BKS Aluprof wywozi z Trójmiasta cenne punkty

BKS AluprofNiedzielny wieczór w Ergo Arenie upłynął pod znakiem siatkarskiej niespodzianki. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza w trzech setach pokonały PGE Atom Trefl Sopot, zabierając na Podbeskidzie cenne punkty.

Wynik premierowej odsłony otworzyła czeska atakująca Aluprofu – Helena Horka (0:1). Z kolei w kilku następnych akcjach gospodynie nie tylko doprowadziły do remisu, ale objęły również dwupunktową przewagę nad rywalkami (5:3). Dwa błędy po stronie Atomu ponownie wyrównały stan seta, ale dzięki udanym zagrywkom Katarzyny Zaroślińskiej Atomówki prowadziły na regulaminowej przerwie 8:5. Po wznowieniu gry bielszczankom udało się zmniejszyć straty, z kolei dobre ataki Emilii Muchy oraz nieudany serwis Mai Tokarskiej spowodowały, że na tablicy wyników ponownie wyświetlił się remis (10:10). W dalszej części seta, mimo wyrównanej gry, gospodynie utrzymywały swoje nieznaczne prowadzenie. Przy stanie 19:19 udanym atakiem popisała się Natalia Bamber – Laskowska, dając prowadzenie swojemu zespołowi (19:20). W końcówce siatkarki Atomu próbowały jeszcze gonić rywalki, ale udany blok Nikoli Radosovej dał przyjezdnym pierwszą piłkę setową (22:24). Set zakończył się udaną akcją w wykonaniu Aleksandry Trojan.

Druga partia zdecydowanie lepiej rozpoczęła się dla siatkarek z Bielska – Białej, bowiem dzięki zagrywkom Yael Castiglione bielsczanki uzyskały aż czteropunktowe prowadzenie (1:5). Także kolejna akcja przyniosła punkt przyjezdnym, co zmusiło szkoleniowca gospodyń (1:6). Niemoc siatkarek Atomu trwała również w kolejnych akcjach. Na regulaminową przerwę schodziły, tracąc do przeciwniczek 7 punktów (1:8). Z kolei po jej zakończeniu w ataku pomyliła się Katarzyna Zaroślińska (1:9). Czarną serię w szeregach Atomu przerwała Maret Balkestein – Grothues, bowiem dzięki jej punktowym zagrywkom gospodynie zdołały zmniejszyć straty (4:9). W dalszej części tej odsłony sytuacja uległa zmianie i to przyjezdne popełniały więcej błędów. Gospodynie nie zdołały jednak doprowadzić do remisu, a dotknięcie siatki po ich stronie umożliwiło bielszczankom powrót do trzypunktowej przewagi (10:13). Stan seta wyrównał się dopiero po udanym ataku Zaroślińskiej, natomiast tuż przed drugą przerwą techniczną sopocianki objęły prowadzenie (15:13). W dalszych akcjach podopieczne Mariusza Wiktorowicza były nie do zatrzymania zarówno w polu serwisowym, jak i w pozostałych elementach. Podobnie, jak w pierwszym secie, gospodynie próbowały odrobić straty, ale świetnie dysponowane bielszczanki objęły w całym meczu prowadzenie 2:0.

Trzecia partia była od początku wyrównana, a obydwie drużyny toczyły walkę punkt za punkt. Dobry blok sopocianek oraz punktowy atak Katarzyny Zaroślińskiej spowodowały, że gospodynie prowadziły na przerwie technicznej 8:6. Po wznowieniu gry kolejny atak na swoim koncie zapisała Zaroślińska, z kolei atak Heleny Horki doprowadził do kolejnego remisu w tym spotkaniu (9:9). W dalszej części seta bielszczanki zbudowały dwupunktowe prowadzenie i skutecznie uniemożliwiały rywalkom odrobienie strat (10:12). Dopiero podwójny blok sopocianek wyrównał stan seta (13:13). Jednak nieporozumienia i błędy, jakie mnożyły się po stronie gospodyń przyniosły bielszczankom drugą przerwę techniczną (14:16). Tuż przed końcowym fragmentem seta sopociankom udało się jeszcze doprowadzić do remisu, ale ostatnie akcje bezdyskusyjnie należały do bielszczanek. Przy stanie 20:24 Atomówki obroniły pierwszą piłkę setową, natomiast o czas poprosił trener Wiktorowicz. Po jego zakończeniu udany atak zanotowała Helena Horka, kończąc w ten sposób mecz.

PGE Atom Trefl Sopot –  BKS Aluprof PROFI CREDIT Bielsko – Biała  0:3 (22:25, 21:25, 21:25)

MVP: Helena Horka

PGE Atom Trefl Sopot: Balkestein, Tokarska, Damaske, Efimienko, Radenković, Zaroślińska, Durajczyk (libero) oraz Kaczmar, Łukasik, Djerisilo

BKS Aluprof PROFI CREDIT Bielsko – Biała: Horka, Lis, Trojan, Radosova, Mucha, Castiglione, Wojtowicz (libero) oraz Pasznik, Bamber-Laskowska, Strózik

Autor: Marzena Janik

Źródło: inf. własna

Dodaj komentarz