Kamila Ganszczyk: Celem jest walka o medale

Tauron MKS Dąbrowa GórniczaTauron MKS Dąbrowa Górnicza jest w tym sezonie drużyną, która uplasowała się w czołowej czwórce. W rozmowie z naszym portalem środkowa dąbrowskiego zespołu opowiedziała o celach na dalszą część sezonu, jak również oceniła dotychczasowe zmagania dąbrowianek.

Marzena Janik: Okres spędzony w Ostrowcu Świętokrzyskim z całą pewnością możesz uznać za udany. W sezonie 2013/2014 zespół uzyskał awans do Orlen ligi, co było dużym sukcesem zarówno drużyny, jak i sztabu trenerskiego.

Kamila Ganszczyk: Tak, uważam, że był to najwyższy czas w mojej rozwijającej się karierze, aby zacząć piąć się po coraz wyższych ligach. Zarówno dla mnie jak i dla zespołu to był bardzo duży krok na przód i cieszę się, że w tym uczestniczyłam. Warto też przypomnieć, że jako jedyna drużyna nie odniosłyśmy żadnej porażki w tamtym sezonie co jest ogromnym sukcesem.

Z kolei debiutancki sezon w Orlen Lidze nie należał do najłatwiejszych, a na jego zakończenie r ostrowczanki zajęły 9. miejsce wśród dwunastu drużyn z całego kraju. Uważasz taki wynik za satysfakcjonujący, czy, twoim zdaniem, była szansa na zajęcie wyższej lokaty?

Pierwsze sezony nigdy nie są łatwe dla beniaminków. Spróbowałyśmy jednak swoich sił i wygrałyśmy kilka spotkań. Uważam, że pokazałyśmy się z dobrej strony. Przy problemach, jakie nas spotykały w tamtym okresie 9. miejsce było satysfakcjonujące.

Przed sezonem 2015/2016 przeniosłaś się do Dąbrowy Górniczej, która jest aktualnie czwartą drużyną w Polsce. Jak zatem oceniasz dotychczasowe zmagania zespołu w rozgrywkach?

Niektórych wyników na pewno żałujemy: przegranej we Wrocławiu, czy dwukrotnej przegranej z niżej ulokowaną od nas Muszyną. Kiedy tylko możemy grać swoim optymalnym składem, gra układa się po naszej myśli jak np. mecz z Sopotem. Niestety to jednak jest sport i trzeba stawiać czoła różnym wyzwaniom. Musimy teraz skupić się na treningach, by ten sezon zakończyć na jak najwyższym miejscu.

Warto wspomnieć, że zespół „urwał” punkty drużynom notowanym nieco wyżej, sprawiając tym samym niespodziankę w środowisku siatkarskim.

Mecz meczowi nie równy, ta maksyma nadal jest aktualna w siatkarskim środowisku. Jednak nie uważam, że były to duże zaskoczenia. Jesteśmy wśród czterech najlepszych drużyn w Polsce, także często jesteśmy faworytami w spotkaniach.

Miejsce w czołowej czwórce daje możliwość rywalizacji o medale, a zatem zespół ma szansę nie tylko na sukces w rozgrywkach ligowych, ale również na udział w rozgrywkach międzynarodowych.

Właśnie do realizacji tych celów dążymy. Moim marzeniem jest zdobycie medalu, ale też i powalczenie w Pucharze Polski. A co będzie w przyszłym sezonie i czy będzie mi dane walczyć na arenie międzynarodowej to jeszcze zbyt daleka przyszłość.

Do końca rundy zasadniczej pozostało już tylko kilka kolejek. Jakie są zatem cele zespołu na końcówkę tej części rozgrywek?

Celem jest walka o medale, więc życzę sobie i całej mojej drużynie, aby zdrowie nam dopisało, a medale na pewno zawisną na naszych szyjach.

Z Kamilą Ganszczyk rozmawiała Marzena Janik

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna, fot. mks.dabrowa.pl

Dodaj komentarz