Poniedziałkowe popołudnie w Sosnowcu upłynęło pod znakiem siatkarskiej rywalizacji o ligowe punkty. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha potrzebowali trzech setów, aby pokonać rywali i wywieźć z Zagłębia pełną pulę.
Już na początku pierwszej odsłony goście wypracowali dwupunktową przewagę. Z kolei będzinianie zmniejszyli straty do jednego „oczka” po udanym ataku Mateusza Piotrowskiego (2:3). Kolejne akcje przynosiły punkty obydwu zespołom, ale to przyjezdni utrzymywali dwupunktową przewagę nad rywalami (10:12). Po tym, jak bielszczanie zapisali udany blok na Jakubie Peszko doszło do regulaminowej przerwy (12:16). Po jej zakończeniu atakiem z krótkiej popisał się Mateusz Sacharewicz (13:17). W tej sytuacji o przerwę poprosił szkoleniowiec MKS-u – Stelio De Rocco. Po wznowieniu gry gospodarze zmniejszyli straty, ale po czasie na żądanie Krzysztofa Stelmacha gospodarze popełnili błąd siatki i BBTS powrócił do prowadzenia (15:18). W końcowej części seta obydwa gra obydwu drużyn była bardziej wyrównana. Po autowym ataku Kamila Kwasowskiego na tablicy wyników po raz pierwszy wyświetlił się remis (22:22). Z kolei udany atak Bartosza Janeczka a następnie Kamila Kwasowskiego zakończyły tę partię.
Druga odsłona meczu lepiej rozpoczęła się dla gospodarzy. Już na początku asem serwisowym popisał się Jakub Peszko, natomiast Maciej Pawliński dołożył blok na Bartoszu Janeczku (3:1). W kolejnych akcjach będzinianie wypracowali czteropunktową przewagę, którą utrzymali do regulaminowej przerwy (8:4). Po jej zakończeniu bielszczanie zmniejszyli straty do jednego punktu (15:14), a tuż po zakończeniu drugiej przerwy technicznej doprowadzili do remisu (17:17). Podczas kolejnych akcji zespoły rywalizowały punkt za punkt, a nieznaczną przewagą cieszyli się gospodarze (21:20). Więcej szczęścia mieli jednak goście, bowiem atak Kapelusa z szóstej strefy zakończył tę część spotkania.
Na początku trzeciego seta wynik był bliski remisowi. Po ataku Bartosza Janeczka bielszczanie objęli prowadzenie, ale wynik szybko zmienił się na korzyść gospodarzy (5:4). Dwie punktowe zagrywki po stronie MKS-u dały drużynie przewagę na regulaminowej przerwie (8:5). Jednak po jej zakończeniu asem odpowiedział Bartosz Janeczek, a po bloku na Mariuszu Gacy przyjezdni doprowadzili do kolejnego remisu (8:8). W dalszej części seta gra obydwu drużyn była wyrównana, a prowadzenie odwracało się na korzyść jednych lub drugich. Podobnie, jak w poprzednich setach więcej szczęścia w końcówce mieli bielszczanie, którzy wygrali całe spotkanie 3:0.
MKS Będzin – BBTS Bielsko – Biała 0:3
(25:27,23:25,23:25)
MVP: Bartosz Janeczek
MKS Będzin: Gaca, Pawliński, Piotrowski, Baczkała, Peszko, Sanders, Kaczmarek (libero) oraz Oczko, Kamiński, Żuk, Warda, Laane, Stysiał (libero)
BBTS Bielsko – Biała: Kapelus, Janeczek, Sacharewicz, Kwasowski, Neroj, Krulicki, Koziura (libero) oraz Pilarz,
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna