Jastrzębski Węgiel zdobywa Łuczniczkę

DSCN4061Piątkowe popołudnie w Bydgoszczy upłynęło pod znakiem siatkarskiej rywalizacji. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla potrzebowali trzech setów, aby pokonać gospodarzy i zapisać na swoim koncie cenne ligowe punkty.

Wynik premierowej odsłony otworzył Maciej Muzaj (0:1). Jednakże w kolejnych akcjach gra się wyrównała, a wynik był bliski remisowi. Dopiero dwa autowe ataki po stronie jastrzębian przyniosły nieznaczne prowadzenie podopiecznym Piotra Makowskiego (6:4). W dalszej części seta siatkarzom Łuczniczki udało się utrzymać dwupunktową przewagę, ale tuż przed przerwą techniczną gospodarze dotknęli siatki, co spowodowało zmianę decyzji sędziów (7:7). Z kolei po regulaminowej przerwie atak z szóstej strefy zanotował Łukasz Wiese (9:8), a po bloku na Jakubie Jaroszu prowadzenie odzyskali przyjezdni (9:10). Jednakże w kolejnych akcjach punktowały obydwie drużyny, co doprowadziło do zaciętej rywalizacji, a wynik znów był bliski remisowi. Na drugiej przerwie technicznej prowadzili jednak jastrzębianie, gdyż Michal Masny zaskoczył rywali swoją zagrywką (15:16). Po jej zakończeniu atakiem po bloku popisał się Toontje Van Lankvelt, podwyższając prowadzenie swojego zespołu (16:18). W końcówce natomiast lepsi byli jastrzębianie, którzy po zagrywce Kanadyjczyka uzyskali pierwszą piłkę setową (21:24). W akcji kończącej Jakub Jarosz obił blok rywali, ale wideo weryfikacja spowodowała zmianę decyzji sędziów i jastrzębianie objęli prowadzenie (20:25).

Początek drugiej odsłony również był wyrównany, co miało odzwierciedlenie na tablicy wyników. Dwie udane akcje przyniosły prowadzenie gościom (4:6), ale dzięki mocnym atakom Jarosza bydgoszczanom udało się zmniejszyć straty do jednego „oczka” (6:7). Z kolei atak Wojciecha Sobali przyniósł Jastrzębskiemu Węglowi prowadzenie na regulaminowym czasie (6:8). Po jej zakończeniu bydgoszczanie nadal tracili punkt do rywali, którym udało się powiększyć prowadzenie po ataku Macieja Muzaja oraz bloku na Łukaszu Wiese (9:12). W dalszej części tego seta obydwa zespoły popełniły błędy w polu serwisowym, ale z każdą kolejną akcją gospodarze mieli kłopoty z dogonieniem rywali (13:18). W kolejnej akcji Dawid Murek popełnił błąd, atakując w antenkę (13:19). Punktowa seria jastrzębian została przerwana autową zagrywką Michala Masnego (14:19). Bydgoszczanie mimo udanych akcji nie byli już w stanie doprowadzić do remisu. Nieudana zagrywka Kevina Klinkenberga zakończyła drugą odsłonę, a jastrzębianie w całym meczu prowadzili już 2:0.

Początek trzeciej odsłony był zdecydowanie lepszy dla gospodarzy, bowiem ataki Jana Nowakowskiego oraz Łukasza Wiese przyniosły bydgoszczanom nieznaczne prowadzenie (4:3). Z kolei stan seta został wyrównany po sprytnej kiwce Aleksandra Szafranowicza (4:4). W kolejnych akcjach to jastrzębianie mieli punkt w zapasie, ale po zakończeniu regulaminowej przerwy ponownie doszło do remisu (8:8). W dalszej części trzeciej odsłony bydgoszczanie objęli dwupunktowe prowadzenie nad rywalem. Jednak przed przerwą wynik odwrócił się na korzyść przyjezdnych (13:15). Wydawać by się mogło, że końcówka zostanie rozegrana pod dyktando zespołu Marka Lebedewa. Bydgoszczanie postawili jednak trudne warunki gry, a także obronili piłkę meczową rywali (24:24). Również kolejne akcje przyniosły punkty obydwu zespołom. Jednakże błąd Kevina Klinkenberga w przyjęciu i ataku zakończył to spotkanie.

Łuczniczka Bydgoszcz – Jastrzębski Węgiel 0:3 (20:25, 18:25, 26:28)

MVP: Michal Masny

Łuczniczka Bydgoszcz:  Nowakowski, Jarosz, Radke, Wiese, Ruciak, Kosok, Żurek (libero) oraz Jurkiewicz, Krzysiek, Wolański, Murek, Klinkenberg

Jastrzębski Węgiel:  Muzaj, Masny, Van Lankwelt, Sobala, Hain, Szafranowicz, Popiwczak (libero)

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna

Dodaj komentarz