Pierwsze starcie fazy play – off siatkarki Chemika Police rozstrzygnęły na swoją korzyść. Podopieczne Jakuba Głuszaka potrzebowały trzech setów, aby pokonać rywalki i zbliżyć się do udziału w finale.
Wynik premierowej odsłony otworzyła Kamila Ganszczyk, która już w pierwszej akcji popisała się blokiem (0:1). Także kolejne piłki przyniosły punkty przyjezdnym (0:4). O czas poprosił więc Jakub Głuszak. Po powrocie na boisko przyjezdne kontrolowały wynik, a na regulaminowej pauzie nadal prowadziły czterema „oczkami” (4:8). W dalszej części seta gospodynie zmniejszyły straty dzięki dobrym zagrywkom Aleksandry Jagieło (7:9). Dąbrowianki wykorzystały jednak błąd Kowalińskiej, a po kolejnej akcji cieszyły się pięciopunktową przewagą (7:12). W dalszej części seta przyjezdne utrzymywały prowadzenie, ale prosty błąd Krystyny Strasz zmniejszył straty gospodyń (13:16). Przewaga siatkarek z Dąbrowy Górniczej stopniała natomiast po dobrych atakach Rebbecy Pavan oraz Heleny Havelkovej (18:18). Z kolei w końcówce gra obydwu drużyn się wyrównała. W decydujących akcjach cenne punkty zdobyły gospodynie, zaś set zakończył się błędem Eleonory Dziękiewicz.
Drugi set lepiej rozpoczął się dla siatkarek Chemika, bowiem już na początku zbudowały czteropunktową przewagę (5:1). O czas poprosił więc szkoleniowiec gości, ale błąd podwójnego odbicia przyniósł gospodyniom wysokie prowadzenie na regulaminowej przerwie (8:3). Po wznowieniu gry punkt dla MKS-u zdobyła Eleonora Dziękiewicz (8:4). W kolejnych akcjach policzanki utrzymywały kilkupunktową przewagę, ale po ataku ze skrzydła straty gości wynosiły tylko jedno „oczko” (13:12). Tuż przed drugą przerwą techniczną wynik był na styku. Jednakże zespół Jakuba Głuszaka na regulaminowej pauzie prowadził dwoma punktami, natomiast po jej zakończeniu prowadzenie wzrosło do czterech „oczek” (18:14). Przyjezdne zdołały jeszcze zniwelować straty, ale to gospodynie dyktowały warunki i również tę partię wygrały do 21.
Również trzeci set od początku układał się po myśli gospodyń. Dąbrowianki zyskały dwa punkty po nieudanych zagrywkach rywalek (4:2). Z kolei ataki Michy Hancock oraz Heleny Havelkovej przyniosły drużynie pierwszą przerwę techniczną (8:4). Po wznowieniu gry gospodynie konsekwentnie powiększały prowadzenie, które wzrosło do sześciu „oczek” (13:7). Z kolei W dalszej części seta dąbrowiankom, mimo punktowych akcji nie udało się wyrównać wyniku, dzięki czemu policzanki rozstrzygnęły na swoją korzyść nie tylko trzecią odsłonę, ale także cały mecz.
Chemik Police – Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 3:0
(25:21, 25:21, 25:20)
MVP: Joanna Wołosz
Chemik Police: Werblińska, Veljković, Kowalińska, Jagieło, Bednarek-Kasza, Wołosz, Zenik (libero) oraz Havelkova
Tauron MKS Dąbrowa Górnicza: Dziękiewicz, Hancock, Różycka, Ganszczyk, Pavan, McClendon, Strasz (libero) oraz Kaliszuk, Staniucha-Szczurek
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna