Mecz 18. kolejki Plus Ligi zakończył się trzysetowym zwycięstwem ZAKSY. Mimo swojej dobrej gry bielszczanie nie potrafili znaleźć sposobu na niekwestionowanego lidera. Z kolei po spotkaniu trenerzy i kapitanowie podzielili się swoimi opiniami.
Benjamin Toniutti (kapitan ZAKSY Kędzierzyn – Koźle): Jestem bardzo zadowolony z wyniku meczu, bo zawsze jest dobrze rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść w trzech setach. BBTS zagrał świetnie w drugim i trzecim secie, więc cieszymy się, że znaleźliśmy sposób na to, żeby zatrzymać ich dobrą grę. Zwycięstwo w tym meczu jest dla nas bardzo ważne. Teraz możemy odpocząć i przygotować się do trzech najważniejszych pojedynków rundy zasadniczej. Już w środę rozpoczynamy od meczu z Resovią.
Marcin Wika (kapitan BBTS-u Bielsko – Biała): Chciałbym pogratulować ZAKSIE zwycięstwa, ponieważ wykonali dobrą robotę. Tak, jak wspomniał Benjamin w drugiej i trzeciej partii mieliśmy swoje szanse, których nie wykorzystaliśmy. Na ten moment ZAKSA jest klasową drużyną, która nie pozwoliła nam wejść do gry i przedłużyć meczu. Moim indywidualnym odczuciem jest natomiast, że kędzierzynianie nie grali w 100% swojej siatkówki, ale podkręcali tempo we właściwym momencie, szczególnie w końcówkach poszczególnych setów, a to im wystarczyło.
Ferdinando De Giorgi (trener ZAKSY Kędzierzyn – Koźle): Jestem zadowolony z tego, że zapisaliśmy na swoim koncie trzy „oczka” i po raz kolejny udało nam się zakończyć spotkanie w trzech setach. W tym meczu mieliśmy trudne momenty, ponieważ bielszczanie zepchnęli nas do defensywy. Cieszymy się tym bardziej, że udało nam się rozwiązać problem i będziemy skupiali się teraz na najważniejszych meczach.
Krzysztof Stelmach (trener BBTS-u Bielsko – Biała): Zostało już powiedziane prawie wszystko. Bardzo dużo uwagi poświęcamy drugiemu i trzeciemu setowi. Jak już wspomnieli przeciwnicy, musieli w pewnym momencie znaleźć rozwiązanie swojej trudnej sytuacji. Natomiast my nie potrafiliśmy znaleźć sposobu na rywali, mając tylko jeden punkt straty. Jest to różnica klas obydwu zespołów, a także poszczególnych zawodników. Możemy mówić, że przez dwa sety walczyliśmy, ale przeciwnik był od nas dużo lepszy. Nie zgodzę się jednak z Marcinem, że ZAKSA nie zagrała na 100%. Według mnie rozgrywający Benjamin Toniutti nie wrzucałby pierwszego tempa w wielu sytuacjach, gdyby drużyna nie wykorzystywała maksimum swoich możliwości. Kędzierzynianie wykorzystali dobrze swoje umiejętności i dlatego zasłużenie wygrali.
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna