W ramach 22. kolejki Plus Ligi BBTS Bielsko – Biała przed własną publicznością zmierzył się z olsztyńskim AZS-em. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha potrzebowali do odniesienia zwycięstwa czterech setów, zapisując na swoim koncie ważne punkty.
Początek pierwszej partii był bardzo wyrównany i żadna z drużyn nie objęła większego prowadzenia. Przy stanie 6:6 w polu serwisowym pomylił się Bartłomiej Neroj (6:7). Jednakże w kolejnej akcji punkt dla gospodarzy zdobył Marcin Wika, doprowadzając tym samym do remisu. W kolejnych akcjach gra również była wyrównana, a bielszczanie objęli nieznaczne prowadzenie po błędzie gości (15:14). Jednakże nieskuteczny serwis Wiki spowodował, że to podopieczni trenera Gardiniego byli w lepszej sytuacji podczas drugiej przerwy technicznej (15:16). Po regulaminowym czasie olsztynianie mieli w zapasie jedno „oczko”. Do kolejnego wyrównania doprowadził Mateusz Sacharewicz, zapisując na swoim koncie krótką (17:17). Końcowy fragment seta również był bardzo zacięty, a wynik bliski wyrównania. Przy stanie 24:23 bielszczanie mieli pierwszą piłkę setową, ale błąd w ataku popełnił Kamil Kwasowski (24:24). Po stronie gości błędem odpowiedział Bartosz Bednorz i to bielszczanie objęli prowadzenie w meczu.
Drugą partię również lepiej rozpoczęli przyjezdni. Z kolei do wyrównania doprowadził Bartłomiej Neroj (2:2). W kolejnych akcjach gra się wyrównała, natomiast olsztynianie objęli dwupunktowe prowadzenie po ataku Pawła Adamajtisa (3:5). Gospodarze zmniejszyli straty do rywali po ataku Kamila Kwasowskiego (5:5), w dalszej części tocząc walkę punkt za punkt. Do pierwszej przerwy technicznej doszło natomiast po błędzie własnym olsztynian (8:7). Z kolei po jej zakończeniu punkty dla BBTS-u zdobyli Bartosz Janeczek oraz Serhiy Kapelus (11:9). Bielszczanie powiększyli swoją przewagę po bloku Bartłomieja Neroja (13:10). Jednakże przyjezdni wykorzystali nieudane zagranie Krulickiego, zmniejszając straty do jednego „oczka” (13:12). Mimo ambitnej postawy AZS-u, gospodarze zdołali wrócić do trzypunktowej przewagi.Skuteczna kontra przyniosła bielszczanom drugą przerwę techniczną (16:13), a po jej zakończeniu punkt dla zespołu zdobył Kamil Kwasowski (17:13). W końcowej fazie seta gra również była wyrównana, ale to gospodarze utrzymywali prowadzenie. Kontrola wydarzeń na boisku pozwoliła podopiecznym Krzysztofa Stelmacha zwycięsko zakończyć tę partię i objąć prowadzenie 2:0 w całym spotkaniu.
Trzecia odsłona rozpoczęła się od wysokiego prowadzenia gości. Z kolei wynik po stronie BBTS-u otworzył Kamil Kwasowski (1:3). W kolejnych akcjach bielszczanie mieli sporo kłopotów z zakończeniem piłki, natomiast w szeregach AZS-u punkt zdobył Maciej Zajder (2:6). Kolejne akcje zostały rozegrane już pod dyktando gospodarzy, którym udało się zmniejszyć straty do dwóch „oczek” (5:7). Jednakże zepsuty serwis Bartłomieja Krulickiego doprowadził do pierwszej przerwy technicznej (5:8). Po regulaminowym czasie goście wrócili do wysokiego prowadzenia. Mimo dobrych akcji po swojej stronie bielszczanom trudno było odrobić straty do rywala. Po błędzie własnym gospodarzy olsztynianie nadal cieszyli się trzypunktowym prowadzeniem (10:13). Przewaga gości utrzymywała się również w kolejnych akcjach i dopiero w końcówce zepsuty atak Marcina Walińskiego pozwolił gospodarzom na zmniejszenie strat do jednego „oczka” (20:21). W tej sytuacji o czas poprosił Andrea Gardini. Po wznowieniu gospodarze doprowadzili do remisu, a gra ponownie się wyrównała (21:21). Jednakże dwie ostatnie akcje bezdyskusyjnie należały do gości, a punktowy blok Pawła Adamajtisa zakończył tę partię (23:25).
Wynik na początku czwartej odsłony był bliski remisowi, ale to gospodarze mieli punkt przewagi nad rywalem. Z kolei „oczko” zdobyte przez Kapelusa pozwoliło bielszczanom na powiększenie przewagi (7:5). Podczas kolejnych akcji goście mieli kłopot z zatrzymaniem Bartosza Janeczka, natomiast skuteczna akcja w wykonaniu Bartłomieja Neroja przyniosła BBTS-owi trzypunktową przewagę (9:6). Prowadzenie bielszczan wzrosło po nieudanym ataku Macieja Zajdera, a także dwóch punktowych blokach (14:7). Tuż przed drugą przerwą techniczną goście popełnili błąd w ataku oraz polu serwisowym (16:9). Po wznowieniu gry gospodarze zapisali na swoim koncie kolejne punkty, a ich serię przerwał dopiero Paweł Adamajtis (19:10). Z kolei końcówka należała do bielszczan, którzy wykorzystali błąd własny gości i wygrali decydującą odsłonę do 18.
BBTS Bielsko – Biała – AZS Olsztyn 3:1
(26:24, 25:21, 23:25, 25:18)
MVP: Bartłomiej Neroj
BBTS Bielsko-Biała: Neroj, Krulicki, Janeczek, Sacharewicz, Kapelus, Wika, Koziura (libero)
Indykpol AZS Olsztyn: Woicki, Adamajtis, Zniszczoł, Koelewijn, Stoilović, Bednorz, Potera (libero) oraz Zajder, Waliński
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna