W ramach 22. kolejki zmagań siatkarze Jastrzębskiego Węgla przed własną publicznością zmierzyli się z liderem – ZAKSĄ Kędzierzyn – Koźle. Podopieczni Marka Lebedewa, mimo podjętej walki, przegrali spotkanie w trzech setach i aktualnie zajmują siódmą pozycję w ligowej tabeli.
Początek spotkania jest dla ZAKSY bardzo udany, bowiem przyjezdni wykorzystali błędy rywala, szybko budując czteropunktową przewagę (0:4). Wynik po stronie Jastrzębskiego Węgla otworzył Wojciech Sobala, jednak dobra akcja gości przyniosła drużynie już piąty punkt (1:5). Także kolejne akcje zakończyły się z korzyścią dla kędzierzynian, którzy podczas pierwszej przerwy technicznej prowadzili 8:2. Po wznowieniu gry Toontje Van Lankvelt nabił piłkę na kędzierzyński blok, a dzięki dobrej zagrywce Kanadyjczyka jastrzębianie zmniejszyli straty do trzech „oczek” (5:8). Punktowa seria gospodarzy została przerwana błędem przyjmującego, który podczas zagrywki przeszedł linię końcową (5:9). Kolejne akcje pozwoliły Zaksie odbudować przewagę. O czas poprosił więc Mark Lebedew (7:12). Po wznowieniu gry na boisku wywiązała się długa wymiana, którą decyzją sędziów wygrali goście. Ocena arbitrów została potwierdzona przez wideo weryfikację, a w zespole ZAKSY z pola serwisowego nie schodził Dawid Konarski. Przy ośmiopunktowym prowadzeniu gości drugą przerwę wykorzystał szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla (7:15). Podopieczni trenera De Giorgi prowadzili także na drugiej regulaminowej przerwie, a po bardzo widowiskowej wymianie ich przewaga wynosiła 10 „oczek” (7:17). W kolejnych akcjach, mimo znaczącej przewagi ZAKSY, gra była bardziej wyrównana. Goście zaczęli popełniać błędy, co umożliwiło gospodarzom zdobycie kolejnych punktów (13:22). Końcówka bezdyskusyjnie należała do gości, którzy wygrali tego seta do 15 i objęli prowadzenie w meczu.
Początek drugiej partii był bardzo wyrównany. Obydwa zespoły popisywały się udanymi akcjami, a także popełniały błędy. Jednak to gospodarze cieszyli się nieznaczną przewagą (4:3). Kędzierzynianie bardzo szybko wyrównali stan seta, a w kolejnej akcji objęli prowadzenie (4:5). Tuż przed przerwą techniczną jastrzębianie zakończyli piłkę, ale to przyjezdni zeszli na regulaminową pauzę, prowadząc 8:6. Po wznowieniu gry rywalizacja nabrała tempa, a po autowym ataku ZAKSY jastrzębianom udało się doprowadzić do remisu (9:9). W dalszej części seta kędzierzynianie zbudowali wyższą przewagę, którą udało im się utrzymać w trakcie kolejnych akcji (11:14). Jastrzębianie odpowiedzieli jednak udanym atakiem Jasona De Rocco oraz asem serwisowym Radosława Gila zmniejszając straty do jednego „oczka (13:14). Błąd dotknięcia siatki w zespole gości oraz punktowy serwis De Rocco spowodowały, że wynik został wyrównany (15:15). W kolejnej akcji przyjezdni odpowiedzieli atakiem ze skrzydła i to oni zeszli na regulaminową przerwę prowadząc 16:15. Po jej zakończeniu jastrzębianie dwukrotnie doprowadzili do remis. Atak Łukasza Wiśniewskiego dał ZAKSIE kolejne prowadzenie, ale w chwilę później obydwa zespoły popełniły błąd w polu serwisowym (18:19). Końcówka tej partii była bardzo zacięta, ale błędy popełnione przez jastrzębian dały gościom zwycięstwo do 23.
Trzeci set rozpoczął się od dwupunktowej przewagi ZAKSY. Jastrzębianie także zanotowali na swoim koncie udane akcje, dzięki czemu zmniejszyli swoje straty do rywali (3:4). W dalszej części seta gospodarze popełnili kilka błędów, dzięki czemu przyjezdni zyskali wysoką przewagę na regulaminowej przerwie (3:8). Po wznowieniu gry punkt dla Jastrzębskiego Węgla zdobył Piotr Hain, a po ataku De Rocco gospodarze zapisali na swoim koncie następne „oczko” (5:9). W dalszej części seta ZAKSA wypracowała sobie na tyle wysoką przewagę, że zespół mógł grać swobodnie. Jastrzębianie popełniali natomiast sporo błędów, stąd trudno było im odrobić straty (10:18). Mio że set zbliżał się do końca, Radosław Gil popisał się dwiema dobrymi zagrywkami (13:21). Tym samym odpowiedzieli jednak goście, którzy byli o krok od zwycięstwa (14:23). W kolejnej akcji jastrzębianie zdobyli punkt po wykorzystaniu weryfikacji. „Oczko” dołożył także Jason De Rocco (16:23). Z kolei, kiedy Grzegorz Bociek nie sworsofwał bloku gospodarzy o przerwę poprosił Ferdinando De Giorgi (17:23). Po wznowieniu gry Damian Boruch wykorzystał piłkę przechodzącą, ale to przyjezdni mieli piłkę meczową (18:24). Kędzierzynianie efektownie zakończyli mecz, posyłając zagrywkę nie do przyjęcia.
Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn – Koźle 0:3
(15:25, 23:25,18:25)
MVP: Kevin Tillie
Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Gil, Van Lankvelt, Sobala, Schafranovich, Popiwczak (libero) oraz Mihułka (libero), Strzeżek, Boruch, Formela, De Rocco, Bachmatiuk
ZAKSA Kędzierzyn – Koźle: Tillie, Konarski, Gladyr, Wiśniewski, Deroo, Toniutti, Zatorski (libero) oraz Semeniuk, Rejno, Bociek
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna