Środowe popołudnie w Trójmieście upłynęło pod znakiem siatkarskiej rywalizacji w ramach Orlen Ligi. Siatkarki PGE Atomu Trefla potrzebowały czterech setów, aby pokonać rywalki i tym samym zbliżyć się do wielkiego finału rozgrywek.
Spotkanie rozpoczęło się udanym atakiem Katarzyny Zaroślińskiej z szóstej strefy (1:0). W kolejnych akcjach również punktowały sopocianki i dopiero autowy serwis Mai Tokarskiej dał pierwszy punkt przyjezdnym (3:1). Po błędzie własnym wrocławianek kolejny punkt dla gospodyń zdobyła Zaroślińska, która tym razem zaatakowała po skosie (4:1). W dalszej części seta podopieczne Jacka Grabowskiego zmniejszyły straty do rywalek, ale to gospodynie prowadziły na regulaminowej przerwie 8:6. Po wznowieniu gry przewaga sopocianek zmalała do jednego „oczka” (8:7). Jednakże po tym, jak Danica Radenkovic wygrała walkę na siatce Atomówkom udało się „odskoczyć” na trzy punkty (10:7). Również w dalszej części seta sopocianki mogły cieszyć się prowadzeniem. Przyjezdne nie rezygnowały jednak z walki i tuż przed przerwą techniczną doprowadziły do remisu (15:15). Po wznowieniu gry obydwa zespoły toczyły wyrównaną walkę, a po asie serwisowym Agnieszki Kąkolewskiej Impel po raz pierwszy objął prowadzenie (17:19). Po udanym bloku przewaga wrocławianek wzrosła do trzech „oczek” (19:22). Sopocianki zdołały jednak doprowadzić do remisu, a także pierwszej piłki setowej (24:22).Tym razem więcej zimnej krwi zachowały przyjezdne, bowiem doprowadziły do remisu (24:24) Z kolei decydujące akcje przyniosły punkty gospodyniom, które objęły prowadzenie w całym meczu.
Wynik drugiej odsłony otworzyły wrocławianki, które zyskały punkt po błędzie Tokarskiej (0:1). Gospodynie bardzo szybko doprowadziły jednak do remisu, a w dalszej części seta toczyła się walka punkt za punkt. Przy stanie 6:6 sopocianki zatrzymały blokiem Katarzynę Skowrońską – Dolatę (7:6). Z kolei po ataku Maret Balkestein-Grothues gospodynie zyskały przewagę na regulaminowej przerwie (8:6). Po wznowieniu gry przyjezdne szybko wyrównały wynik, który w kolejnych akcjach był bliski remisowi. Wrocławianki objęły z kolei prowadzenie po asie serwisowym Joanny Kaczor (11:12). Przewaga przyjezdnych wzrosła po kolejnej zagrywce atakującej. Do gry włączyła się także Carolina Costagrande, dzięki której prowadzenie Impelu wzrosło do czterech „oczek” (11:15). W kolejnych akcjach wrocławianki zbudowały jeszcze wyższą przewagę, którą gospodyniom trudno było odrobić. Przy stanie 16:24 wrocławianki zyskały pierwszą piłkę setową. Milena Radecka rozegrała akcję przez środek, doprowadzając tym samym do remisu w rywalizacji.
W trzeciej odsłonie wynik otworzyła Klaudia Kaczorowska (1:0). Jednakże w kolejnej akcji wrocławianki zyskały punkt po autowej zagrywce Zuzanny Efimienko (1:1). Dalsza część seta była już bardziej wyrównana, ale po zerwanym ataku Costagrande i punktowym bloku sopocianki powiększyły prowadzenie do trzech „oczek”(7:4). Po regulaminowej przerwie punktowały natomiast obydwie drużyny. Sopocianki wypracowały jednak znaczącą przewagę nad rywalkami. Na drugiej przerwie technicznej gospodynie prowadziły już 16:12, natomiast po wznowieniu słabo z przyjęciem radziła sobie Kossainova i przewaga gospodyń wzrosła do sześciu punktów (18:12). Wydawać by się mogło, że sopocianki pewne sięgną po zwycięstwo w tej partii. Wrocławianki pokazały jednak dużo zacięcia w swojej grze i po ataku Skowrońskiej – Dolaty na tablicy wyników znów wyświetlił się remis (23:23). Końcówka przyniosła zatem dużo emocji, ale błąd Caroliny Costagrande zakończył tę partię zwycięstwem Atomu (28:26).
Początek czwartej odsłony okazał się zdecydowanie lepszy dla gospodyń. Po ataku Katarzyny Zaroślińskiej z piłki przechodzącej sopocianki prowadziły już 4:0. Ich prowadzenie wzrosło natomiast po dwóch udanych blokach (6:0). Z kolei pierwszy punkt w tym secie zdobyła dla wrocławianek Agnieszka Kąkolewska (6:1). Niemoc przyjezdnych trwała również po zakończeniu regulaminowej przerwy, a dobrą passę gospodyń przerwała dopiero Joanna Kaczor (10:3). W kolejnych akcjach obydwa zespoły zaczęły popełniać więcej błędów, ale to sopocianki utrzymywały wysoką przewagę również podczas drugiej przerwy technicznej (16:7). Po jej zakończeniu Maret Balkestein-Grothues obiła piłkę o blok rywalek, a prowadzenie jej zespołu wzrosło do dziesięciu „oczek” (17:7). Także końcówka partii należała do gospodyń, które bardzo pewnie czuły się w ataku i wykorzystywały błędu rywalek. Przy stanie 23:11 Maja Tokarska zapisała udany atak z obiegnięcia, natomiast w chwilę później sopocianki zakończyły mecz punktowym blokiem (25:11).
PGE Atom Trefl Sopot – Impel Wrocław 3:1
(26:24, 16:25, 28:26, 25:11)
MVP: Zuzanna Efimienko
PGE Atom Trefl Sopot: Radenković, Zaroślińska, Efimienko, Tokarska, Balkestein-Grothues, Kaczorowska, Durajczyk (libero)
Impel Wrocław: Radecka, Skowrońska-Dolata, Ptak, Kąkolewska, Costagrande, Kossanjowa, Durr (libero) oraz Sawicka (libero)
Autor: Marzena Janik
Źródło: informacja własna