PTPS Piła uległ na własnym parkiecie drużynie Pałacu Bydgoszcz 0:3. Taki wynik można uznać za kolejną niespodziankę 19 kolejki OrlenLigi.
Początek spotkania był bardzo wyrównany, a gra toczyła się punkt za punkt (2:1). Z lewego skrzydła skończyła Ewelina Krzywicka. Bydgoszczanki dołożyły jeszcze agresywną zagrywkę, dzięki czemu wysunęły się na dwu punktowe prowadzenie (4:2). Joanna Sobczak została zablokowana na prawym skrzydle i strata gospodyń do rywalek wzrosła, w konsekwencji czego obie ekipy bardzo szybko zeszły na pierwszą przerwą techniczną (3:8). Po regulaminowej pauzie siatkarki z Piły ponownie miały kłopoty w przyjęciu, ale bydgoszczanki popełniły błąd dotknięcia siatki. Ta akcja okazała się kłuczowa, bo po niej miejscowa drużyna zaczęła stopniowo odrabiać straty (6:9). Długą akcję błędem zakończyła bydgoska przyjmująca, ale po chwili inicjatywę przejęły ponownie przyjezdne (8:10). Marlena Pleśnierowicz zdobyła punkt bezpośrednio z zagrywki, powiększając tym samym punktowy dorobek swojej drużyny (10:13). Lewoskrzydłowa Pałacu Bydgoszcz zaatakowała po bloku, więc obie ekipy udały się na 60 – sekundowy odpoczynek (11:16). Po niej bydgoskie siatkarki zaczęły seryjnie popełniać proste błędy, w konsekwencji czego o pierwszy czas poprosił szkoleniowiec Adam Grabowski (13:16). Nie przyniósł on jednak oczekiwanych rezultatów, bo zamiast wybić z rytmu rywalki zle podziałał na koncentracje gości. Kiesha Leggs nękała seryjnie rywalki swoją zagrywką, dzięki czemu siatkarki z Piły znacząco się zbliżyły do rywalek (16:17). W końcówce pierwszej odsłony spotkania gospodynie zaczęły oddawać darmowe punkty (17:21). Jednak za sprawą Joanny Sobczak miejscowa ekipa bardzo szybko zdołała odrobić większość strat (20:21). Od tej pory gra ponownie toczyła się punkt za punkt, ale cały czas o te dwa oczka więcej miały bydgoszczanki (21:23). Bardzo długą wymianę pełną efektownych obron na swoją korzyść zakończyła Pola Nowakowska. Bardzo szybko o czas poprosił Nicola Vettori (22:24). Gospodynie próbowały jeszcze walczyć, ale ostatecznie set padł łupem gości (25:23).
Drugą partię otworzył atak Joanny Kuligowskiej (0:1). Z prawego skrzydła kolejne oczko dorzuciła ta sama bydgoska skrzydłowa (1:3). Gdy w polu serwisowym stanęła Kiesha Leggs gospodynie bardzo szybko doprowadziły do pierszego tym secie wyrównania (4:4). Pilanki miały szansę wyjść nawet na prowadzenie, ale przez dwa z rzędu popełnione błędy, rywalki zdołały odskoczyć im jeszcze przed zejściem na pierwszą przerwę techniczną (5:7). Po niej gospodynie miały remis na wyciągnięcie ręki, ale atak z prawego skrzydła skończyła Natalia Misiuna i bydgoskie siatkrki nadal utrzymyały rywalki na dystans. Dopiero gdy polu serwisowym po stronie miejscowej ekipy stanęła Anita Kwiatkowska podpieczne Nicoli Verttoriego zaczęły przejmować inicjatywę (11:10). Drużyna PTPS Piły nie nacieszyła się zbyt długo prowadzeniem, bo ich przeciwniczki bardzo szybko zdołały doprowadzić do kolejnego remisu (13:13). Wówczas Joanna Kuligowska popisała się kolejną punktową zagrywką, dorzucając kolejne oczko do punktowego dorobku swojego zespołu (13:15). Po drugiej przerwie technicznej swój atak z lewego skrzydła skończyła Anita Kwiatkowska (16:17). Jednak kolejne dwie akcje należały już do bydgoskich siatkarek (17:19).Gdy na zagrywce pojawiła się Małgorzata Skorupa z przewagi gości został tylko jeden punkt (18:19). Od tego momentu gra ponownie była bardzo wyrównana, a punkty na przemian zdobywały obie ekipy. Jednak cały ten fragment seta jeden punkt więcej miała zawsze drużyna Pałacu Bydgoszcz (20:21). Dwukrotnie z lewego skrzydła skończyła Ewelina Krzywicka, więc bardzo szybko o czas poprosił szkoleniowiec miejscowych (21:23). Gospodynie próbowały jeszcze odrabiać straty, ale ostatecznie także i drugi set zakończył się po myśli rywalek (25:23).
Trzecią odsłonę spotkania lepiej rozpoczęły siatkarki Pałacu Bydgoszcz (0:2). Jednak dzięki kąsającej zagrywce amerykańskiej środkowej, gospodynie bardzo szybko doprowadziły do wyrównania (2:2). Ewelina Krzywicka dołożyła kolejny punkt blokiem, ale bardzo szybko tym samym elementem odpowiedziały jej rywalki (3:4). Kilka oczek z rzędu zdobyły przyjezdne, ale piliczanki zdołały odrobić większość strat jeszcze przed pierwszą regulaminową pauzą (6:8). Niestety po niej siatkarki z Piły miały problemy z przyjęciem piłek, które w ich stronę seryjnie posyłała Ewelina Krzywicka (6:10). Dzięki Kieshy Leggs faworyt dzisiejszego meczu w błyskawicznym tempie zdołał zdobyć cztery oczka z rzędu, co dało Pilankom pierwsze od dłuższego czasu prowadzenie (13:12). Gdy Pałac Bydgoszcz stracił kolejne dwa punkt kolejną przerwę na żądanie zmuszony był wykorzystać Adam Grabowski (14:12). Nie przyniósła ona jednak oczekiwanych rezultatów, po po niej gospodynie zaczęły seryjnie punktować (18:13). Bydgoskie siatkarki zdołały doprowadzić do wyrównanej końcówki (23:22). Gdy Małgorzata Śmieszek zablokowała rywalki na lewym skrzydle na prowadzenie ponownie wysunęły się przyjezdne. Set, a zarazem całe spotkanie zakończył blok bydgoskich siatkarek (25:23).
PTPS Piła – KS PAŁAC Bydgoszcz 0:3 – (23:25, 23:25, 23:25)
MVP: Natalia Misiuna
PTPS Piła: Małgorzata Skorupa, Anita Kwiatkowska, Klaudia Konieczna, Adrianna Kukulska, Anna Stencel, Joanna Sobczak, Katarzyna Lewandowska, Agata Babicz, Volha Pauliukouskaya i Alicja Markiewicz (libero), Dorota Wilk, Oliwia Urban, Kiesha Leggs
KS PAŁAC Bydgoszcz: Dominika Minicz, Marta Ziółkowska, Natalia Misiuna, Ewelina Krzywicka, Pola Nowakowska i Karolina Portalska (libero), Joanna Kuligowska, Zuzanna Czyżnielewska, Małgorzata Śmieszek, Paulina Bałdyga, Marlena Pleśnierowicz, Weronika Fojucik, Karolina Świderska, Jagoda Maternia
Autor: Agnieszka Samojedna
Zródło: informacja własna