwie technicznej podopieczne Mariusza Wiktorowicza objęły nieznaczne prowadzenie, a gra ponownie się wyrównała. W końcówce z kolei policzanki popełniły błąd w ataku (23:21). O czas poprosił więc Giuseppe Cuccarini. Bielszczanki nie zostały jednak wybite z uderzenia, bowiem dobry atak Aleksandry Trojan zakończył pierwszą partię.

Druga odsłona rozpoczęła się od wysokiego prowadzenia bielszczanek, gdyż przyjezdne miały kłopot z przyjęciem zagrywki Yael Castiglione (5:1). Kilka kolejnych akcji na swoją korzyść rozstrzygnęły zawodniczki Chemika. Jednakże przerwa na żądanie Mariusza Wiktorowicza przyniosła zamierzony efekt i po kolejnym błędzie Peny gospodynie zeszły na pierwszą przerwę techniczną z niewielkim prowadzeniem (8:6). Po wznowieniu gry Aluprof roztrwonił swoją przewagę, natomiast ich błędy w obronie umożliwiły Mistrzyniom Polski objęcie prowadzenia (11:13). Bielszczanki odzyskały przewagę po dobrym ataku Radosovej. W polu serwisowym popisała się także Natalia Strózik, dzięki czemu BKS zszedł na drugą przerwę techniczną przy stanie 16:13. Z kolei po powrocie na boisko bielszczanki były coraz bardziej pewne siebie. Mimo kilku udanych akcji po stronie Chemika gospodynie utrzymały prowadzenie, czego efektem było zwycięstwo również w drugiej partii.

Początek trzeciej odsłony był najbardziej wyrównany w całym meczu. Punktowały zarówno siatkarki Aluprofu, jak i Chemika. Żadna z drużyn nie potrafiła zbudować większej przewagi, chociaż tym razem na regulaminowej przerwie nieznacznie prowadziły przyjezdne (7:8). Po jej zakończeniu na boisku nadal toczyła się zacięta walka, jednak przyjezdnym udało się odskoczyć (11:13). O czas poprosił więc Mariusz Wiktorowicz. Po wznowieniu gry bielszczanki znowu wyrównały stan seta, natomiast rewelacyjna akcja w wykonaniu Radosovej dała drużynie przewagę (15:14). W kolejnej akcji błąd popełniła Izabela Kowalińska, a zatem bielszczanki prowadziły już 16:14. Końcowy fragment trzeciej partii przyniósł bielskim kibicom najwięcej emocji. Siatkarki Chemika Police objęły dwupunktowe prowadzenie i wydawało się, że były bliżej zwycięstwa. Jednakże błąd Kowalińskiej dał gospodyniom piłkę meczową (24:23). Set zakończył się udanym atakiem Radosovej, natomiast bielszczanki przełamały serię porażek.

BKS Aluprof Profi Credit Bielsko – Biała – Chemik Police 3:0 (25:22, 25:20, 25:23)

MVP: Nikola Radosova

BKS Aluprof Profi Credit Bielsko-Biała: Horka, Lis, Trojan, Radosova, Mucha, Castiglione, Wojtowicz (libero)

Chemik Police: Werblińska, Montano, Bednarek-Kasza, Havelkova, Veljković, Wołosz, Zenik (libero) oraz Kowalińska, Pena,

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz